mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Szykują zmiany w fotoradach i mandatach za nadmierną prędkość

Szykują zmiany w fotoradach i mandatach za nadmierną prędkość

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie poselskiego projektu nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, który wprowadza m.in. zmiany w karaniu za wykroczenia ujawnione przez fotoradar czy w wysokości mandatów za przekroczenie prędkości.

Szykują zmiany w fotoradach i mandatach za nadmierną prędkość
Proponowane zmiany przepisów, jak argumentują pomysłodawcy nowelizacji, są następstwem wciąż utrzymującego się zagrożenia wypadkami na polskich drogach z powodu nadmiernych prędkości, rozwijanych przez wielu kierowców, i związaną z tym dużą liczbą ofiar. Projektodawcy zwracają także uwagę na drugi powód zmian. Chodzi o niedomagania obecnego systemu nakładania mandatów i egzekwowania kar od sprawców wykroczeń drogowych, co niesie ze sobą negatywne skutki dla skarbu państwa.

Wprowadzenie trybu administracyjnego

Obecny tryb mandatowy obarczony jest wieloma wadami, które powodują, że postępowanie w sprawach o wykroczenia jest czasochłonne, nieefektywne i kosztowne, a i tak w wielu wypadkach sprawca unika odpowiedzialności. Nie wystarczy bowiem samo ustalenie właściciela lub posiadacza pojazdu, którym dokonano naruszenia, trzeba jeszcze ustalić, kto kierował tym pojazdem w chwili wykroczenia. Wystarczy dodać, że tylko w przypadku 50 proc. spraw prowadzonych przez ITD w związku z ujawnionym przez fotoradar przekroczeniem prędkości nałożono grzywnę w drodze mandatu karnego. W pozostałych przypadkach właściciel lub posiadacz pojazdu celowo przedłużał postępowanie (np. wskazywał kolejne osoby, którym użyczył pojazd), bądź nie reagował na pisemne wezwania, co w konsekwencji powodowało przekroczenie terminu postępowań mandatowych (określonego w art. 97 § 1 pkt 3 ustawy Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia.

Zgodnie z proponowanymi regulacjami, w przypadku ujawnienia wykroczenia drogowego bez jednoczesnego zatrzymania i ukarania sprawcy (nie tylko przekroczenie prędkości, ale również przejazd na czerwonym świetle), kara za to wykroczenie byłaby nakładana w trybie administracyjnym automatycznie na właściciela pojazdu.

Nałożenie mandatu

Główny Inspektor Transportu Drogowego zawiadomi właściciela czy posiadacza samochodu o wszczęciu postępowania administracyjnego, przesyłając niezbędne dane o popełnionym wykroczeniu (obraz pojazdu, data, czas, określenie miejsca ujawnienia naruszenia, prędkość pojazdu, numer identyfikacyjny urządzenia), a także o właścicielu uzyskane z Centralnej Ewidencji Pojazdów wraz z pouczeniem o prawach i obowiązkach. Po otrzymaniu materiału dowodowego, będziemy mieć 14 dni na ewentualną odpowiedź.

Kara pieniężna nie zostanie nałożona, gdy wykonane zdjęcie nie pozwoli na identyfikację pojazdu. Postępowanie administracyjne zostanie umorzone także w przypadku, gdy samochód zostanie użyty wbrew naszej woli, gdy na zdjęciu będzie pojazd uprzywilejowany bądź należący do przedstawicielstw dyplomatycznych obcych państw bądź organizacji międzynarodowych, które korzystają z immunitetów. Od kary uchronimy się również, jeśli posiadamy dowód na to, że przed dniem wykonania zdjęcia przez fotoradar nastąpiło przeniesienie jego własności. Czynnikiem, który może zdecydować o odstąpieniu od kary, jest także działania w stanie wyższej konieczności w chwili popełnienia wykroczenia.

Wysokość mandatu

Urządzenie rejestrujące prędkość nie będzie rejestrować przekroczenia prędkości do 10 km/h. Wysokości mandatu za większe przekroczenia dopuszczalnej prędkości będą natomiast uzależnione od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za rok poprzedzający i będą się kształtować według poniższej przekroczenia prędkości dopuszczalnej:
- o 11 km/h do 20 km/h włącznie – 3% (przeciętnego wynagrodzenia),
- o 21 km/h do 30 km/h włącznie – 5%,
- o 31 km/h do 40 km/h włącznie – 9%,
- o 41 km/h do 50 km/h włącznie – 14%,
- o 51 km/h i więcej – 20%.
Jak wynika z obecnych danych podanych przez Główny Urząd Statystyczny, jazda z prędkością o ponad 50 km/h większą od dopuszczalnej kosztowałaby 750 zł. To jednak nie jest maksymalny możliwy poziom mandatu za zbyt szybką jazdę. Jeśli naruszenie prędkości miało miejsce na obszarze zabudowanym, wówczas kwota mandatu automatycznie ulega podwojeniu. Jeśli z kolei w ciągu 12 miesięcy od dnia popełnienia pierwszego naruszenia prędkości nałożona zostanie czwarta kara pieniężna, wówczas wysokość tego mandatu i każdego kolejnego będzie podwyższana o 50 proc. Jak łatwo wyliczyć, maksymalna kwota mandatu za zbyt szybką jazdę będzie mogła wynieść nawet 2250 zł.

Podobną wysokość będzie mieć mandat za przejazd na czerwonym świetle - wyniesie on 20 proc. średniej pensji w gospodarce narodowej, jednak na obszarze zabudowanym kwota ta zostanie podwojona. Czwarta i każda kolejna kara za to naruszenie przepisów w ciągu 12 miesięcy będzie skutkować podwyższeniem mandatu o 50 proc.

Środki z tytułu kar pieniężnych z powyższych wykroczeń będą przekazywane na zadania związane z poprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego na drogach krajowych oraz na budowę lub przebudowę dróg krajowych.

Strażnicy miejscy bez fotoradarów

Przepisy zakładają ponadto, że wszystkie atrapy bez aktywnych fotoradarów zostaną usunięte w ciągu 18 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. W tym samym czasie straż miejska (gminna) będą musieli przekazać fotoradary stacjonarne Inspekcji Transportu Drogowego. Oznacza to, że, uwzględniając wejście w życie niniejszych przepisów, straże miejskie (gminne) będą mogły korzystać ze stacjonarnych fotoradarów jeszcze przez ok. dwa lata. Krócej, bo tylko maksymalnie przez trzy miesiące od dnia wejścia w życie ustawy, będą mogli korzystać z przenośnych urządzeń rejestrujących, które zostaną przekazane następnie policji. Po tych zmianach strażnicy miejscy (gminni) w zakresie przepisów ruchu drogowego będą uprawnieni jedynie do kontroli kierujących łamiących zakaz ruchu w obu kierunkach.

Nocą pojedziemy wolniej

Nowelizacja zakłada jeszcze jedną istotną zmianę. Bez względu na porę doby na obszarze zabudowanym, o ile znaki drogowe nie stanowią inaczej, będzie obowiązywała jedna dopuszczalna prędkość (50 km/h). Tym samym w godzinach nocnych nie będzie można już bezkarnie poruszać się z prędkością o 10 km/h większą.

Proponowane zmiany przepisów wejdą w życie w terminie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy.

Podobne wiadomości:

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Finanse i prawo 2016-11-11

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Finanse i prawo 2016-10-10

Komentuj:

~Clex2 2015-03-12

karasz się sam. Nikt cię nie zmusza do zbyt szybkiej jazdy.

~Clex2 2015-03-12

w Szwecji po pierwsze nie ma tolerancji 10km/h, mandat otrzymuje się za przekroczenie o nawet 2 km/h. Po drugie mandaty w odniesieniu do zarobków są jeszcze wyższe. Po trzecie tam gdzie jest 80 poza obszarem zabudowanym wszyscy jadą 80. W Polsce ograniczenie na podobnej drodze wynosi 90 a ponad polowa jedzie ponad 110, a co ńiektorzy 130. Problem oznakowania może istnieje, ale jest trzeciorzędny. Polacy chcieliby mieć to z zachodu co jest dobre indywidualnie : wysokie zarobki i opiekę społeczna. Ale nie akceptują rygorów prawnych i wysokich podatków, które sa podstawa wszystkich dobrze zorganizowanych krajów europejskich.

~:) 2015-03-12

uzależnione od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za rok poprzedzający i będą się kształtować według poniższej przekroczenia prędkości dopuszczalnej:A dla czego nie od realnych zarobków?Nigdy nie zarabiałem średniej krajowej.Skąd oni mają takie dane? Mam 900 zł renty i od tego dochodu niech mi naliczają karę.Jak ktoś ma wysokie dochody to i tak się będzie śmiał z tego pomysłu.Znów najbiedniejszych najbardziej to zaboli.I wyłączyć wykroczenia drogowe z immunitetu to nie będą wymyślać głupot które ich nie dotyczą !

~andy 2015-03-12

a kiedy zaczną karać "nadgorliwych" funkcjonariuszy za fałszowanie wyników pomiaru??? sam miałem wątpliwą przyjemność konfrontacji zarówno z policją jak i strażą miejską gdzie przypisano mi nie moją prędkość(policja i suszarka) i w końcu z 400zł zeszli na 100 i kara za NIEZAPIĘCIE PASÓW !!!!! zmierzone miernikiem radarowym -no chyba, że wolałbym wizytę w sądzie...a strażnicy z Wrocka ustawili aparat pod dwukrotnie większym kątem i na tle gęstych zarośli co podniosło wynik o ok 35% (tak wynika ze wzoru zawartego w instrukcji AD9 -możliwe jest zawyżenie przy pomocy złego kąta nawet o 100% przy kącie 60*) nie jestem piratem dawno minąłem 60tkę (wiek -nie prędkość) i zawsze mam wyjątkową pogardę dla złodziei w mundurach i garniturach z immunitetami też....bydło powinno stać w oborach z dala od dróg...

~jasper 2015-03-12

Prowadzenie pojazdu w III RP staje się procederem wyjątkowo ryzykownym i kryminogennym mogącym prowadzić do ruiny i bankructwa. Np.w Szwecji na większości lokalnych dróg obowiązuje prędkość 80, słupki fotoradarowe stoją co 2 km, wszyscy się do tego stosują i zapewnia to realnie bezpieczeństwo, bo żadnemu idiocie nie przyjdzie na myśl by stawiać bezmyślnie lub złośliwie znaki ograniczeń do 50 lub 40 na odcinkach całkowicie bezpiecznych. No cóż?Przepaść cywilizacyjna.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport