Afera na A1

Podczas budowy autostrady A1 Piekary Śląskie - Maciejów kradzione były materiały używane do budowy poszczególnych warstw drogi. - W dzień drogowcy utwardzali drogę kruszywem. Noca zastępowali je tanią ziemią. Zyski złodziei szły w miliony. Na budowę wkroczyło Centralne Biuro Śledcze - donosi "Gazeta Wyborcza". Według wstępnych ustaleń GDDKiA do kradzieży cennych materiałów budowlanych dochodziło w okolicach budowanej autostrady, ale nie na jej jezdni. Kradzione były kruszywa z okolic jezdni autostrady i leżącej niedaleko hałdy, a nie z samej drogi. Prace na budowie A1 nie zostały wstrzymane.

Afera na A1

Jak informuje "Gazeta Wyborcza" CBŚ dysponuje nagraniem wideo, pokazującym jak drogowcy nocą wykopują z gotowych już odcinków autostrady dolomit, który służy do utwardzania podłoża, i ładują go na ciężarówki. Miejsce po dolomicie wypełniają ziemią z pokopalnianych hałd.Wykopany dolomit za kilka dni miał ponownie trafić na budowę autostrady, a potem znowu być wydobyty. Za każdym razem zajmująca się tym firma przedstawiała dokumenty zakupu nowego ładunku kruszywa. Policja szacuje, że zyski złodziei szły w miliony.

W czwartek 27 sierpnia br. rozpoczęły się specjalistyczne badania techniczne podbudowy autostrady A1 realizowane przez Laboratorium Drogowe oddziału GDDKiA w Kielcach. Prace zostały zlecone temu oddziałowi także po to, by w sposób niezależny sprawdzić, czy oddział GDDKiA w Katowicach odpowiedzialny za realizacje tej inwestycji dopełnił wszystkich obowiązków związanych z nadzorem nad kontraktem.

Kontrola realizacji inwestycji będzie prowadzona przy użyciu dwóch mobilnych laboratoriów drogowych, czyli samochodów wyposażonych w specjalistyczny sprzęt przeznaczony do badania podbudowy nawierzchni autostrady - wiertnicę oraz VSS przeznaczone do badania nośności tej warstwy drogi oraz próbek gruntu, po którym biegnie nowobudowana autostrada.

Jednocześnie Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad Lech Witecki powołał specjalną grupę kontrolną w centrali GDDKiA, której zadaniem będzie szczegółowe ustalenie czy wszelkie procedury, łącznie z działaniami inżyniera kontraktu – firmy Arcadis były rzetelne. Jeżeli w wyniku prac specjalnej grupy kontrolnej wykazane zostaną błędy po stronie wykonawcy, nadzoru lub pracowników GDDKiA, w stosunku do wszystkich tych osób zostaną wyciągnięte najsurowsze konsekwencje - zpewnia GDDKiA.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Audi A1
Audi A1
Cena podstawowa już od: 77 100 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

Droga S1 – trzy odcinki do 2022 roku

Droga S1 – trzy odcinki do 2022 roku

Polskie drogi 2016-12-06

Autostrada A4 na Podkarpaciu bez utrudnień

Autostrada A4 na Podkarpaciu bez utrudnień

Polskie drogi 2016-09-15

Komentuj:

aaa 2010-08-31

Mógłbym się założyć o skrzynkę dobrej wódki, że gdyby sprawdzić pozostałe autostrady i drogi ekspresowe wybudowane za publiczne pieniądze, podobny proceder występowałby dużo częściej. Pewnie nawet na innych odcinkach tej samej drogi. I nie uwierzę, że wykonawca nie wiedział o tym co się dzieje.....

~romek 2010-08-31

Układy korupcyjne w drogownictwie ogniskuja sie na budowie.Brak nadzoru nad tym krótkim odcinkiem swiadczy o istnieniu patalogicznych układów w GDDKiA.Swoboda z jaka pospolici złodzieje działali jest bardzo zastanawiajaca.

~Greg12 2010-08-30

Może być z tego jeden plus. Jak droga będzie miała tą samą nośność i trwałość to znaczy że można taniej. Chociaż już raz Kulczyk wdrażał nową technologię za nasze pieniżdze. Piach mieszał z cementem i polewał wodą - taka była to podbudowa drogi. Potem nie chciał wpuszczać tirów bo się rozpadało. Tyle że kasy nie oddał nigdy :) - Czyli jak zwykle.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport