mojeauto.pl > motogazeta > Polskie drogi > Gdańsk Transport Company jednak wybuduje A-1

Gdańsk Transport Company jednak wybuduje A-1

Zakończyły się prowadzone od dłuższego czasu negocjacje w sprawie budowy autostrady A-1 z Nowych Marz do Torunia. Tym samym kończy się konflikt wywołany jeszcze przez Jerzego Polaczka. Niestety jego efektem jest znaczna strata czasu i pieniędzy.

Gdańsk Transport Company jednak wybuduje A-1
Firma Gdańsk Transport Company jest koncesjonariuszem 90 km fragmentu autostrady A-1 pomiędzy Rusocinem, a Nowymi Marzami. Posiadała także koncesję na budowę kolejnego odcinka do Torunia, na którym prace miały zacząć się już w ubiegłym roku. Jednak były Minister Transportu Jerzy Polaczek zdecydował, że państwo może szybciej i taniej wybudować drogę (GTC wyceniło kilometr trasy na 5,5 mln euro). Ta decyzja zapoczątkowała konflikt. Sprawa trafiła do sądu, który rozstrzygnął ją na korzyść koncesjonariusza. Ostatecznie nowy Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk zdecydował się na podjęcie negocjacji z GTC.

1 lipca bieżącego roku przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i firmy Gdańsk Transport Company parafowali umowę na budowę i eksploatację autostrady A-1 na 62 km odcinku z Nowych Marz do Torunia. Tym samym, strony formalnie zakończyły proces wielomiesięcznych negocjacji w sprawie realizacji tej inwestycji. Parafowana umowa zostanie ostatecznie podpisana po uzyskaniu akceptacji Ministra Finansów oraz instytucji finansujących przedsięwzięcie. Zamknięcie finansowe przewidziane jest na październik bieżącego roku.

Zgodnie z zawartym porozumieniem GTC wybuduje kolejne 62 km północnego odcinka autostrady A-1 za cenę około 11,7 mln euro za kilometr, a także trzy mosty, w tym dwa przez Wisłę, za 191 mln euro. Koncesjonariusz podjął także wyzwanie zakończenia planowanej inwestycji do końca 2011 roku. Prace przygotowawcze rozpoczną się jeszcze latem tego roku. Generalnym wykonawcą projektu będzie konsorcjum Skanska - NDI.

Poza tym GTC aktualnie realizuje drugi odcinek pierwszego etapu inwestycji, czyli 65 km fragment między Swarożynem, a Nowymi Marzami (25 km odcinek z Rusocina do Swarożyna został oddany do użytku w grudniu ubiegłego roku). Prace budowlane wkroczyły w końcową fazę. Ten odcinek A-1 zostanie otwarty do ruchu w październiku bieżącego roku. Łącznie oba etapy realizacji autostrady A-1, stanowią jeden z najdłuższych projektów infrastrukturalnych w Europie.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Audi A1
Audi A1
Cena podstawowa już od: 77 100 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

Co z trasą S6 na Pomorzu?

Co z trasą S6 na Pomorzu?

Polskie drogi 2016-12-06

Autostrada A4 na Podkarpaciu bez utrudnień

Autostrada A4 na Podkarpaciu bez utrudnień

Polskie drogi 2016-09-15

Komentuj:

~Roman z Bydgoszczy 2008-07-30

dlaczego ogromna większość inwestycji w Polsce prowadzona jest opieszale? to proste ! w strukturach władzy oraz biznesu rządzi tzw. mentalność mafijna - tak to nazywam . W pierwszej kolejności należy zadbać o własny dobrobyt -na wysokim poziomie , apetyt na luksus jest nieograniczony. Dopiero później można myśleć o sprawach państwa , firmy w której się pracuje itp. Zauważmy że wielu polskich biznesmenów to są dawni cinkciarze , przemytnicy którzy po latach sporządnieli i zostali uczciwymi obywatelami. To tłumaczy wiele ...

~meniu 2008-07-21

opieszle idzie bo niema mnie tam a ja szukam pracy przy bódowie autostrad

~mały NIK 2008-07-03

Dlaczego budowa autostrad w Polsce ciagnie się tak opieszale.Pobiezna analiza wielu matriałów które są publikowane w internecie np: sprawozdania kontrolne NIK,artykułow zamieszconych przez ludzi którzy siedzą w "branzy" moza ując w kilku punktach: 1 . Polscy ?budowniczowie? autostrad - jak przyznają w Agencji Budowy iEksploatacji Autostrad - wszystkie swe siły poświęcali bowiem ?kontynuacji działań projektowych?. W połowie lat 80. stworzyli ?Kierunkowy układ autostrad i dróg ekspresowych w PRL?. Oczywiście po przełomie 1989 roku cała ta robota nie była warta funta kłaków i trzeba było rozpocząć nowe ?działania projektowe?, zwłaszcza że Polska zaakceptowała układ transeuropejskiej sieci transportowe.2).Bardzo istotna data w sferach biznesowo politycznych (okres rządów SLD-PSL super grupa geszefciaży) rodzi się koncepcja "skoku na kasę" 27 października 1994 r. Sejm uchwalił ustawę o autostradach płatnych, na mocy której powstała ABiEA. Zgodnie z ustawą, Plan Budowy Autostrad miał być zrealizowany wyłącznie w systemie koncesji prywatnych. Propagandowe zakrecenie głów wyborcą - pojawia się chasło 2600 km nowych autostrad i ponad 4000 km dróg ekspresowych do 2009 r.3)Materializacja działań - "Autostrada Wielkopolska, która w marcu 1997 r. - reklamowana jako ?konsorcjum polskich firm? - wygrała przetarg na trzy odcinki A2 (od Świecka po Stryków). Przetarg wzbudził kontrowersje, bowiem jego zasady opracował założyciel i były szef Autostrady Wielkopolskiej, którego ówczesny minister transportu Andrzej Liberadzki zatrudnił na stanowisku prezesa ABiEA. Konkurenci zwycięskiego konsorcjum sugerowali też stronniczość - wybranych przez ministra - członków komisji przetargowej; byli wśród nich ludzie zawdzięczający w sporej mierze swe kariery i awanse znanemu biznesmenowi Janowi Kulczykowi, udziałowcowi AW SA.4)Kręcenie gotówki Tydzień później Autostrada Wielkopolska obiecała, że odda do użytku swoje odcinki A2 w ciągu 8-10 lat. Zapowiedziała, że weźmie udział w przetargach na kolejne (wschodnie) fragmenty ?dwójki?. Pod koniec 1997 r. ujawniła jednak, jak rozumie zawartą przez siebie z rządem umowę. Okazało się, że oczekuje od państwa wsparcia w postaci 1,5 mld dolarów gwarancji kredytowych. Ministerialni urzędnicy byli mocno zdziwieni. (nowy Rząd) Tydzień później Autostrada Wielkopolska obiecała, że odda do użytku swoje odcinki A2 w ciągu 8-10 lat. Zapowiedziała, że weźmie udział w przetargach na kolejne (wschodnie) fragmenty ?dwójki?. 5)Kopanie w dupę ministerstwa Przepychanki w ministerstwie trwały miesiącami. Nieoficjalnie wiadomo, że wpływowi akcjonariusze Autostrada Wielkopolska SA starali się wyeliminować z gry niewygodnych ludzi w rządzie, a nawet doprowadzić do likwidacji ABiEA, która - jak twierdzili - hamuje realizację Programu Budowy Autostrad. ABiEA zarzucała koncesjonariuszom(próbal eczenia syfa pudrem), że - wbrew obietnicom - nie potrafią na czas zgromadzić pieniędzy i ruszyć z pracami.6)Pieniądze w kieszeni W końcu doszło do ugody: AW SA zrezygnowała z koncesji na jeden z odcinków (Konin - Stryków), zadeklarowała też obniżenie kosztu budowy do 5,1 mln euro za km. W zamian minister Widzyk przedłużył jej koncesję z 30 do 40 lat, a w październiku ub. roku rząd udzielił spółce gwarancji skarbu państwa na kredyt z Europejskiego Banku Inwestycyjnego w wysokości 275 mln euro Wielkie zagraniczne koncerny budowlane i finansowe weszły do AW SA w czasie, gdy koncesjonariusze głosili, iż budowa autostrad w Polsce to najmniej opłacalna rzecz pod słońcem7)Mechanizm samograja finansowego Prześledźmy bowiem całą procedurę: najpierw wygrywamy konkurs na koncesję, obiecując złote góry, a zwłaszcza to, że zaangażowanie polskich podatników nie będzie potrzebne. Potem wyliczamy, ile to naprawdę będzie kosztować - i oświadczamy, że nie wiedzieliśmy, że aż tyle. Przedstawiamy ekspertyzy, przerażamy opinię publiczną: jeśli państwo nie wesprze albo, nie daj Boże, odbierze nam koncesję, to przez kolejne lata znów nikt nic nie zbuduje. A przecież my możemy! Potrzebujemy gwarancji skarbu państwa. Kolejne posunięcia służą podgrzaniu atmosfery: nie dotrzymujemy trzech kolejnych ?ostatecznych terminów? prezentacji biznesplanu. Państwo w końcu mięknie. W ostatnim aneksie jest napisane, że zasadę finansowania inwestycji ze środków prywatnych - dzięki której wygraliśmy konkurs na koncesję - można między bajki włożyć. Dostajemy rządowe gwarancje - dzięki temu załatwiamy pieniądze na inwestycję. Potem wygrywamy przetarg na jej realizację, czyli sami sobie zlecamy robotę według własnego biznesplanu. Na końcu mamy gotową drogę - pobieramy opłaty od kierowców i znów zarabiamy Czy Pan Donald ma rację kto jest nastepny do kopnięcia przez potęzne lobby finansowe.

~mały NIK 2008-07-03

Panowie te wasze komentarze sa do bani swiadcza o zupełnym niezrozumieniu istoty rzeczy.Polskę nie stac na tak drogie rozwiazania komunikacyjne

~mały NIK 2008-07-03

Postępowanie kwalifikacyjne przeprowadzono z naruszeniem obowiązujących przepisów. Koncesję przyznano GTC S.A., ale przez 7 lat zwlekano z zawarciem umowy realizacyjnej. Ostatecznie w sierpniu 2004 Umowę o budowę i eksploatację podpisano a koszt budowy 1 kilometra trasy ustalono na kwotę 5,6 mln ?; zbyt wysoką według opinii niezależnych doradców. . NIK stwierdziła, że ówczesny Minister Infrastruktury Umowę podpisał z naruszeniem zasady legalności, albowiem bez nakazanego przepisami prawa uzgodnienia jej z Ministrem Finansów. Do uzgodnień doszło dopiero po upływie niemal roku, a to z powodu nierzetelnego przygotowania warunków finansowych realizacji inwestycji i określenia zobowiązań finansowych Skarbu Państwa (SP). . NIK oceniła, że postanowienia Umowy - dotyczące wynagrodzeń i odszkodowań należnych GTC S.A. oraz wzajemnych roszczeń stron związanych z ewentualnym rozwiązaniem Umowy - nie zabezpieczały należycie interesów SP. . Kontrolerzy stwierdzili niekorzystne dla Skarbu Panstwa zapisy w Umowie dotyczące rozliczeń z tytułu gwarantowanego przychodu z opłat za przejazd; postanowiono: jeśli rzeczywisty przychód będzie niższy od gwarantowanego, koncesjonariusz otrzyma od Skarbu Panstwa określone wynagrodzenie(aktualnie jest to kwota 200mln zł), bez względu na wielkość natężenia ruchu na autostradzie. Ponadto Minister Infrastruktury zobowiązał się w imieniu Skarbu Panstwa do poniesienia odpowiedzialności finansowej wobec GTC S.A. w przypadku zaistnienia tzw. zdarzeń odszkodowawczych - spowodowanych nie tylko przez którąś ze stron Umowy, ale także podmioty trzecie oraz przypadki losowe. Kontrolerzy wytknęli również brak precyzji i jednoznaczności w określaniu poszczególnych zdarzeń odszkodowawczych, co może powodować dowolność interpretacyjną i prowadzić do nieuzasadnionych kosztów ponoszonych przez Skarb Panstwa(np kac kierownika budowyi niechęc do pracy). Niektóre postanowienia Umowy w omawianym zakresie ograniczały ustawowe uprawnienia organów rządowych do kontroli budowy autostrady i jej przyszłej eksploatacji. . Niekorzystne dla Skarbu Panstwa są także postanowienia Umowy, określające zobowiązania odszkodowawcze stron, w przypadku jej rozwiązania - całkowite ryzyko odpowiedzialności finansowej ponosi strona rządowa, także wówczas, gdy Umowa zostanie rozwiązana z winy. koncesjonariusza; nie przewidziano zatem jakiejkolwiek odpowiedzialności finansowej GTC S.A. Brak rezultatów w budowie autostrady A-1 jest ekstremalnym przykładem nieskuteczności administracji rządowej w omawianej dziedzinie. Mimo przyjętych przez Skarb Panstwa zobowiązań , koncesjonariusz wciąż nie jest w stanie zapewnić środków finansowych, niezbędnych do rozpoczęcia inwestycji. Negocjacje Umowy uwidoczniły po stronie rządowej słabość działań przygotowawczych, a także pokazały istnienie mechanizmu korupcyjnego, związanego z metodą prowadzenia negocjacji z koncesjonariuszem. Ustalenia Umowy Minister Infrastruktury podejmował poza i ponad gremiami powołanych zespołów negocjacyjnych, a także wbrew opinii ekspertów. W celu wyeliminowania stwierdzonych podczas kontroli nieprawidłowości, . Ponadto Izba wnioskuje rozważenie potrzeby i prawnych możliwości renegocjacji Umowy o budowę i eksploatację autostrady w celu zabezpieczenia interesu ekonomicznego Skarbu Panstwa. Z uwagi na m.in. niezabezpieczenie przez koncesjonariusza środków finansowych na realizację inwestycji, co wykazała kontrola, należałoby rozważyć podjęcie decyzji o cofnięcie koncesji firmie GTC S.A.Ostatnie doniesienia prasowe swiadczą o ponownych próbach nawiązania przyjaznych stosunków z GTC na szczeblu ministerialnym.Firma GTC(czytaj Skanska) bazując na "specumowie"dązy do osiagnięcia krociowych zysków z realizacji 2 etapu trasy( ostatnie zawołanie to ponad 15 mln euro za km) .Chorwacja zbudowała autostrady w terenie trudnym g órzystym za połowę tej kwoty)Wydaje sie ze nalezy przerwac w sposób zdecydowany te działania.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport