mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Oto szansa dla ekologicznych modeli

Oto szansa dla ekologicznych modeli

Wrocław, a wkrótce także Częstochowa, to pierwsze polskie miasta, w których służby miejskie będą poruszać się elektrycznym samochodem. Na razie tylko jednym, ale jest szansa, że dzięki zmianom w przepisach o zamówieniach publicznych więcej urzędów państwowych oraz samorządowych, czy też firm z udziałem skarbu państwa postawi na pojazdy z alternatywnym źródłem napędu.

Oto szansa dla ekologicznych modeli
Dziś wszelkie firmy czy instytucje, które przy zakupie pojazdów samochodowych muszą korzystać z przepisów ustawy o zamówieniach publicznych, podczas przetargów kierują się tylko jednym kryterium - kryterium cenowym. Stąd zamawiający zdecydowanie najczęściej stawiają na ofertę najtańszą. Inne elementy, jak np. wpływ na środowisko, nie były jak dotąd brane pod uwagę. A że obecne w sprzedaży pojazdy z napędem eletrycznym bądź hybrydowym nie należą do najtańszym, dlatego też szanse, by zwyciężyły one w organizowanych przetargach są niemal równe zeru.

Jest jednak spora szansa, że niebawem się to zmieni. Ministerstwo Infrastruktury przygotowało bowiem projekt rozporządzenia, zgodnie z którym cena nie będzie już jedynym obowiązkowym kryterium wyboru, jakie będą musiały uwzględniać instytucje oraz firmy państwowe podczas ogłaszania przetargów. Projekt nowelizacji zakłada, że w przypadku zakupu pojazdów samochodowych kategorii M i N, innych niż pojazdy specjalne, konieczne będzie także uwzględnianie takich kryteriów jak zużycie energii, emisja dwutlenku węgla, tlenków azotu, cząstek stałych oraz innych zanieczyszczeń.

Zmienione rozporządzenie nie precyzuje jednak, jaką wagą mają mieć poszczególne kryteria. Zamawiający będzie miał tym samym sporą dowolność przy ustalaniu warunków przetargu, w zależności od tego, jakiego typu auto potrzebuje, a także od jego podejścia do kwestii ochrony środowiska. Zakłada się, że przede wszystkim władze dużych miast, chcąc podkreślić swoje ekologiczne nastawienie, będą w przetargach forować najbardziej ekologiczne modele.

Nowe przepisy stanowią sporą szansę zwłaszcza dla modeli napędzanych silnikiem elektrycznym. Wprawdzie dziś w ofercie znajduje się jedynie, wspomniany na wstępnie, Mitsubishi i-MiEV, ale już wkrótce dołączą do niego bliźniacze Citroen C-Zero oraz Peugeot iOn, a także Opel Ampera czy Chevrolet Volt. A w kolejnych latach swoje elektryczne modele zapowiadają już kolejni producenci. Większe szanse na zwycięstwa w przetargach będą mieć teraz także te auta, które charakteryzują się oszczędnymi silnikami, o niewielkiej emisji zanieczyszczeń i niskim spalaniu.

Zmiana przepisów dotyczących zamówień publicznych jest więc pierwszym krokiem, a może małym kroczkiem do tego, by nasze władze zaczęły promować zakup ekologicznych samochodów. Od dawna słyszy się bowiem głosy, że o ile na zachodzie Europy władze państw w różny sposób gratyfikują nabywców najbardziej ekologicznych modeli, to w Polsce nie mogą oni na nic liczyć. Być może po tej nowelizacji przepisów, również i prywatni nabywcy doczekają się czasów, w których zakup eko-pojazdów stanie się bardziej opłacalny.

Wybór elektrycznych pojazdów przez władze miast z pewnością wpłynie na to, że będą one zmuszone do rozwoju infrastruktury niezbędnej do ładowania na mieście baterii zasilających silniki elektryczne. To też może i powinno przyczynić się do większego zainteresowania tego typu autami przez szerszą grupę nabywców.

Podobne wiadomości:

Toyota pracuje nad autami elektrycznymi

Toyota pracuje nad autami elektrycznymi

Technika 2016-11-08

Elektryczna marka Volkswagena w Chinach

Elektryczna marka Volkswagena w Chinach

Aktualności 2016-10-06

Komentuj:

~dan 2011-03-10

otóż to, za jednego imieva można było kupić z 4-5 pand

~Greg12 2011-03-10

Coś tu jest nie halo. Z naszych podatków służby publiczne kupują coś takiego ???? To jest przerażająca niegospodarność i brak szacunku dla wyborców. Potrzebowali samochód mały to mogli Pandę , a nie to. IMIEV to samochód dla korporacji chcących wyróżniać się na ulicach. Zarobili kasę to mogą wydawać jak chcą. Ale jak widać oni liczą , państwowcy nie. Shit

~alojzy 2011-03-10

Wrocław zawsze był i będzie pionierem nowoczesności, nie co to te buraki z warszawy

~chychak 2011-03-10

cena, brak punktów ładowania prądu, niewiadoma jakość i trwałość, w tym przede wszystkim baterii, kwestie bezpieczeństwa - to wszystko powoduje, że do aut elektrycznych jeszcze dość długo ludzie będą podchodzić bardzo ostrożnie, niektóre fimry czy instytucje mogą sobie pozwolić na taki krok, ale to tylko z marketingowego punktu widzenia, a nie dla faktycznych korzyści

~tetryk 2011-03-10

nie no sorki, ale jeśli ten imiev kosztuje 160k zl, to nie wiem jakie te ulgi od państwa powinny być, bym się na takie autko zdecydował? dopłata 50 proc.?? opel ampera i volt mają kosztować ok. 200 tysi, to już kompletnie nie wiem kto to kupi, żeby się zwróciło trzeba chyba jeździć z 20 lat

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport