mojeauto.pl > motogazeta > Polskie drogi > Fotoradary pod lupą NIK

Fotoradary pod lupą NIK

Rozpoczęła się jedna z kilku zaplanowanych na 2013 rok kontroli Najwyższej Izby Kontroli, które obejmą problematykę fotoradarów. NIK chce przede wszystkim sprawdzić, czy stacjonarne fotoradary ustawiono w miejscach, gdzie wcześniej dochodziło do wypadków i kolizji; w miejscach, które zostały wskazane w analizach zagrożeń w ruchu drogowym.

Fotoradary pod lupą NIK
Z kontroli, które dotąd przeprowadziła NIK, wynika, że nie zawsze miejsca kontroli fotoradarowej były wybierane na podstawie analizy wypadków, kolizji i zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu kierowców i pieszych. Część miejsc była typowana w oparciu o samorządowe plany wpływów do budżetu. To fatalny zwyczaj, owocujący fotoradarami ustawionymi bez związku ze stanem zagrożenia wypadkami i kolizjami.

Fotoradary są potrzebne, jeśli przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na drodze. Dlatego Izba sprawdzi też, czy fotoradary, które ustawiono przed kilkoma laty, przyczyniły się do spadku liczby kolizji i wypadków.

Podobne wiadomości:

Nowe fotoradary na polskich drogach

Nowe fotoradary na polskich drogach

Aktualności 2017-06-28

Kiedy wrócą fotoradary w stolicy?

Kiedy wrócą fotoradary w stolicy?

Aktualności 2017-02-09

Komentuj:

~Krzycho 2013-01-24

I po co ta cała maskarada i pozory z kontrolą NIK??? NIK nic nie może poza napisaniem swojej opini na dany temat. I na tym koniec. A co z tą opinią dalej się dzieje to dobrze wiemy z przeszłości przy innych kontrolach tzn. nic!

~Al 2013-01-24

Kochany ale po co ? Lepiej zarabiać kasę, a skoro miejsce to nadal będzie niebezpieczne to i nik sie nie przyczepi...

~Kierowca 2013-01-22

Za cene fotoradaru moznaby takie niebezpieczne miejsce poprsotu przebudowac, budujac np. rondo.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Rolls Royce Phantom VIII – nowy wymiar luksusu
Rolls Royce Phantom VIII – nowy wymiar luksusu
Najbardziej luksusowy samochód świata powraca w nowej odsłonie. Czekaliśmy na niego aż 14 lat.
Austria. Czas na oddech Austria. Czas na oddech