mojeauto.pl > motogazeta > Finanse i prawo > Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.

Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Już od nowego roku zacznie obowiązywać nowa nowelizacja ustawa, która uszczelni przepisy ruchu drogowego. Żeby starosta mógł wydać decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h wystarczy informacja przekazana przez policję lub GITD. Aktualnie obowiązujące przepisy wymagają dostarczenia informacji o zatrzymaniu dokumentu.

W praktyce wystarczy, że w czasie kontroli policyjnej kierowca oznajmi policjantowi, iż takiego dokumentu przy sobie nie posiada. Jedyną konsekwencją w tym przypadku będzie mandat za przekroczenie prędkości i brak dokumentu oraz punkty karne. W najgorszym wypadku będzie to 550 złotych oraz 10 punktów karnych, a prawo jazdy nie zostanie zatrzymane na trzy miesiące.

Eksperci od prawa już od dawna krytykują obowiązujące przepisy. Funkcjonariusze policji już od dawna czekają na tą zmianę. W przypadku zatrzymania kierowcy, któremu udało się wcześniej przechytrzyć przepisy, policjant widzi odpowiednią informację w systemie, ale nie może nic zrobić.

Wprowadzenie nowych przepisów sprawi, że fotoradary będą groźniejsze. Od 1 stycznia 2017 roku system CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym)obsługujący urządzenia w GITD będzie przesyłał do starostw wnioski o zatrzymanie prawa jazdy, jeżeli kierowca pojazdu przekroczył prędkość o ponad 50 km/h.

Po wydaniu decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy kierowca jest zobowiązany do zwrotu dokumentu. Jeżeli tego nie zrobi, trzymiesięczny termin nie biegnie. Jeżeli w międzyczasie po wydaniu decyzji o zatrzymaniu kierowca nadal będzie prowadził samochód i zostanie zatrzymany do kontroli przez policję, wtedy kara automatycznie przedłuży się do pół roku. Jeżeli kierowca po raz kolejny zignoruje zakaz, na stałe straci uprawnienia. Przy obecnych obowiązujących przepisach jazda z cofniętymi uprawnieniami to przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności. Żeby móc ponownie wsiąść za kółko trzeba zapisać się na kurs prawa jazdy, a na koniec zdać egzamin.

We wrześniu RPO skierował wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie niekonstytucyjności przepisów, które pozwalają zatrzymywać czasowo uprawnienia. Rzecznik argumentował, że kierowca nie może być podwójnie karany, a w chwili przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h otrzymuje dwie kary: mandat oraz odebranie uprawnień. Trybunał rozpatrzył sprawę i wydał orzeczenie, z którego wynika że zakładanie w ramach dwóch różnych postępowań karnego i administracyjnego za przekroczenie prędkości dopuszczalnej o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym dwóch różnych sankcji, nie narusza zasady, że nie można orzekać dwa razy w tej samej sprawie. Uznano, że zatrzymanie prawa jazdy nie jest sankcją karną.

Luka w przepisach wynika z opóźniającego się wdrożenia systemu CEPiK 2.0. Gdyby rozwiązanie wdrożono w pierwotnym terminie (4 stycznia 2016), unikanie odpowiedzialności zasłaniając się brakiem dokumentów byłoby niemożliwe. Jednak przesunięcie spowodowało, że dziurawe przepisy nadal obowiązują, a nikt nie pokusił się o uszczelnienie przepisów. Dopiero nadchodząca nowelizacja rozwiązuje problem, a także zapowiada uruchomienie CEPiK 2.0 w czerwcu 2018 roku.

W tym samym czasie wejdą również przepisy dotyczące młodych kierowców. Osoby, które będą miały prawo jazdy krócej niż dwa lata będą musiały odbyć dodatkowe szkolenie pomiędzy czwartym a ósmym miesiącem od otrzymania uprawnień. Ponadto samochód, którym będą się poruszać musi mieć naklejony zielony listek, a także stosować się do niższych limitów prędkości. Przepisy będą bardzo restrykcyjne. Wystarczą dwa wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, a okres próby zostanie przedłużony o kolejne dwa lata. Projekt ma niebawem trafić do konsultacji, ale możemy się spodziewać, że ustawa zostanie uchwalona jeszcze przed końcem obecnego roku.

Tematy w artykule: prawo jazdy mandaty

Podobne wiadomości:

Prawo jazdy - koniec z oblewaniem na egzaminach

Prawo jazdy - koniec z oblewaniem na...

Finanse i prawo 2017-03-20

Od 1 stycznia nie unikniesz zatrzmania prawa jazdy

Od 1 stycznia nie unikniesz zatrzmania prawa...

Finanse i prawo 2017-01-04

Komentuj:

~Mariusz 2016-11-13

Przeprowadzam krótką ankietę nt. materiałów w samochodach osobowych - proszę o wypełnienie i z góry dziękuję!nnhttps://goo.gl/forms/cPMcRqMaiMxJnR6R2

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Toyota sprzedała więcej aut niż Volkswagen
Toyota sprzedała więcej aut niż Volkswagen
Wygląda na to, że afera Dieselgate nie zaszkodziła Volkswagenowi. Niemiecki koncern zajął pierwsze miejsce pod względem globalnej sprzedaży samochodów w 2016 roku, wyprzedzając największego konkurenta - Toyotę.
Nowy Citroen C3 Nowy Citroen C3