mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Stacje Kontroli Pojazdów wymagają więcej... kontroli

Stacje Kontroli Pojazdów wymagają więcej... kontroli

Na konferencji R2RC omawiano stan polskich Stacji Kontroli Pojazdów i ich patologię. Brak kontroli nad SKP ma wpływ nie tylko na bezpieczeństwo na drogach, ale też na państwową gospodarkę.

Stacje Kontroli Pojazdów wymagają więcej... kontroli

Na konferencji, w której wzięli udział Alfred Franke Prezes SDCM, Jarosław Cichoń Wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Techniki Motoryzacyjnej oraz Jerzy Maliński Prezes MOVEO Organizacji Pracodawców Motoryzacyjnych, omawiano kłopoty polskiego systemu Stacji Kontroli Pojazdów. Spotkanie rozpoczął skecz, odegrany przez aktorów Teatru Baza. Przedstawienie pokazało powiązanie i zależności pomiędzy funkcjonowaniem SKP, warsztatami, dystrybucją części, gospodarką i środowiskiem naturalnym.

Na spotkaniu podkreślano, że wielu kierowców  jeździ do warsztatów dopiero wtedy, gdy usterka w samochodzie uniemożliwia dalszą jazdę lub bardzo utrudnia użytkowanie pojazdu. Przeglądy powinny być dokonywane regularnie, a usterki usuwane na bieżąco, żeby zminimalizować zagrożenie, które niesprawny pojazd stwarza na drodze. Niestety nie sprzyja temu dziurawy system obowiązkowych kontroli technicznych.

Mimo że wiele aut poruszających się po polskich drogach ma podbity przegląd, niestety ich stan techniczny jest daleki od ideału. A to przekłada się na liczbę wypadków. Co ciekawe, policyjne statystyki mówią, że zły stan techniczny jest przyczyną zaledwie... 1% wypadków. Dlaczego tak jest? Otóż, jak podaje motofocus "policjanci, którzy przybyli na miejsce wypadku, w rubryce „przyczyna” często dla świętego spokoju wpisują: niedostosowanie prędkości do warunków drogowych." Jednak według anonimowej ankiety, przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli, dowiadujemy się, że zły stan techniczny pojazdów odpowiada za aż 10% wypadków. Według Komisji Europejskiej w całej Unii odsetek ten wynosi 6%.

Statystyki są szokujące. Spośród 31 milionów aut, znajdujących się w bazach CEP, ważne badanie techniczne ma zaledwie 16 mln. Oczywiście, dane CEP są przestarzałe i figuruje w nich ok. 7 milionów aut, których tak naprawdę już nie ma. Ale to i tak n drogach pozostaje miliony samochodów bez ważnego przeglądu.

Bezpieczeństwo na drogach nie jest tu jedyną kwestią. Na niesprawnym systemie SKP traci też gospodarka. Zazwyczaj jest tak, że w przypadku, gdy nie uzyskamy przeglądu w jednej stacji, zamiast jechać do warsztatu i kupować części, jedziemy do drugiego punktu kontroli, gdzie traktują nas pobłażliwiej i dają pieczątkę. (Oczywiście mówimy tutaj o sytuacji, gdzie usterka w naszym pojeździe jest poważna, a nie w momencie, gdy np. przepaliła się żarówka.) W efekcie, odbija się to negatywnie na bezpieczeństwie ruchu drogowego, co pokazują m.in. badania Inspekcji Transportu Drogowego. W ich raporcie aż w 40% przypadków inspektorzy zakwestionowali stan techniczny pojazdów.

– Działalność tzw. liberalnych SKP, szkodzi całej branży motoryzacyjnej i bezpieczeństwu na drodze jednocześnie– uważa Bogumił Papierniok, dyrektor zarządzający firmy Moto-Profil. – Kierowca, który otrzymał, choć nie powinien, pieczątkę w dowodzie, nie odstawi samochodu do warsztatu, by zlecić stosowne naprawy. Warsztat nie wykona usługi, dystrybutor nie sprzeda części, a zamówień nie będzie miał przez to również ich producent – wyjaśnia Papierniok.

Tematy w artykule: stacje kontroli pojazdow przeglad

Podobne wiadomości:

Przegląd samochodu - zapłacisz drożej!

Przegląd samochodu - zapłacisz drożej!

Finanse i prawo 2016-10-19

Nadchodzą duże zmiany w przeglądach

Nadchodzą duże zmiany w przeglądach

Finanse i prawo 2015-09-01

Komentuj:

Aldik 2015-12-31

Tu chodzi o kase, jak ktoś jej nie ma to nie wyczaruje tylko dlatego ze mu wprowadzą ograniczenia wjazdy do centrum... Najedzony głodnego nie zrozumie...

~Po co kupować nowe ekologiczne auto? 2015-11-15

Witam. Co przeciętny Polak ma z tego, że wypłaci dużo pieniędzy na zakup nowego auta z normą euro 6 ? Auto szybko traci na wartości, po 4 latach można stracić i 50 000 zł. Coraz częściej każdy zastanawia się, że lepiej mu jeździć dalej starym kopcącym , bez norm i po 4 latach nie tracisz prawie nic. Masz grata za 10 000 to te 4 lata spokojnie przejeździe i jeszcze go sprzedaż, a przy okazji nie musisz się martwić, że ci go ktoś ukradnie ( drogie auto Casco), że ci ktoś zarysuje na parkingu, nie musisz dbać o słabą powłokę lakieru bo w starym to i blachy lepsze, i lakier który umyjesz Ludwikiem i nic mu sie nie stanie ... Aby pozbyć się z Polski starych gratów muszą być korzyści dla kupującego.. Musi wiedzieć, że np tym swoim nowym wjedzie tam gdzie inny starym kopciuchem nie może np do stref w centrum - tak jak w Londynie. Więcej nowych będzie w centrum to każdy dba to ci ci nie stuknie drzwiami na parkingu na którym przy okazji będzie więcej miejsc, bo stare nie wjadą. Po czasie ci co oszczędzali i jeździli starym Golfem tdi wkurzą sie i w końcu zmieni na nowy z euro 6 ... I nie powinny to być delikatne strefy tylko odważnie zadecydować, aby ludzie nie sprowadzali już tych starych gratów...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Wielkie stolice zakażą Diesli
Wielkie stolice zakażą Diesli
Paryż, Madryt, Ateny i Meksyk będą pierwszymi metropoliami, które zabronią wjazdu samochodom z silnikami Diesla. To efekt szczytu C40, gdzie przedstawiciele największych miast z całego świata dyskutowali na temat zmian klimatycznych i zanieczyszczenia powietrza.