mojeauto.pl > motogazeta > Polskie drogi > Kolejna porażka budowy autostrady A1

Kolejna porażka budowy autostrady A1

Utknęła budowa kolejnego odcinka autostrady w Polsce. Tym razem zerwane zostały kontrakty na budowę odcinków A1 z Czerniewic do Kowala w województwie kujawsko-pomorskim. Do końca nie wiadomo kto komu pierwszy wypowiedział umowę i co ostatecznie było przyczyną. Sprawa najprawdopodobniej trafi do sądu, a winny zobowiązany będzie do wypłaty olbrzymich kar i odszkodowań.

Kolejna porażka budowy autostrady A1
Przypomnijmy, SRB Civil Engineering realizowało trzy odcinki Autostrady A1 Toruń-Stryków o łącznej długości 95 km. Dwa odcinki na południe od Torunia były wykonywane w konsorcjum z firmą PBG, podczas gdy trzeci odcinek był budowany, również w ramach konsorcjum, wraz z firmą Budbaum. W marcu tego roku firma Budbaum ogłosiła upadłość. Pomimo tych trudności, SRB kontynuowało prace związane z budową. W czerwcu firma PBG i jej spółki zależne Aprivia i Hydrobudowa złożyły wnioski o ogłoszenie upadłości. Spółki otrzymały postanowienia sądowe o ogłoszeniu upadłości układowej. Od tego czasu GDDKiA negocjowała z wykonawcą warunki dokończenia prac.

Jako pierwsza o zerwaniu kontraktu poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Zerwane, umowy dotyczyły realizacji odcinków: Czerniewice–Odolion (11,4 km) i Odolion-Brzezie (23,1 km), których liderem była firma SRB Civil Engineering Limited oraz Brzezie–Kowal (29,5 km), którego liderem była spółka  PBG SA. W odpowiedzi irlandzkie konsorcjum  budowlane SRB przygotowało własny komunikat, w którym poinformowało, że 6 września 2012 roku wykonawcy trzech odcinków autostrady A1, złożyli GDDKiA oświadczenie o odstąpieniu od dwóch kontraktów na budowę autostrady A1 (odcinki Czerniewice – Odolion (11,4 km), Odolion - Brzezie (23,1 km) oraz odcinek Brzezie – Kowal (29,5 km). Odstąpienie przez wykonawcę od kontraktów miało być konsekwencją braku reakcji GDDKiA na wezwania do usunięcia istotnych naruszeń kontraktów.

 - Pomimo wielotygodniowych rozmów i negocjacji, podczas których wykonawca deklarował pełną gotowość do zakończenia realizowanych kontraktów, GDDKiA nie przychyliła się do żadnej  z wielu propozycji porozumienia, nie wywiązała się ze swoich zobowiązań związanych z realizacją kontraktów oraz nie usunęła istotnych naruszeń, zmuszając wykonawcę do podjęcia decyzji o odstąpieniu od kontraktów z przyczyn leżących po stronie zamawiającego W reakcji na oświadczenia wykonawcy, z kilkugodzinnym opóźnieniem także GDDKiA złożyła spółkom PBG SA - w upadłości układowej oraz SRB Civil Engineering Ltd. oświadczenia o odstąpieniu od kontraktów. Oświadczenia te są bezpodstawne, a przy tym nieskuteczne, skoro do odstąpienia od kontraktów doszło wcześniej  – poinformowało konsorcjum w komunikacie. Wykonawca nie wymienił szczegółowo o jakie naruszenia ze strony GDDKiA chodziło.
GDDKiA zapewnia, że wielokrotnie próbowała doprowadzić do kompromisu z wykonawcą, jednak po upadłości grupy PBG SA konsorcjanci nie byli w stanie dokończyć tej budowy. Od kilku tygodni wykonawca był wzywany do przeprowadzenia prac na krytycznych odcinkach A1. Budowa nie postępowała zgodnie z wytycznymi GDDKiA, zaakceptowanymi przez konsorcjum budowlane. - Przez najbliższe 3 lata żaden ze współkonsorcjantów budujących dotąd autostradę A1 w województwie kujawsko-pomorskim nie będzie mógł startować w przetargach ogłaszanych przez GDDKiA – podkreśla GDDKiA.

Sprawa znajdzie swój koniec w sądzie. Walka idzie przecież o olbrzymie kwoty odszkodowań – około 180 mln zł. A co dalej z budową A1? Zerwanie kontraktu i poszukiwanie nowego wykonawcy po raz kolejny odsunie w czasie termin oddania drogi do użytku. Pierwsze plany zakładały, że kierowcy skorzystają z trasy jeszcze przed mistrzostwami Euro 2012. Dzisiaj drogowcy zamiast uroczyście przecinać wstęgę muszą zając się zabezpieczaniem terenu budowy przed zbliżającym się okresem zimowym oraz dokończyć inwentaryzację zrealizowanych zadań i prac. GDDKiA zapewniła, że niezwłocznie zostaną ogłoszone przetargi na wybór nowych wykonawców, tak by już wiosną 2013 roku prace na budowie były kontynuowane.  
 
Na niezagrożonej, niemal 30-kilometrowej trasie A1 Kowal-Sójki, prace są już na ukończeniu. Ten odcinek do Strykowa ma być gotowy w listopadzie 2012 roku.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Audi A1
Audi A1
Cena podstawowa już od: 78 300 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

Autostrada A2 rusza na wschód

Autostrada A2 rusza na wschód

Polskie drogi 2017-07-26

A1 Częstochowa - Pyrzowice już w połowie realizacji

A1 Częstochowa - Pyrzowice już w połowie...

Polskie drogi 2017-07-26

Wykonawca jednego z czterech budowanych obecnie odcinków autostrady A1 Częstochowa - Pyrzowice zadeklarował zrealizowanie 50 proc. prac. Kierowcy pojadą tamtędy najwcześniej w 2019 roku.

Komentuj:

~Jja i mój klekot 2012-09-27

No tak to jest jak za 40% kwoty chcieli oczami zrobic WSZYSTKO ,no i zrobili...Teraz płacą odszkodowania podwykonawcom znikających firm,a w zimie nie będzie komu odśnieżać drogi ,wiosną łatać dróg.A tu jeszcze trzeba remontować to co świeżo wybudowane i nie .Przyklady: S7 Maldyty-Pasłęk, S3 Pyrzyce- Myślibórz,S1 Bielsko -Skoczów,A2 NW Tomyśl -Komorniki no i słynna już w kraju rozpływająca się obwodnica Gostynina (dk60 )W moim rejonie właśnie zwija się firma budująca S69 Bielsko b -Żywiec...

hermes 2012-09-24

szkoda już nawet to komentować.

~p_brz 2012-09-20

święte słowa ~Warszawiak, w końcu podobno drogi się projektuje w każdym znaczeniu tego słowa, na żywca to ja sobie mogę wykopać starą jabłonkę w ogrodzie i to też nie do końca, bo na to też, w teorii trzeba mieć pozwolenie. Ja rozumiem, że mogą wystąpić siły wyższe: znalezisko archeologiczne, powódź, przelot meteorytu. Projektowanie dróg jest na tyle skomplikowaną procedurą, że można się otoczyć sztabem doradców i przynajmniej wykluczyć chociażby siedliska ptaków na danym terenie. Nie sądzę żeby akurat rodzina orłów osiedliła się na danym terenie bo im się koparka spodobała, jak znam zwierzęta (a mieszkam na zadupiu) to właśnie czego jak czego ale hałasu zwierzęta nie tolerują. Na pewno można przewidzieć, że latem może padać deszcz, a zimą może być mróz i padać śnieg. Poza tym w większości przykładów z własnego podwórka wiem, ze wykonawcy (myślę ze za cichym przyzwoleniem inwestora) zaczynają roboty z dużym opóźnieniem np w pełni lata, chcąc pewnie wyegzekwować na starcie możliwość przesunięcia realizacji inwestycji. Polska to dziwny kraj...

~warszawiak 2012-09-19

Opóźnienie raz z powodu kopalni (to nata bene oficjalna wersja; na razie "tylko" 7 miesięcy), innym razem jakieś żaby, siedliska orłów, albo przez to, że w zimie....była zima i padał śnieg, a w lipcu deszcz. Ciągle jakieś sratatata. Mnie interesują fakty. Piszesz, że to z naszych podatków buduje się drogi. Właśnie dlatego domagam się terminowych zakończeń budów i płacąc niemało, mam chyba prawo oczekiwać, że w niektorych miejscach przynajmniej, jak mija termin, zacznie się jazda po dobrej drodze, a nie permanentne stanie w korkach i oglądanie niekończących się placów budowy, których już według kontraktu dawno być nie powinno. Ja nie bronię wykonawców, ale taka ilość obecnych rozbieżności pomiędzy nimi, a GDDKiA nie może być przypadkiem. A teraz jeszcze jeden przykład: pełna kompromitacja GDDKiA na A1 Świerklany-Gorzyczki. Nie wnikam, kto ma rację, ale: dlaczego GDDKiA nie zgodziła się na objazd mostu w Mszanie po drogach serwisowych? Przez ten kretyński upór nie można jeździć po gotowym już odcinku i jaka kompromitacja wobec Czechów. A swoją drogą ciekawe, jak to się skończy.

~astrolog 2012-09-18

Akurat opoznienie na obwodnicy Kielc to konsekwencja odkrycia sredniowiecznej kopalni. Ale tam roboty normalnie ida, nikt nie bankrutuje, nie slyszalem zeby podwykonawcy tam robili marsze protestacyjne. Nie usprawiedliwiam GDDKiA. Naleza sie im baty za uprawianie propagandy. Ustawa o zamowieniach publicznych tez jest zla. Ale naprawde mam juz dosc agresywnego lobby firm budowlanych, ktore nagle chca dodatkowej kasy w polowie budowy. W ten sposob to kazdy moze wygrac przetarg. Zamiast np 1 mld zl, daje 700 mln i sie zazegnuje ze wybuduje droge, potem protesty, negocjacje i dostaje doplate. To po cholere robic przetarg? Ludzie, to grosz publiczny, nasze podatki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Skoda Auto Digilab - tak wygląda przyszłość mobilności
Skoda Auto Digilab - tak wygląda przyszłość mobilności
Skoda opracowała program o nazwie Strategia 2025, który ma kształtować przyszłość czeskiej marki w kolejnych latach. Żeby jeszcze lepiej wykorzystywać cyfrowe technologie w działalności marki, w Pradze powstał DigiLab.
Austria. Czas na oddech Austria. Czas na oddech