mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Posłowie zadecydują, co z fotoradarami i wpływami z mandatów

Posłowie zadecydują, co z fotoradarami i wpływami z mandatów

Najbliższe posiedzenie Sejmu RP może zdominować debata nt. fotoradarów i wpływów z mandatów uzyskiwanych za pośrednictwem urządzeń rejestrujących prędkość. Odbędą się bowiem pierwsze czytania aż czterech projektów ustaw zmieniających przepisy w tym obszarze.

Posłowie zadecydują, co z fotoradarami i wpływami z mandatów
Problem zbyt rozwiniętej sieci fotoradarów oplatającej nasze drogi przewija się w mediach już od dłuższego czasu. Na drogi usiane fotoradarami narzekają kierowcy, a wielu ekspertów stara się dowieść, że wcale taka forma walki z piratami drogowymi nie musi być skuteczna, a urządzenia rejestrujące prędkość nie poprawiają bezpieczeństwa na drogach. Co więcej, zarzuca się, że fotoradary wcale nie mają zwiększyć bezpieczeństwa na polskich drogach, a ich prawdziwą rolą jest zapewnienie odpowiednich wpływów do budżetu państwa lub samorządu. Jeśli tak jest w rzeczywistości, to zadanie to dość słabo jest realizowane - na 1,5 mld zł planowanych przychodów z fotoradarów, po pierwszym kwartale roku na kierowcach udało się zarobić zaledwie niecałe 22,5 mln zł.

Również i politycy nie są głusi na coraz bardziej donośne narzekania i coraz częściej słychać komentarze o konieczności zmian w zakresie funkcjonowania całego systemu fotoradarów. Czy rzeczywiście kieruje nimi troska o dobro zwykłych kierowców, czy też wynika to z potrzeby chwili wynikającej z tak a nie inaczej kształtujących się sondaży - tego nie wiemy i nie będziemy teraz tego problemu starać się rozwikłać. Mamy jednak przypuszczenie, graniczące z pewnością, że niebawem czekają nas zmiany w tym obszarze.

Już na najbliższym posiedzeniu Sejmu poznamy aż cztery propozycje zmian przepisów - ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o drogach publicznych wraz z niektórymi innymi ustawami. Ich autorami są trzy opozycyjne partie - Solidarna Polska, Prawo i Sprawiedliwość oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej, a także rządząca Platforma Obywatelska.

Poniżej przedstawiamy najważniejsze propozycje zmian, jakie w swoich projektach przygotowały cztery wyżej wymienione ugrupowania.

Solidarna Polska
Według założeń zmniejszona ma zostać liczba fotoradarów - i to dość znacznie, bo aż o 80 proc. (w stosunku do planowanej liczby fotoradarów na 2013 roku), do nieprzekraczającego poziomu 60 w skali całego kraju. Wszystkie, jakie pozostaną, mają stać w takich miejscach, gdzie faktycznie zagrożone jest bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego (przy szkołach, w miejscach o dużym natężeniu ruchu pieszych).

Stworzony ma zostać państwowy celowy Fundusz Poszkodowanych w Wypadkach Komunikacyjnych, dysponowany przez Ministra Transportu, do którego będą trafiać wszystkie kwoty uzyskane z działania urządzeń rejestrujących. Wydatki z Funduszu Poszkodowanych będą przeznaczane na sfinansowanie pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach drogowych, a także na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Jak zapewniają politycy Solidarnej Polski, środki te nie będą mogły być przeznaczane na zakup kolejnych fotoradarów.

Prawo i Sprawiedliwość

Również i Prawo i Sprawiedliwość będzie chciało bardziej szczegółowo określić lokalizację stacjonarnych fotoradarów, głównie skupiając się na takich miejscach, gdzie wcześniej dochodziło do dużej liczby wypadków drogowych. Inspekcja Transportu Drogowego, prowadząc kontrolę fotoradarową przy użyciu przenośnych urządzeń bądź zainstalowanych w swoich pojazdach, będzie mogła robić to wyłącznie w miejscach oznaczonych, a w przypadku aut, po ich zaparkowaniu.

PiS będzie chciał utworzyć Fundusz Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W przeciwieństwie jednak do analogicznego Funduszu, zaproponowanego przez Solidarną Polskę, przychodami w tym przypadku mają być wpływy z grzywien uzyskane z mandatów karnych ujawnione przez fotoradary, z wyłączeniem jednak przychodów uzyskiwanych przez straż gminną (miejską). Środki Funduszu będą przeznaczane na inwestycje, modernizację, remonty związane z siecią drogową (budowę, przebudowę, remont, utrzymanie i ochronę dróg oraz obiektów inżynierskich) jako dotacja celowa na wniosek GDDKiA lub władz samorządowych, a także finansowanie zadań związanych z poprawą bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Sojusz Lewicy Demokratycznej
SLD chce, by dochody uzyskiwane z grzywien za wykroczenia ujawnione za pomocą fotoradarów w całości były przeznaczane na Krajowy Fundusz Drogowy. Z kolei ze zgromadzonych tam środków finansowano by zadania inwestycyjne, modernizacyjne lub remontowe związane z siecią dróg (nie tylko krajowych), utrzymanie i funkcjonowanie infrastruktury drogowej, a także działania na rzecz poprawy ruchu drogowego, w tym na edukację i popularyzację przepisów o ruchu drogowym.

Sojusz chce przeprowadzać ponadto audyt zainstalowanych już fotoradarów, a warunki lokalizacji nowych urządzeń wydaje się na 40 miesięcy i po każdych 3 latach pracy urządzenia rejestrującego przeprowadza się analizę pod kątem dalszej celowości jego pracy w danym miejscu. Ponadto minimalna odległość fotoradarów w ciągu drogi w jednym kierunku nie może być mniejsza niż 3 km (poza przypadkami odcinkowego pomiaru prędkości).

SLD chce także, by Inspekcja Transportu Drogowego obowiązkowo przesyłała zdjęcie lub link do strony w związku z popełnionym wykroczeniem drogowym. Dziś właściciel auta często musi wskazać prowadzącego samochód, znając tylko datę, godzinę i miejsce popełnienia wykroczenia.

Platforma Obywatelska
Platforma również jest za rozwiązaniem, by środki z wszystkich mandatów karnych nakładanych przez ITD trafiały w całości na konto Krajowego Funduszu Drogowego (obecnie trafia tam tylko część uzyskanych środków z kar, pozostałe zaś stanowią przychód budżetu państwa). Następnie będą one wykorzystywane na działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu na drogach krajowych oraz budowę lub przebudową dróg krajowych, a także na właściwe funkcjonowanie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Ze środków tych będzie finansowany również zakup, utrzymanie i naprawa oraz obsługa urządzeń służących do rejestracji prędkości.

39. posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, podczas którego odbędą się czytania powyższych projektów nowelizacji ustaw, odbędzie się w dniach 8-10 maja. Według porządku obrad pierwsze czytania ww. projektów zmian odbędą się już w środę.


Podobne wiadomości:

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Finanse i prawo 2016-11-11

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.

ITD ostro kontroluje autobusy i gimbusy

ITD ostro kontroluje autobusy i gimbusy

Aktualności 2016-10-11

Komentuj:

~alojzy 2013-05-07

a spróbuj, myślę, że miałbys wielkie rzesze fanów

~gonzo 2013-05-07

Czy można rząd podać do sądu o niegospodarność i zmarnowanie publicznych pieniędzy?

~krejzolka 2013-05-07

PiS i SP mają prawie identyczne te projekty, podobnie jak PO i SLD - widać kto z kim się niucha

~poseł 2013-05-07

oby tylko znowu czegoś głupiego nie uchwalili

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Android Auto dostępny bez samochodu
Android Auto dostępny bez samochodu
Koncern Google postanowił zainteresować się posiadaczami starszych samochodów, które nie mają na wyposażeniu wielkich, dotykowych wyświetlaczy czy zaawansowanych urządzeń multimedialnych. Aplikacja Android Auto będzie dostępna również na ekranie smartfona.