mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Ratowanie życia to obowiązek

Ratowanie życia to obowiązek

Choć liczba wypadków na polskich drogach stopniowo maleje, to i tak wciąż jest na nich wyjątkowo niebezpiecznie. A wypadki wiążą się z ofiarami. Niestety, nie wszyscy wiemy, jak w takich sytuacjach się zachować i czy nieumiejętna pomoc nie przyniesie nam dodatkowych kłopotów.

Ratowanie życia to obowiązek
Nasza wiedza dotycząca postępowania po wypadku drogowym sprowadza się do kilku podstawowych czynności. Po pierwsze, zabezpieczenie miejsca wypadku, tak by pozostawione na drodze auta bądź ich części nie były przyczyną kolejnych niebezpiecznych zdarzeń. Po drugie, wezwanie pomocy, w zależności od potrzeby - policji bądź pogotowia ratunkowego. Zanim jednak pomoc przybędzie, mijają cenne chwile, podczas których często decydują się losy uczestników wypadku. Niestety, większość z nas nie wie, jak w takim przypadku udzielać pomocy poszkodowanym, a niektórzy boją się, że zamiast pomóc, mogą wręcz zaszkodzić.

Problemem może być także wykorzystanie danych osoby poszkodowanej, które mogą okazać się pomocne podczas ratowania życia ludzkiego, a których wykorzystanie teoretycznie może łamać przepisy ustawy o ochronie danych osobowych.

– Widząc pacjenta potrzebującego natychmiastowej pomocy, nie zastanawiałbym się długo nad uzyskaniem niezbędnych mi do ratowania życia człowieka danych – mówi Grzegorz Nowak, ratownik medyczny. Są jednak osoby, które w obawie m.in. przed łamaniem ustawy o ochronie danych osobowych nie wykorzystałyby informacji o grupie krwi poszkodowanego w wypadku bądź jego danych osobowych do ratowania go. Czy słusznie?

Prawo po stronie ratujących


– Każdy ma obowiązek ratowania życia czy zdrowia, nawet gdyby wiązało się to z pozyskaniem i wykorzystaniem danych osobowych osoby potrzebującej pomocy – mówi dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Jego zdaniem o konieczności takiej stanowi m.in. art. 4 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Zgodnie z nim ten, kto zauważy osobę w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego bądź jest świadkiem zdarzenia powodującego taki stan, w miarę swoich możliwości i umiejętności musi niezwłocznie podjąć działania zmierzające do skutecznego powiadomienia o tym zdarzeniu odpowiednich podmiotów.

Ponadto z ustawy tej wynika, że ratując osobę znajdującą się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, można poświęcić jej dobra osobiste inne niż życie lub zdrowie, a także dobra majątkowe w zakresie niezbędnym do ratowania jej życia czy zdrowia. – Dla spełnienia tego obowiązku można przetwarzać informacje dotyczące osoby poszkodowanej, takie jak np. imię, nazwisko czy dodatkowe dane związane ze stanem jej zdrowia, zważywszy, że często sami wyrażamy zgodę na ich wykorzystanie w tym celu, nosząc opaski informujące o stanie zdrowia, dokumenty, takie jak np. karta ICE, czy wpisując numer ICE w telefonie komórkowym – zauważa dr Wojciech Wiewiórowski.

Wyższa konieczność – zapomnij o ustawie

Nierzadko świadkowie wypadków drogowych boją się nie tylko wykorzystać dane poszkodowanego do jego ratowania, ale także udzielić mu pierwszej pomocy przed przybyciem pogotowia ratunkowego. – Istnieje pojęcie prawne nazywane "stanem wyższej konieczności" i można je interpretować w ten sposób, że jeśli ktoś podejmuje czynności związane z akcją ratunkową, to nie ponosi odpowiedzialności za jej skutki, chyba że rażąco naruszył ten stan wyższej konieczności.

Tak mówi norma prawna – zauważa dr inż. Jacek Pok, dyrektor Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Jego zdaniem w stanie wyższej konieczności nie może być także mowy o naruszaniu ustawy o ochronie danych osobowych. – Gdy odczyta się informację o grupie krwi poszkodowanego i przekaże ją pod numer 112, będzie to bardzo cenna informacja dla pogotowia ratunkowego. Żadnego łamania prawa wtedy nie ma i nie można wyciągnąć konsekwencji prawnych w stosunku do osoby, która te dane wykorzystuje. Pod warunkiem, że nie będą one wykorzystane poza tą akcją – mówi dr inż. Jacek Pok.

Nie pomożesz? Pożałujesz

Co grozi osobom, które nie udzielą poszkodowanemu pomocy? Pytany o to dr Wojciech Wiewiórowski wskazuje m.in. na dwie wytyczne prawne. Pierwsza z nich to art. 162 Kodeksu karnego, w którym czytamy: "Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Istotny jest także art. 93 obowiązującego kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym "prowadzący pojazd, który uczestnicząc w wypadku drogowym, nie udziela niezwłocznej pomocy ofierze wypadku, podlega karze aresztu albo grzywny".

Choć w apelach policji do kierowców próżno szukać zaleceń dotyczących korzystania z danych osobowych, zdaniem specjalistów medycznych wartością, którą trzeba mieć na uwadze, jest nie tylko życie poszkodowanego, ale także dane, które mogą pomóc je uratować.

– Gdy pacjent znajduje się w stanie zagrożenia życia, cenna jest każda upływająca minuta, sekunda. W sytuacji np. nagłego zatrzymania krążenia, kiedy pacjent nie ma funkcji życiowych i konieczne jest prowadzenie resuscytacji krążeniowo-oddechowej, ratownicy medyczni próbują uzyskać jak najwięcej informacji medycznych. Bez wątpienia znajomość przeszłości chorobowej pacjenta i chociażby przyjmowanych przez niego leków może ułatwić prowadzenie działań ratowniczych, a finalnie zwiększyć szanse nie tylko na przeżycie, ale i na powrót do zdrowia – mówi ratownik medyczny Grzegorz Nowak.
Także dr Andrzej Nabzdyk, mistrz świata w ratownictwie medycznym z 2008 roku, uważa, że korzyści z szybkiego dostępu do danych medycznych poszkodowanego mogą uratować niejedną osobę. – Dzięki danym zawartym w urządzeniach takich jak MinHolder lekarz SOR [szpitalny oddział ratunkowy] w ciągu kilkudziesięciu sekund dowie się wszystkiego, co mogło mieć wpływ na stan, w którym znajduje się chory – mówi.
Tematy w artykule: wypadki

Podobne wiadomości:

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak rok temu

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak...

Aktualności 2016-05-30

Tragiczny bilans na drogach

Tragiczny bilans na drogach

Aktualności 2016-03-29

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport