mojeauto.pl > motogazeta > Polskie drogi > Koszmarne drogi, koszmarne remonty...

Koszmarne drogi, koszmarne remonty...

O tym, że polskie drogi należą do najgorszych i najniebezpieczniejszych w Unii Europejskiej przekonuje się na co dzień niemal każdy kierowca. Koszmarny stan jezdni i chodników oraz gigantyczne korki to niechlubna wizytówka dużych miast w Polsce. Potwierdza to najnowszy raport Najwyżej Izby Kontroli z którego dodatkowo wynika, że remonty dróg w miastach, trwają zbyt długo i są uciążliwe, ponieważ służby odpowiedzialne za remonty nie koordynują swoich działań.

Koszmarne drogi, koszmarne remonty...
NIK zbadała, jak zarządcy dróg w dużych miastach koordynują roboty drogowe z innymi pracami, dotyczącymi sieci kanalizacyjnej, wodociągowej, cieplnej, gazowej i energetycznej. Kontrola objęła lata 2006 – I półrocze 2008. Okazuje się, że naprawy wymaga prawie połowa dróg w Łodzi i Wrocławiu, ponad połowa w Gdańsku i Krakowie. Najgorzej prezentuje się Warszawa, gdzie remontów wymaga aż 71% (569 km) z zarządzanych przez ZDM. Dzieje się tak mimo dużych nakładów finansowych - kontrolowane miasta (w latach 2006 – I półrocze 2008) wydały 4.021 mln zł na modernizacje, przebudowy i remonty dróg. Niestety przeprowadzane remonty trwają zbyt długo i są uciążliwe, gdyż szwankuje planowanie i koordynacja robót.
 
Zarządcy planują roboty drogowe zazwyczaj doraźnie, w perspektywie roku budżetowego. W żadnym z miast nie funkcjonuje spójny system koordynowania robót, pozwalający na konstruowanie planów długofalowych. Ważnym elementem takiego planu jest uwzględnianie finansowania zadań z budżetów miejskich i unijnych. Takie plany powinny brać pod uwagę wszystkie rodzaje prac na danym odcinku, jak np. wodociągowe, kanalizacyjne, cieplne, gazowe i energetyczne. Tymczasem koordynacja jest prowadzona często na zasadzie wymiany korespondencji pomiędzy służbami.  Często nie ma nawet takiej wymiany informacji co powoduje, że poszczególni gospodarze - wykonawcy przeszkadzają sobie lub wręcz uniemożliwiają prowadzenie robót, często też niszczą nawzajem swoje efekty pracy. Są i takie sytuacje, że np. najpierw kładziona jest nowa nawierzchnia, a potem się go rozcina, bo trzeba wymienić rury wodociągowe. Brak koordynacji powoduje też opóźnienia zakończenia prac. Jaskrawym przykładem jaki podaje NIK jest remont ul. Puławskiej w Warszawie, który kosztował miasto ponad 1 mln 428 tys. zł odszkodowania dla wykonawcy w związku z wydłużeniem czasu prowadzenia robót o 6 miesięcy. Zawinił brak uzgodnień z Tramwajami Warszawskimi.

Przykładem braku koordynacji są też przypadki pilnego przyspieszania inwestycji co powoduje, że zmodernizowane drogi są oddawane w złym stanie technicznym i ulegają awariom. W Gdańsku skrócenie o dwa miesiące przebudowy ul. Marynarki Polskiej z powodu konieczności dostosowania do innych umów, spowodowało usterki nawierzchni. Ich usuwanie trwało dwa miesiące. Zdarzały się też sytuacje, w których rezygnowano z zaplanowanych prac z powodu groźby paraliżu komunikacyjnego. Było tak w Łodzi, gdzie zrezygnowano z planowanej przebudowy dwóch ulic, w związku z inwestycją Łódzki Tramwaj Regionalny.

Zarządcy dróg w aglomeracjach miejskich przyznają, że wiele dróg wymaga remontów, dodając jednocześnie, że jest to wynik wieloletnich zaniedbań poprzedników. Tłumaczą się też, że przy dużych możliwościach finansowych, zakres rzeczowy przewidywanych remontów jest ograniczony możliwościami organizacyjnymi. Ważniejsze remonty są świadomie rozciągane na 2-3, a nawet 4 lata, aby nie utrudniać przepływu komunikacyjnego.

Niestety tylko dwa miasta próbują uporządkować ten galimatias. Z raportu wynika, że Warszawa i Wrocław mają jednostki koordynacji inwestycji i remontów. Okazuje się, że prace tych zespołów są skuteczne, choć mógłby one pracować lepiej.

Ze swojej pracy zadowolona jest GDDKiA, która uważa, że stan dróg krajowych jest w coraz lepszym stanie. „Większość polskich dróg jest w stanie, który pozwala na ich użytkowanie bez żadnych remontów jeszcze przez lata, tylko około 20 proc. wymaga wymiany górnej warstwy nawierzchni i wyrównania, a kolejne 13 proc. wzmocnienia. Tylko niecałe 4 proc. sieci jest nierówna. Podobnie wygląda sytuacja, jeśli chodzi o spękania na drogach krajowych. Pojawiają się one tylko na 4,2 proc. z nich. Sytuacja głównych polskich dróg jest na tyle dobra, że gdyby przyjąć kryterium przeprowadzenia natychmiastowego koniecznego remontu, to niemal 80 proc. dróg, czyli aż 14 tys. km z 17-tysięcznej sieci z takich prac zostałoby wyłączone, bo ich stan nie wymaga żadnych błyskawicznych prac” – uważa GDDKiA.

Podobne wiadomości:

Światowe Dni Młodzieży – utrudnienia w ruchu

Światowe Dni Młodzieży – utrudnienia w ruchu

Polskie drogi 2016-07-28

Południowa Obwodnica Warszawy - wykonawcy projektują

Południowa Obwodnica Warszawy - wykonawcy...

Polskie drogi 2016-03-24

Komentuj:

sajmon 2009-07-16

chyba trochę cięzko, za czasów poprzedniego parlamentu przepisy o służbie cywilnej w praktyce przestały obowiązywać wyższych stanowisk...

~smirnoff 2009-07-16

Czy oni mogą, ale nie chcą, czy chcą, ale nie mogą? Zdolni, ale leniwi, czy pracowici, ale tępi? A może tępi i leniwi? :D To są nasi urzędnicy... Wybierzmy wreszcie jakichś profesjonalistów

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport