mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Problemy z ustawą o biopaliwach

Problemy z ustawą o biopaliwach

Wejście w życie na początku tego roku ustawy o biokomponentach stosowanych w paliwach ciekłych i biopaliwach ciekłych nie uregulowało wszystkich kwestii związanych z tym zagadnieniem.

Ustawa o biokomponentach stosowanych w paliwach ciekłych i biopaliwach ciekłych została uchwalona 2 października 2003 roku (Dz.U. nr 199 poz. 1934), a w życie weszła z początkiem tego roku. Proces legislacyjny trwał bardzo długo, już w 2002 roku Sejm uchwalił pierwszą wersję ustawy, która jednak została zawetowana w grudniu przez Prezydenta RP. Drugi projekt został odrzucony w całości decyzją Konwentu Seniorów, m.in. na skutek kontrowersyjnego zapisu „i inne rośliny”, który stwarzał możliwość produkowania biokompenentów z importowanych surowców, takich jak soja czy trzcina cukrowa.

Ustawa reguluje przede wszystkim zasady wytwarzania i obrotu paliwami ciekłymi z biododatkami oraz biopaliwami. Zgodnie z ustawą paliwami ciekłymi są benzyny silnikowe zawierające do 5% bioetanolu oraz do 15% eterów, a także olej napędowy zawierający do 5% estrów. Z kolei biopaliwami ciekłymi są benzyny zawierające powyżej 5% bioetanolu oraz powyżej 15% eterów, estry stanowiące samoistne paliwo (głównie do maszyn rolniczych) oraz ON zawierający powyżej 5% estrów. Każdego roku rząd do 31 października ma określić minimalne poziomy biokomponentów, jakie producenci paliw mają stosować.

Od samego początku pomysł z ustawą o biopaliwach wzbudzał szereg emocji. Z jednej strony rolnicy widzą w tym szanse na gwarantowany skup ich płodów rolnych. Biokomponenty mogą być wytwarzane z rzepaku, ziaren zbóż, ziemniaków, kukurydzy lub buraków cukrowych. Według szacunków Ministerstwa Rolnictwa ustawa może stworzyć ok. 4 tysięcy miejsc pracy na różnych etapach produkcji biopaliw. Z drugiej jednak strony istnieje realne zagrożenie, iż biopaliwa mogą przyczyniać się do awarii silników samochodowych. Z pewnością zastosowanie domieszek spirytusu zwiększy zużycie paliwa, gdyż mają one mniejszą wartość „kaloryczną”. Wg naukowców wszelkie biododatki są o 1/3 mniej wartościowe niż „czyste” benzyny. Przy 5-procentowej domieszce spowoduje to wzrost spalania o 1-2 proc. A, jak pokazuje rzeczywistość, wcale takie paliwa nie będą tańsze.

Pierwszy problem pojawił się z określeniem minimalnych wielkości biododatków. Choć ustawa weszła w życie 1 stycznia dopiero od 15 zaczęło obowiązywać rozporządzenie RM o minimalnej zawartości biokomponentów. Do końca września w benzynach ma się znaleźć minimum 1,602 proc. bioetanolu lub eteru, a w ostatnim kwartale ilość ta ma wzrosnąć do 2,403 proc. Jednocześnie w ON ma się znaleźć co najmniej 0,11 estrów rzepakowych.

Brak jest również innych rozporządzeń, których powstanie gwarantowała ustawa. Najważniejszym z punktu widzenia producenta i kierowcy może się okazać rozporządzenie regulujące wymogi jakościowe biopaliw. Choć istnieje zagrożenie karą 50 proc. wartości wprowadzonych do obrotu paliw ciekłych, biopaliw ciekłych i biokomponentów, producenci nie mogą otrzymać wymaganych świadectw jakości. Ministerstwo Gospodarki, odpowiedzialne za to rozporządzenie, tłumaczy, iż problemem jest przygotowanie odpowiednich norm jakościowych do estrów (biokomponent do olejów napędowych), które nie mają swojego odpowiednika w Europie. Problemu za to nie stwarzają normy dla bioetanolu (do silników benzynowych) ale ustawa narzuciła obowiązek umieszczenia obu norm w jednym rozporządzeniu...

Ponieważ większość firm miała ubiegłoroczne zapasy, w których stosowane już były biododatki (etanol i eter już od kilku lat są dolewane do paliw), tak więc ich tegoroczna sprzedaż jest na pograniczu prawa. Problem ten ma rozwiązać decyzja Rządowego Centrum Legislacyjnego, która rozdziela obowiązek ministerstwa na dwa oddzielne akty. Projekt rozporządzenia dotyczący bioetanolu jest już w toku przyspieszonego procesu legislacyjnego, zaś sprawa estrów została przełożona na drugie półrocze.

Z pewnością ustawa ta jest przedmiotem sporego zainteresowania kierowców, którzy mogą najbardziej odczuć niekorzystne zapisy. Na polskich stacjach nie będzie możliwości wyboru paliwa z lub bez biokompenentów. W tej dziedzinie polski rząd posunął się najdalej, UE nie nakłada obowiązku produkcji paliw wyłącznie z biokomponentami. Nie wiadomo też na razie, czy i jak będą oznaczone dystrybutory. Nie należy z pewnością wpadać w panikę już na początku obowiązywania ustawy. Już od kilku lat większość producentów paliw w Polsce stosuje pewną ilość biokomponentów. Problem może pojawić się później, gdy pojawią się biopaliwa z zawartością biododatków w wysokości ponad 5 proc, a także w wyniku zastosowania innych niż w Europie parametrów do produkcji biokomponentów. Już teraz koncerny samochodowe ostrzegają, iż mogą nie respektować roszczeń do napraw gwarancyjnych lub wprowadzić częstsze obowiązkowe przeglądy silników.

Nieprawidłowości związane z ustawą spowodowały, iż Rzecznik Praw Obywatelskich skierował ją Trybunału Konstytucyjnego, który ma zbadać, czy narzucanie  kierowcom zakupu paliwa z biokomponentami w nieokreślonej jasno ilości jest zgodne z konstytucją.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Citroen C-Elysee po nowemu
Citroen C-Elysee po nowemu
Po 4 latach od debiutu Citroen odświeża swojego budżetowego sedana. C-Elysée dostał nowy wygląd i dostęp do mobilnych usług. Auto na rynek trafi w pierwszym kwartale 2017 r.