mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Punkty, których nie lubimy

Punkty, których nie lubimy

Na co dzień mamy do czynienia różnego rodzaju punktami. Jedni zbierają je podczas tankowania na stacjach benzynowych, inni z kolei regularnie otrzymują je na drodze po kontakcie z policjantami z wydziału drogowego. Tych punktów można unikać, próbować je zredukować lub nawet "zahandlować" nimi. Warto mieć jednak podstawową wiedzę.

Punkty, których nie lubimy
Pewnie wielu z nas po zebraniu kilku wykroczeń na przestrzeni dwunastu miesięcy często zastanawia się, jaka liczba punktów znajduje się dokładnie na naszym koncie. Niestety nie dowiemy się tego przez internet, a także telefonicznie czy mailowo. Nawet podczas kontroli drogowej policjant nie udzieli nam takiej informacji. Żeby uzyskać informację musimy pofatygować się do Komendy Wojewódzkiej Policji, a następnie do Wydziału Ruchu Drogowego. Oczywiście odpowiedniego dla naszego miejsca zamieszkania. Czasami uzyskamy taką informację w Komendzie Miejskiej lub Powiatowej, ale często zależy to od dobrego humoru funkcjonariusza. Podobnie jak w przypadku próby sprawdzenia trzeźwości.

Po okazaniu dokumentów takich jak dowód osobisty oraz prawo jazdy możemy otrzymać w formie ustnej lub pisemnej stan punktowy. Jest jedna uwaga. W przypadku potwierdzenia pisemnego musimy zapłacić 17 złotych opłaty skarbowej. Przedtem należy złożyć odpowiednie podanie.

Jak zebrać 24 punkty?

Limit 24 punktów karnych nie jest wcale taki duży. Szczególnie, że za niektóre wykroczenia możemy dostać ich nawet 10. Nie trzeba tutaj wsiadać za kółko na podwójnym gazie czy popełnić przestępstwo drogowe. Wystarczy na przykład ominąć pojazd, który zatrzymał sę w celu ustąpienia pierwszeństwa. Gdy nie zatrzymamy pojazdu w celu umożliwienia przejścia osobie niepełnosprawnej lub o ograniczonej sprawności również otrzymamy taką ilość punktów. No i tradycja, czyli przekroczenie dozwolonej prędkości o 50 km/h. W tym przypadku nasze władze planują jeszcze jeden środek zapobiegawczy. Być może już za kilka miesięcy utracimy prawo jazdy na kilka miesięcy z tego tytułu.

W przypadku gdy kierowca zbierze 24 punkty, traci prawo jazdy. Limit jest niższy dla tych, którzy posiadają dokument krócej niż rok – oni uprawnienia do prowadzenia pojazdów tracą po uzbieraniu 20 punktów. Punkty karne anulowane są dopiero po roku.

Jest ratunek
Na szczęście jest jeszcze jeden ratunek. Gdy będziemy już blisko limitu, kierowca może wybrać się na specjalne szkolenie organizowane przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego. Takie szkolenie kosztuje ok. 300 zł i kasuje 6 punktów karnych. Zazwyczaj trwa ono 6 godzin lekcyjnych. Biorący w nim udział są uświadamiani w kwestii skutków wypadków drogowych. Z takiego szkolenia można skorzystać maksymalnie raz na pół roku i jest ono przeznaczone tylko dla tych kierowców, którzy posiadają prawo jazdy dłużej niż rok.

Może handel?
Kreatywność ludzka nie zna granic i wiele osób będących w sytuacji podbramkowej próbuje zredukować liczbę punktów w nielegalny sposób. Jest to tzw. handel punktami. Wielu kierowców posiadających czyste konto reklamuje w internecie gotowość przyjęcia czyjegoś wykroczenia. Cena za jeden punkt karny waha się w granicach od 100 do 200 złotych. Musimy jednak wiedzieć, że takie postępowanie pociągnie za sobą konsekwencje prawne i to po obu stronach.

Zarówno osoba, która bierze na siebie winę, jak i ta która punkty sprzedaje, dopuszcza się poświadczenia nieprawdy. Zgodnie z art. 272 kodeksu karnego za czyn taki grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Nawet samo umieszczenie ogłoszenia może spowodować przykre konsekwencje, gdyż jest to publiczne nawoływanie do popełnienia czynu zabronionego, co grozi karą grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienia.

Czekają nas zmiany
Na początku tego roku planowano zmienić wiele w kwestii przyznawania i redukowania punktów karnych. Wśród zmian miały się pojawić m.in. ograniczenie w nakładaniu punktów – jednorazowo kierowca będzie mógł otrzymać jedynie 10 punktów karnych, bez względu na liczbę przewinień jakich się dopuścił. Redukowane punktów karnych nie będzie już miało charakteru dobrowolnego, a przymusowy. Po uzbieraniu 24 punktów kierowca zostanie skierowany na obowiązkowy kurs. Będzie się on składał z wykładów, a zakończony zostanie badaniem psychologicznym. Kosztować ma ok. 700 zł i trwać kilka dni. Kurs taki ma od razu zlikwidować wszystkie zgromadzone punkty karne. Jednak kierowca skierowany zostaje na niego jedynie raz na 5 lat. Jeżeli w tym  czasie zdąży znów uzbierać na swym koncie 24 punkty, prawo jazdy zostanie mu odebrane. Aby je odzyskać będzie musiał ponownie przejść kurs na prawo jazdy.

Podobne wiadomości:

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Finanse i prawo 2016-11-11

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Finanse i prawo 2016-10-10

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport