mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Surowsze kary dla pijanych kierowców i piratów drogowych

Surowsze kary dla pijanych kierowców i piratów drogowych

Na wczorajszym posiedzeniu rządu przyjęto szereg rozwiązań, które mają zwiększyć poziom bezpieczeństwa na naszych drogach. Surowiej będą karani m.in. ci kierowcy, którzy zasiadają za kierownicą w stanie nietrzeźwym oraz poruszają się z nadmierną prędkością.

Surowsze kary dla pijanych kierowców i piratów drogowych
Przyjęte przez Radę Ministrów na wczorajszym posiedzeniu propozycje zmian niektórych ustaw, w tym Kodeksu karnego, wpisują się w zapowiedzianą wojnę rządu z nietrzeźwymi kierowcami, jaka została wypowiedziana w styczniu br. po serii tragicznych wypadków na polskich drogach.

Surowe kary za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu to jeden z najważniejszych sposobów na poprawę bezpieczeństwa na drogach. System kar ma też uwzględniać zadośćuczynienie ofiarom wypadków.

Zgodnie z projektem, kierowca, który został przyłapany pierwszy raz na prowadzeniu w stanie nietrzeźwości, zostanie obowiązkowo pozbawiony przez sąd prawa jazdy na okres od 3 do 15 lat. W tym przypadku sąd będzie także orzekał świadczenie pieniężne w wysokości co najmniej 5 tys. zł. Taka sama sankcja ma być nakładana za jazdę pod wpływem środków odurzających lub gdy kierowca zbiegnie z miejsca wypadku. Jeśli kierowca będzie prowadził po raz drugi w stanie nietrzeźwości, to utraci prawo jazdy dożywotnio, a świadczenie pieniężne wyniesie co najmniej 10 tys. zł.

Kierowca, który prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości, a spowodował wypadek, którego następstwem była śmierć innej osoby lub ciężki uszczerbek na jej zdrowiu (np. trwałe kalectwo) – również automatycznie dożywotnio straci prawo jazdy. Odstąpienie przez sąd od tej sankcji będzie możliwe, jeśli zaistnieją szczególnie uzasadnione okoliczności. W tej sytuacji przewidziano nawiązkę w wysokości co najmniej 10 tys. zł. Sąd w tych przypadkach będzie mógł orzec podanie wyroku do publicznej wiadomości.

Zgodnie z projektem, prowadzenie pojazdu bez wcześniej utraconych uprawnień będzie przestępstwem. Dziś taki czyn jest wykroczeniem i wielu kierowców, mimo braku uprawnień, nie ma większych oporów przed ponownym zajęciem miejsca za kierownicą. Jeśli zmiany wejdą w życie, takim osobom będzie już grozić grzywna, a także kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat.

Projekt zmian przewiduje również, że kierowca skazany za jazdę pod wpływem alkoholu, który po upływie kary będzie chciał odzyskać utracone prawo jazdy, będzie zmuszony do zainstalowania w swoim aucie blokady alkoholowej. Uniemożliwi ona włączenie silnika, gdy poziom alkoholu w powietrzu wydychanym przez kierowcę wyniesie 0,1 mg alkoholu w 1 dm3. Posiadanie blokady będzie obowiązkowe przez 3 lata. Informacja o tym, że dany kierowca może prowadzić pojazd tylko z blokadą będzie zamieszczana w jego prawie jazdy w formie kodu.

Podstawą stwierdzenia przez policję realizacji tego obowiązku będzie posiadanie przez kierowcę stosownego zaświadczenia wydawanego przez diagnostę, potwierdzającego sprawność techniczną urządzenia. Obowiązek przeprowadzenia badania technicznego pojazdu w zakresie wyposażenia w blokadę alkoholową ciążyć będzie na kierowcy, którego dotyczy to ograniczenie.

Wśród zmian pojawiła się również propozycja resortu spraw wewnętrznych, by osobom, które przekroczą dozwoloną prędkość o 50 km/h w obszarze zabudowanym, odbierać uprawnienia do prowadzenia pojazdami na trzy miesiące. Takie rozwiązanie byłoby zupełnie nowe w polskich przepisach. Stosują je natomiast już inne kraje UE, w tym. m.in. Belgia, Dania, Portugalia, Holandia, Francja. Kierowcom, który przekroczą dozwoloną prędkość o 50 km/h, prawo jazdy zostanie odebrane bezpośrednio przez kontrolującego policjanta. Jeśli pomimo tego, ukarana w ten sposób osoba zdecyduje się prowadzić pojazd, 3-miesięczny okres, na jaki zatrzymane zostało prawo jazdy, będzie przedłużony o kolejne 6 miesięcy. Jeżeli w "okresie przedłużenia" znowu będzie prowadził pojazd – to karą będzie cofnięcie mu uprawnień do kierowania pojazdami.

Identyczną karę przewidziano dla osób, które będą przewozić w pojeździe większą liczbę osób niż przewidują to przepisy. Z rozwiązania tego zostaną wyłączone pojazdy komunikacji miejskiej, w której są miejsca stające, a kierowca nie ma możliwości kontrolowania liczby pasażerów.

W przypadku młodych kierowców (do dwóch lat od wydania prawa jazdy) cofnięcie uprawnienia do kierowania pojazdami będzie następowało w razie popełnienia w tym okresie trzech wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji lub jednego przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Zachowane zostaną również przepisy, na podstawie których uprawnienie do kierowania pojazdami będą tracili kierowcy za naruszenie przepisów ruchu drogowego (po przekroczeniu 20 punktów karnych), którego dopuścili się w okresie pierwszego roku posiadania prawa jazdy.

Podczas wczorajszego posiedzenia Rady Ministrów rozważane były również inne propozycje (poselskie), które miałyby uderzać w kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego. Rozważano m.in. podwyższenie dolnej granicy kary pozbawienia wolności (z 6 miesięcy do roku) i górnej (z 8 do 10 lat) za spowodowanie wypadku drogowego, którego następstwem jest śmierć innej osoby lub trwałe kalectwo. Przepis ten przewiduje też zniesienie możliwości warunkowego zawieszania kar pozbawienia wolności oraz przepadek pojazdu, którym poruszał się sprawca wypadku. Założono w nim również, że prowadzenie pojazdu bez uprawnień (wcześniej utraconych), będzie przestępstwem.

Rząd, odnosząc się do tych propozycji, zwrócił uwagę, że proponowane zaostrzenie kar zaburzyłoby równowagę w systemie sankcji karnych. Z poselskiej propozycji podwyższenia kar wynika, że za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu, popełnione w stanie nietrzeźwości, groziłaby kara do 15 lat pozbawienia wolności. Zdaniem rządu, trudno uznać, że obecna kara pozbawienia wolności do lat 12 jest łagodna, a kara pozbawienia wolności do lat 15 będzie postrzegana jako surowa.

Według rządu, także propozycja przepadku pojazdu, którym poruszał się sprawca wypadku, jest nieuzasadniona. W świetle orzeczenia Sądu Najwyższego z 2008 r., przepadek samochodu stanowiłby wyłom w ogólnej zasadzie, że przepadek mienia może być zasądzony jedynie wobec przedmiotów służących (lub przeznaczonych) do popełnienia przestępstwa. W opinii Sądu Najwyższego, samochód nie jest takim przedmiotem. Posłowie zaproponowali też, aby w przypadku współwłasności pojazdu sąd orzekał wobec sprawcy przepadek równowartości udziału posiadanego przez niego w aucie. Według rządu taki przepis oznacza, że sprawca, który jest właścicielem pojazdu i spowoduje wypadek, będzie w gorszej sytuacji niż współwłaściciel samochodu.

Według Rady Ministrów należy także rozważyć poselskie propozycje podwyższenia górnej granicy grzywny orzekanej w postępowaniu mandatowym (z 500 do 1.000 zł), a w wypadku zbiegu wykroczeń (z 1.000 do 2.000 tys. zł). Uzupełnienia i dopracowania wymagają propozycje poddania obowiązkowej terapii uzależnień kierowcy, na jego koszt, jeśli zamierza odzyskać utracone prawo jazdy, zabrane mu za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

Podobne wiadomości:

Mobilne prawo jazdy i dowód rejestracyjny w 2017

Mobilne prawo jazdy i dowód rejestracyjny w...

Finanse i prawo 2016-11-23

Prawo jazdy - od dzisiaj łatwiej zdać egzamin

Prawo jazdy - od dzisiaj łatwiej zdać egzamin

Finanse i prawo 2016-11-11

Komentuj:

Wieszal 2014-06-12

Wg mnie jednym z najlepszych rzeczy jaka padałw propozycjach to dodanie do kodeksu wykorczenia jakim jest kierowanie pojazdem do którego zostały cofnięte uprawnienia, zaostrzenie przepisów i kar pieniężnych napewno pomoże tępić pijanych kierowców. Pełnym sukcesem tego nazwać nie można ale napewno krokiem w przód. W końcu się za coś konkretnie wzieli.

~Rex 2014-06-12

Oczywiście, że ich to ominie.

~nikt 2014-06-12

nie rozumiem czemu mają opory przed zabieraniem aut pijanym kierowcom, a co to by poskutkowało, jakby nie mial czym jeździć, to by nie jeździł

~KFAS 2014-06-12

Wydać więcej pieniędzy na budowę torów tak żeby w Polsce a nie jest wielka było by zagęszczenie minimum 1 tor co sto kilometrów to zmniejszyło by ilość piratów na drogach drastycznie ! Ale lepiej robić pitu pitu i łatać dziurę kasą z mandatów . Po kolejnym podwyższeniu kar za przekroczenia prędkości i zbieg wykroczeń sądy się zakorkują bo ilość odwołań od nałożonych mandatów zwiększy si,ę diamieralnie i znów wyjdzie na wierzch prostactwo Polaków i nieudolność prawa.

~janko 2014-06-11

brawo, tylko konsekwencji w tym karaniu pijanych i piratów, żeby np. nie ominęła ona posłów, sędziów czy celebrytów

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Nowa akcyza na samochody - rząd pracuje nad zmianami
Nowa akcyza na samochody - rząd pracuje nad zmianami
Minister Finansów poinformował o pracach nad zmianami w zasadach płatności akcyzy. W niedalekiej przyszłości podatek będzie zależeć nie tylko od pojemności silnika, ale również od wieku samochodu.