mojeauto.pl > motogazeta > Polskie drogi > O A1 na EURO przyjdzie nam pomarzyć

O A1 na EURO przyjdzie nam pomarzyć

Nikłe są szanse na budowę autostrady A1 z Łodzi na południe kraju. Przypomnijmy, po tym jak Autostradzie Południe nie udało się zapewnić finansowania inwestycji, odcinek A1 do Pyrzowic będzie budowany w systemie tradycyjnym przez GDDKiA. Drogowcy zapewniali, że inwestycja będzie zrealizowana przed EURO 2012. Okazało się jednak, że projekt budowlany dla 180-kilometrowego odcinka autostrady A1 Stryków – Pyrzowice, zleconego projektantom przez Autostradę Południe SA wymaga istotnych zmian, a czas ucieka…

O A1 na EURO przyjdzie nam pomarzyć
W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej komentarzy, że terminowa budowa autostrady A1 może pozostać już tylko w sferze marzeń.  Realizacja inwestycji coraz częściej uzależniana jest od tempa poprawiania projektu, drogowcy liczą również na sprawną procedurę przetargową, a z tym jak wiadomo bywa różnie.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ponad miesiąc temu zwróciła się do wykonawcy - Autostrady Południe SA o dokonanie niezbędnych korekt w projekcie autostrady A1 od Strykowa do Pyrzowic. Drogowcy mają nadzieję, że APSA dokonana poprawek jak najszybciej. A projekt budowlany wymaga wielu poprawek. Po pierwsze, projekt nie jest w pełni zgodny z wymogami decyzji środowiskowej wydanej dla tego odcinka autostrady A1. Przykładowo, zbiorniki retencyjne dla autostrady zostały umiejscowione zbyt blisko przejść dla zwierząt, dlatego muszą zostać przesunięte. Przepusty wymagają korekty. Po drugie, poprawy wymagają zapisy dotyczące konstrukcji drogowej oraz obiektów mostowych. Niezbędne jest dokonanie korekt polegających na zwiększeniu trwałości i jakości wyżej wymienionych obiektów oraz dostosowaniu konstrukcji do prognozowanego ruchu. Po trzecie, w projekcie nie ujęto wymaganych uzgodnień, które należy uzyskać np. od samorządów, przez teren których przebiegać będzie ten odcinek autostrady.

Od terminu zakończenia poprawek zależy dalszy harmonogram prac. Do tej pory jednak firma nie podaje konkretnych terminów zakończenia prac. Co gorsze, okazało się że przygotowany wcześniej projekt nie ma nawet pozwoleń na budowę. GDDKiA planuje podzielić trasę na kilka mniejszych odcinków i ogłosić przetarg w systemie "projektuj i buduj". Niezależni eksperci uważają jednak, że nie ma szans by autostrada A1 powstała przed EURO 2012.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Audi A1
Audi A1
Cena podstawowa już od: 77 100 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

S8 Łódź - Wieluń - działa pierwsza stacja benzynowa

S8 Łódź - Wieluń - działa pierwsza stacja...

Polskie drogi 2016-12-06

Droga S1 – trzy odcinki do 2022 roku

Droga S1 – trzy odcinki do 2022 roku

Polskie drogi 2016-12-06

Komentuj:

bodzio966 2010-03-27

My się zastanawiamy, co zrobić, by wybudować kolejny odcinek autostrady gdy tymczasem po czeskiej stronie gotowy jest już czeski odcinek tej samej autostrady pod oznaczeniem D1. Czesi na targach GLOB w Katowicach rozdają mapki z nowowybudowaną autostradą D1. U nas niejaki N., "ekspert" od budowy autostrad, robi wszystko, aby udowodnić, że autostrada nie moiże powstać w tym terminie, zamiast - jako ekspert - zrobić wszystko, by budowę przyspieszyć. W końcu jako ekspert powinien wiedzieć, jak to zrobić. Zastanawiam się, ilu w naszej gospodarce funkcjonuje samozwańczych ekspertów, którzy nie mieli okazji zdobycia tytułu eksperta, bo jak w tym przypadku, wcześniej autostrad u nas nie budowano. Ktoś powinien zweryfikować ich na tych stanowiskach, bo jak ostatnio słychać, są to eksperci od mówienia NIE. Kto wie, czy to nie sprawka polityczna przeciwników budowy autostrad. Ale dlaczego to robią, nie wiadomo.

~bla 2010-03-23

lol, ale się wam ludzie wszystko pieprzy, po kolei: - A1 Stryków - Pyrzowice to NIE było "projektuj i buduj" tylko partnerstwo publiczno-prywatne - koncesjonariusz miał osobno wykonać projekt, nie dopiął finansowania (bankierzy chcieli wyrwać więcej kasy) więc GDDKiA liczyła chociaż na projekt - projekt okazał się wadliwy, koncesjonariusz myślał pewnie że jak będzie mieć finansowanie to GDDKiA przymknie oko i mu to zatwierdzi, a tak to się sprawa rypła - koncesjonariusz miał wykonać Stryków-Częstochowa do 2012, a Częstochowa-Pyrzowice do 2014 - GDDKiA myślała, że sama wykona całość do 2012, ale teraz to już w ogóle nie wiadomo nic - i na koniec: nie, z powodu tej autostrady nie stracimy EURO 2012

aaa 2010-03-20

Piszecie o wadach systemu projektu i buduj. Tak, ma on wady. Ale biznes (czyli ta część społeczeństwa od właścicieli firm po szeregowych pracowników, która płaci podatki na utrzymanie urzędników) zna "tematy trudne" i sobie z nimi wspaniale od lat radzi. Jest coś takiego jak zabezpieczenie interesów stron w umowie. Warunki podpisania umowy można zawrzeć w dokumentacji przetargowej i ująć tam kwestie jakości, norm czy terminów. Nie ma z tym problemu - cały cywilizowany świat zachodni tak robi. Jednak problem pojawia się w Polsce. Bo u nas decyzję podejmują urzędnicy którzy nie są fachowcami. Wyobraźcie sobie, że za inwestycję odpowiada zespół składający się z osób bez doświadczenia, za to będących pociotkami innych urzędników, a kieruje tym ktoś kto ma doświadczenie, ale tylko w polityce. Żaden zn ich nie widział na oczy komercyjnej inwestycji, nie pracował w czymś co przynosi zyski ani nic nigdy nie wyprodukował. Efekt jest taki jaki jest. Ci ludzie, nawet przykładając najlepsze chęci nie wiedzą jak zabezpieczyć swój interes. Problem w tym, że ich interesem jest w tym wypadku interes państwowy czyli nas wszystkich. A zatem przez ich brak doświadczenia cierpimy wszyscy i nikt nie zabezpiecza naszych interesów. Wizja to mroczna, ale chce was jeszcze zmartwić. To wizja wręcz idealna, bo zakłada, że jest w miarę źle, ale nie najgorzej - bo urzędnik jest uczciwy i chce mu się robi. W rzeczywistości jest gorzej. Urzędnicy przecież są podatni na korupcję, leniwi, często głupi. I jak w takiej sytuacji ma być dobrze? A wystarczyłoby zatrudniać ludzi który mają do tej roboty predyspozycję, a nie znajomych naczelnika, córkę przewodniczącego czy "szeregowych członków partii" mających dobrze ustawionych rodziców. I było by dobrze..... Wracając jeszcze do wątku przetargów - ustawa o przetargach publicznych nie ma sensu bo jest obchodzona. Znajomy który jest pracownikiem pewnej instytucji tropiącej nieprawidłowości opowiedział mi między innymi z czym się spotykają przy drogownictwie. A metod są setki. Między innymi z ciekawych trzeba wymienić przekręt "na warstwy". Wszędzie tam gdzie ze względu na np. naprężenia czy izolację kładzie się wiele warstw tego samego materiału np. asfaltu czy betonu. Grubość się zgadza, ale zamiast czterech warstw są dwie. Efekt jest taki, że np. zmienia się elastyczność konstrukcji lub jej wytrzymałość. A wykonawca oszczędza 1/2 roboczogodzin. Na dłuższym odcinku drogi to mogą być miliony zł. Tak zrobiono na A2 do Nowego Tomyśla, ale tam akurat inwestor był prywatny i to jego problem nie Państwa. Drugim jest zawyżanie obmiarów. Np. w ramach budowy autostrady trzeba wykonać łącznie 50km dróg pomocniczych (równoległych) a w obmiarach pojawia się 55km. Oczywiście łatwo wtedy przebić najtańszą ofertę jak się o tym wie. A wiedza kosztuje. I tak się to robi w Polsce, od budowy piaskownicy po mosty i autostrady. Ale przyjdzie i czas na tych co te przekręty robią. Niestety na razie mają oni poparcie polityczne (niezależne od tej czy innej partii) i jak się im wchodzi w drogę to szybko działa aparat represji - urząd skarbowy, inspekcja pracy czy ZUS. Atak jest momentalny i daje do zrozumienia, że firma weszła w drogę politykom i ma się wycofać jak chce przetrwać. Jak ja się cieszę, że moje życie zawodowe jest związane z innym krajem.....

~Jotgie 2010-03-19

Nie całkiem tak jest. Chyba autor artykułu nie zasięgnął informacji u źródła, gdyż kontrakt przewidywał, że dokumentacja zostanie zdana do 20 stycznia (którego to terminu dotrzymano) a następnie do czerwca zostaną usunięte wskazane przez GDDKiA konieczne poprawki. Więc jak na razie nie wygląda mi to na jakieś opóźnienia z wyjątkiem ogłoszenia ponownego przetargu jednak już TYLKO na WYKONAWSTWO. Pierwotny termin ukończenia tego odcinka był ustalony na rok 2014 a nie na EURO 2012. Na Euro2012 miały ukończone tylko odcinki Stryków - Piotrków oraz Częstochowa - Pyrzowice. Odcinek Piotrków - Częstochowa (obecnie droga nr 1) na rok 2014. Ale czy i tego się uda dotrzymać - zobaczymy. Ja... wątpię. PS. Ukończenie programu budowy autostrad nie jest uwarunkowane organizacją EURO2012 i ewentualnym zabraniem nam organizacji mistrzostw! Więc ta informacja jest nieprawdziwa!

~ch 2010-03-19

a miało byc tak pieknie jesli chodzi o organizacje to warto zobaczyc drogi na ukrainie dziura na dziurze istny slalom i to caly roki nie ze po zimie wiec nie ma sie czego wstydzic kraj na dorobku i tyle a mecze i tak beda byle stadiony byly a reszte sie jakos sznurkami powiaze alleluja i do przodu

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport