mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Pijani kierowcy nie stracą aut

Pijani kierowcy nie stracą aut

Sądy i prokuratura straciły poważny oręż w walce z pijanymi kierowcami. Sąd Najwyższy orzekł właśnie, iż odbieranie samochodów za jazdę pod wpływem alkoholu jest niezgodne z obowiązującym obecnie w Polsce prawem.

Pijani kierowcy nie stracą aut
Z rozstrzygnięciem kwestii, czy pojazd mechaniczny, który prowadzi osoba w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, jest przedmiotem służącym do popełnienia przestępstwa i czy możliwe jest orzeczenie przepadku takiego pojazdu do Sądu Najwyższego zwrócił się Prokurator Generalny. Według niego przepadek pojazdu mechanicznego powinien realizować cel prewencyjny, przez uniemożliwienie wykorzystania go przez sprawcę do ponownego popełnienia przestępstwa. Zwłaszcza, że praktyka wymiaru sprawiedliwości potwierdza nagminność przestępstw z art. 178a §1 kodeksu karnego popełnianych przez sprawców, wobec których orzeczono wcześniej zakaz prowadzenia pojazdów tej samej kategorii.

Skierowanie sprawy do SN wynikało po części z tego, że bardzo różnie do tego problemu podchodziły sądy powszechne, w których orzecznictwie ujawniło się wiele rozbieżności. W okresie od lipca 2006 r. do lutego 2008 r. prokuratorzy wnieśli w całym kraju aż 1.551 wniosków o orzeczenie przepadku samochodu, którym poruszał się sprawca wypadku. W ponad 500 sprawach sądy uwzględniły te wnioski, przy czym w niektórych dopiero w drugiej instancji po złożenia apelacji przez prokuratorów.

W wielu przypadkach ponadto sądy, uznając zasadność wniosków o przepadek, decydowały o zasądzeniu nawiązek na rzecz Skarbu Państwa na podstawie art. 44 §3 kk. według ich oceny przepadek pojazdu byłby rozstrzygnięciem niewspółmiernym do popełnionego czynu.

Z kolei w szeregu innych spraw sądy również przyjmowały prawną możliwość przepadku samochodu, jednak ze względu na konkretne okoliczności uznawały, że taka kara, jak i orzeczenie nawiązki w jej miejsce, byłaby niewspółmiernie surowa bądź wręcz niecelowa np. gdy pojazd stanowił wspólność majątkową albo służył zaspokajania potrzeb życiowych rodziny sprawcy.

Spora liczba jednak spraw zarówno w sądach pierwszej, jak i drugiej instancji kończyła się nieuwzględnieniem tychże wniosków prokuratorów. Według tej linii orzecznictwa przepisy kodeksu karnego, a zwłaszcza art. 44 §2 kk, nie uprawniają do orzeczenia przepadku pojazdu, którym poruszał się sprawca wypadku.

W uzasadnieniu wniosku Prokurator Generalny był zdania, iż w aktualnym stanie prawnym pojazd mechaniczny należy traktować podobnie jak przedmioty służące do popełnienia przestępstwa, jak np. broń palna, materiały wybuchowe czy inne niebezpieczne przedmioty.

Innego zdania był jednak ostatecznie Sąd Najwyższy. W uchwale SN z dnia 30 października 2008 r. (sygn. akt I KZP 20/08) można przeczytać, że pojazd mechaniczny stanowi przedmiot czynności wykonawczej przestępstwa, a więc nie należy do tej kategorii przedmiotów, które służą lub są przeznaczone do popełnienia tego przestępstwa.

Według sędziów SN, jeśli takie rozwiązanie (przepadek samochodu) miałoby służyć w walce z pijanymi kierowcami, to wówczas stosowne przepisy powinny zostać wprowadzone do obowiązującego kodeksu karnego.

Wyrok Sądu Najwyższego oznacza, że w ponad 500 przypadków, w których orzeczono przepadek auta, będzie można starać się o ich odzyskanie lub zwrot ich równowartości pieniężnej.
Tematy w artykule: pijani kierowcy mandaty

Podobne wiadomości:

Pijani kierowcy bez samochodów!

Pijani kierowcy bez samochodów!

Finanse i prawo 2007-04-26

Pijani zapłacą wyższe OC

Pijani zapłacą wyższe OC

Finanse i prawo 2006-10-27

Komentuj:

~robin 2008-11-13

dawaj_brachu - chyba Cię popieprzyło kolego ???????? a kto Ci broni pić ?? możesz się nawet zachlać na śmierć - tylko czemu masz mieć prawo do jazdy samochodem pod wpływem alkoholu i narażać życie innych ??

~dawaj_brachu 2008-11-12

niestety żyjemy w kulturze alkoholu. Niewiele sie bez alkoholu da zrobić, bawić sie nie da, zatańczyć nie można, do dziewczyny podejść i zagadać na trzeźwo się nie da, spotkać kumpla sprzed lat na ulicy i sie nie urżnąć - wielu się to w głowie nie mieści, Święto Narodowe albo inne uczcić na trzeźwo to niemożliwe. Jemy paskudnie i byle co, parówki z tektury idą jak woda bo to tanie, a doznania takie jak przyjemność, radość, miłe chwile to tylko po głębszym. Oto przyczyna.

~fanek 2008-11-12

wystarczy wg mnie zmiana niewielka kk i wprowadzenie przepisu o przepadku auta gdy sie jedzie pod wplywem, nic tak nie odstarsza jak surowa kara finansowa. bo prace spoleczne - OK, ale ktos se popracuje 2-5 tygodni i za parę miechów zapomni o tym i znów pojedzie po pijaku. A jeszcze niektórym to się może spodobać... A przepadek auta, bez względu czy za 100k, czy za 2k będzie boleć dużo dłużej...

~aaa 2008-11-12

A wystarczy prosty przepis. Za jazdę w stanie powyżej 0,5 promila wyrok według taryfikatora (podobnie jak mandat). A wyrok to prace społeczne, za każde 0,1 np. dwa tygodnie (sprzątanie ulic, pielenie krzaków, segregacja śmieci), jeśli do tego złamał przepis drogowy ze względu na to, że był pijany, to tradycyjny mandat plus prace społeczne razy 2. Unikanie prac społecznych - 3 lata odsiadki bez zawieszenia, kolejny raz 5 lat jako recydywa. Oszustwo przy pracach społecznych (podstawienie kogoś innego, próba przekupstwa, nie wykonywanie poleceń kierujących pracami) od 5 do 8 lat bezwarunkowego pozbawienia wolności. W ten sposób prace byłyby nie do uniknięcia. Nawet jak pracujących mieliby pilnować uzbrojeni konwojenci/strażnicy, to i tak koszty byłyby mniejsze niż szkody dla gospodarki jakie pijani kretyni powodują próbując dojechać po jednym.... A jakby taki jeden z drugim kozak (a w rzeczywistości miękki gówniarz niezależnie od wieku, bo jakby miał charakter to by odmówił picia skoro ma jechać) porobił przy śmieciach (oczywiście obowiązkowa kamizelka z napisem "pijany kierowca odbywa karę") raz czy drugi za darmo to by następnym razem się zastanowił. Do tego publikacja w ogólnokrajowy dzienniku twarzy i personaliów jegomościa na jego koszt (zciągał należność by komornik, i wtedy byłby powód do zabrania samochodu zgodnie z prawem). Ktoś powie, że się nie da tego zrobić? A właśnie, że się da :) to powyższe to kompilacja różnych przepisów z różnych państw (często nie powiązanych z prowadzeniem pojazdów po pijaku, ale z innymi przestępstwami) a więc możemy to wprowadzić. Problem w tym, że w Polsce samo picie jest problemem, a właściwie niedojrzałość pijących i brak odpowiedzialności za swoje czyny (co wychodzi też w innych dziedzinach życia).

~Greg 2008-11-12

No to pięknie. Kradnij, zabijaj i gwałć - sorry tego akurat nie wolno, chba że na większą skalę to wtedy nie podpada pod mordować..

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Nowe silniki i skrzynia biegów z polskich fabryk Toyoty
Nowe silniki i skrzynia biegów z polskich fabryk Toyoty
Pod koniec 2018 r. w Wałbrzychu Toyota Motor Manufacturing Poland rozpocznie produkcję nowych przekładni do hybrydowych modeli Toyoty. Z kolei w 2017 i 2019 roku będą montowane nowe silniki w fabyrce w Jelczu-Laskowicach.