mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Przekroczyłeś 24 punkty karne? To jeszcze nie musi być tragedia

Przekroczyłeś 24 punkty karne? To jeszcze nie musi być tragedia

Prawo jazdy, z punktu widzenia rynku pracy, jest dziś równie ważne jak skończone studia czy znajomość obcych języków. Dlatego przekroczenie 24 punktów karnych dla wielu osób oznacza prawdziwą katastrofę. Pojawiła się jednak nadzieja, że przekroczenie tego progu punktowego nie musi oznaczać automatycznej utraty prawa jazdy.

Przekroczyłeś 24 punkty karne? To jeszcze nie musi być tragedia
Dziś sytuacja wygląda następująco. Jeśli w przeciągu dwunastu miesięcy nazbierasz za różne drogowe "grzechy" ponad 24 punkty karne, o co wcale nie tak trudno, zważywszy, że niektóre wykroczenia drogowe zostały "wycenione" w taryfikatorze na 10 punktów karnych, policja odbierze Ci prawo jazdy. W jeszcze gorszej sytuacji są młodzi kierowcy (do roku od zdania egzaminu na prawo jazdy), bowiem tu utrata uprawnień do prowadzenia samochodu nastąpi już po przekroczeniu progu 20-punktowego.

Kierowcy mają jednak furtkę, dzięki której mogą obniżyć saldo punktów na swoim koncie. Jeśli wezmą udział w kursie reedukacyjnym, na którym w ciągu kilku godzin wysłuchają wykładów prowadzonych przez instruktorów jazdy, policjantów oraz psychologów, liczba punktów na ich koncie zredukuje się o sześć. Niestety, powyższe rozwiązanie nie dotyczy "młodych" kierowców, a ponadto w takim dodatkowym szkoleniu mogą jednak wziąć udział tylko raz na półrocze. Jednak i tak jest to rozwiązanie dla wielu zbawienne.

I właśnie taki kurs reedukacyjny jest przedmiotem pisma, jakie Rzecznik Praw Obywatelskich wystosował do Ministra Spraw Wewnętrznych. Powołuje się on na problemy, na jakie natrafiają kierowcy, którzy po otrzymaniu 24 punktów karnych udają się na kurs. Po jego zakończeniu nie dostają bowiem z powrotem prawa jazdy. Policjanci powołują się na przepisy rozporządzenia w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego (par. 8 ust. 6), zgodnie z którym nie ma możliwości zmniejszenia punktów karnych już po zgromadzeniu na swoim koncie ponad 24 punktów za wykroczenia drogowe.

Powyższą opinię potwierdza wiele sądów administracyjnych, które powołują się na wyżej wymienione unormowanie. Jednak zdarzają się również wyroki całkowicie odmienne. Niektóre sądy administracyjne uważają jednak, że powyższy przepis jest niezgodny z ustawą Prawo o ruchu drogowym, wykraczając poza ramy upoważnienia ustawowego.

W ocenie tych sądów, a także Rzecznika Praw Obywatelskich, Kodeks Drogowy w art. 130 ust. 4 wyłącza możliwość zmniejszenia liczby zebranych punktów karnych tylko wobec kierowców, którzy posiadają prawo jazdy krócej niż rok. W ustawie nie ma mowy o żadnych innych odstępstwach od tej zasady, ani też nie ma odesłania do rozporządzenia, które by określało dodatkowe ograniczenia w tym zakresie.

- Dlatego też, co do zasady, rozporządzenie nie może w dowolny sposób uzupełniać ani modyfikować treści ustawy, nawet jeśli za takim rozwiązaniem przemawiają względy celowościowe, czy też potrzeby związane z rozstrzyganiem konkretnych problemów prawnych - możemy przeczytać w piśmie RPO.

Powoduje to, że powyższy punkt rozporządzenia jest niekonstytucyjny, a także wpływa na odmienne decyzje wydawane przez sądy administracyjne. Dlatego też RPO w swoim piśmie apeluje o podjęcie stosownych kroków, czyli uchylenia par. 8 ust. 6 powyższego rozporządzenia.

Jeśli dojdzie do takich zmian przepisów, wielu kierowców z pewnością odetchnie z ulgą. Nie będzie nad nimi wisiało bowiem ryzyko całkowitej utraty prawa jazdy. Nawet po przekroczeniu bariery 24 punktów karnych, będą mogli oni udać się na kurs i zmiejszyć swój stan punktowy o sześć punktów. Będzie to naturalnie skuteczna metoda tylko dla kierowców, którzy uzbierają do trzydziestu punktów karnych i tylko raz w ciągu sześciu miesięcy. Osoby częściej łamiące przepisy ruchu drogowego z takiej furtki nie skorzystają.

Przypomnijmy jednak w tym miejscu, że od 2016 roku dość mocno zmienią się przepisy dotyczące zabierania prawa jazdy za punkty karne i obniżania stanu punktowego. Jeśli przekroczymy 24 punkty karne w ciągu dwunastu miesięcy, nie utracimy prawa jazdy, ale będziemy zmuszeni udać się na kurs reedukacyjny i przejść badania psychologiczne. Będzie on trwał jednak dłużej niż obecne kursy i z pewnością udział w nim będzie drożej kosztować. Korzyść będzie jednak taka, że po takim kursie nasze konto punktowe zostanie całkowicie wyzerowane. Gorzej, że taki kurs uratuje nad od utraty prawka tylko raz na pięć lat. Jeśli przed upływem tego okresu znowu przydarzy nam się uzbierać ponad 24 punkty karne w ciągu jednego roku, przed utratą prawka nic nas już nie uratuje.

Jeszcze bardziej uważać na drodze będą musieli kierowcy będący w tzw. okresie próbnym - do dwóch lat po zdaniu egzaminu na prawo jazdy (także powtórnym). Już po popełnieniu dwóch wykroczeń drogowych zostaną skierowani na kurs reedukacyjny.

Podobne wiadomości:

Redukcja punktów karnych nadal możliwa

Redukcja punktów karnych nadal możliwa

Finanse i prawo 2016-01-04

Chcesz zredukować punkty karne? Pospiesz się

Chcesz zredukować punkty karne? Pospiesz się

Finanse i prawo 2015-09-29

Komentuj:

~nacjo 2014-11-21

mocne słowa kierowcy zawodowego mają jednak w sobie sporo racji

~obywatel 2014-11-20

100% racji . POLSKA TO DZIKI KRAJ MUNDUROWYCH NIEROBÓW i US

~kierowca zawodowy 2014-11-20

Njlepiej zamknąć ten burdel zwany POLSKA . Tak opresyjnego PAŃSTWA i wrogiego własnym obywatelom nie ma na całym świecie. Można przejechać z Polski do Hiszpanii i z powrotem i nie zobaczycie policjanta . Przejeżdżając Polską granicę po przejechaniu 30 km można być 5 krotnie kontrolowany przez różna służby. Polowanie na kierowców to sport narodowy wszystkich mundurowych pajaców. JAK WAM NIE WSTYD WY PASOŻYTY SPOŁECZNE CO NIC NIE WYTWARZACIE I ŻYJECIE Z KRZYWDY LUDZKIEJ. WASZA PRACA NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z BEZPIECZEŃSTWEM , OD TEGO SĄ DOBRE DROGI. Udowadnianie na siłę swojego istnienia powoduje taki nieznośny już stan bezpieki w tym idiotycznym kraju. Dopóki będą immunitety i święte krowy nierządu na ulicach dopóty będzie jak jest czyli dno i 1 m mułu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu
BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu
Polski importer samochodów BMW przedstawił dziś cennik nowej "piątki". Auto będzie dostępne w salonach od 11 lutego 2017.