mojeauto.pl > motogazeta > Polskie drogi > Prawie dwa lata poczekamy na A4 na Podkarpaciu

Prawie dwa lata poczekamy na A4 na Podkarpaciu

Budowa autostrady A4 na Podkarpaciu zakończy się nie prędzej niż pod koniec 2014 roku. Po problemach  z wykonawcami Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wypowiedziała umowy i ogłosiła kolejne przetargi. Najdłużej w budowie będą odcinki Tarnów – Dębica i Rzeszów – Jarosław.

Prawie dwa lata poczekamy na A4 na Podkarpaciu
Po zerwaniu umowy z konsorcjum Hydrobudowa (lider), ogłoszono przetarg na dokończenie budowy 34 kilometrowego odcinka autostrady A4 Tarnów (węzeł Krzyż) - Dębica (węzeł Dębica Pustynia). Najniższą ofertę na realizację tego odcinka autostrady A4, na kwotę ponad 981 mln zł brutto złożyło konsorcjum firm, którego liderem jest firma Heilit + Woerner Budowlana Sp. z o.o. a partnerem firma Budimex S.A. (zaangażowany również w budowę innych odcinków A4 na Podkarpaciu). Jak informuje GDDKiA trwa weryfikacja ofert w przetargu na nowego wykonawcę. Gdy zostanie podpisana umowa wykonawca będzie miał półtora roku na wywiązanie się z zadania.

Do końca 2014 roku poczekamy na najdłuższy z podkarpackich odcinków - odcinek o długości 41,2 km, łączy węzeł Rzeszów Wschód z Jarosławiem.  Tu prace wycenione na blisko 2,2 mld zł prowadzi Polimex-Mostostal S.A. Niestety przez problemy z „żabami”, podmokłymi terenami i płynnością finansową wykonawcy, zaawansowanie rzeczowe wynosi zaledwie niewiele ponad 54%. Dlatego GDDKiA szacuje, że między Rzeszowem a Jarosławiem pojedziemy dopiero w grudniu 2014r.

Za to lada dzień moglibyśmy przejechać odcinkiem z Dębicy do Rzeszowa o długości blisko 33 km, który buduje Budimex. Moglibyśmy…, bo mimo że prace są na finiszu i trasa niebawem będzie gotowa do użytkowania, nie ma możliwości wjazdu na nią. Wjazdy na ten odcinek autostrady objęte są innymi kontraktami budowlanymi.

- Dla tego odcinka  zaawansowanie rzeczowe wynosi 94%. Zakończenie robót  planowane jest na pierwsze półrocze 2013r., jednak bez oddania do ruchu. Kierowcy skorzystają z nowej trasy dopiero po wybudowaniu węzłów Dębica Pustynia i Rzeszów Zachód, które realizowane są w ramach sąsiednich kontraktów, dla których termin zakończenia prac przypada na 31.12.2013r. – zaznacza Urszula Nelken, rzeczniczka generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Do 1 kwietnia przyszłego roku poczekamy na kolejny odcinek autostradowej obwodnicy Rzeszowa – odcinek  węzeł Rzeszów Zachodni – Węzeł Rzeszów Centralny. Wcześniejszy, polsko-indyjski wykonawca tej inwestycji miał poważne problemy z płynnością finansową. GDDKiA po rozstrzygnięciu nowego przetargu podpisała w lutym umowę z firmą Budimex. Teraz na realizację inwestycji Budimex ma 14 miesięcy od dnia podpisania umowy. GDDKiA na dokończenie budowy tego 4-kilometrowego odcinka A4 przeznaczyła ponad 221 mln zł.

Lepsze wiadomości płyną z budowy ponad 25 - kilometrowego odcinka autostrady A4 od Jarosławia do Radymna. Tu prace dobiegają końca. Poziom zaawansowania prac na kontrakcie wynosi ponad 98 proc. Zlecone prace w systemie projektuj i buduj, wykonuje - Budimex S.A. za ponad 969 mln zł.

- W pierwszej kolejności oddany do ruchu zostanie odcinek węzeł Pawłosiów – węzeł Radymno (planowane na przełomie marca i kwietnia br. - uzależnione od warunków pogodowych), natomiast oddanie do ruchu odcinka węzeł Wierzbna – węzeł Pawłosiów uzależnione jest od zakończenia budowy węzła Wierzbna realizowanego w ramach kontraktu Rzeszów (węzeł Wschód) - Jarosław (węzeł Wierzbna) - planowany termin to  lipiec 2013r. – mówi Urszula Nelken.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Audi A4
Audi A4
Cena podstawowa już od: 131 500 PLN brutto
Dostępne nadwozia: kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Autostrada A4 na Podkarpaciu bez utrudnień

Autostrada A4 na Podkarpaciu bez utrudnień

Polskie drogi 2016-09-15

Autostrada A4 w Katowicach: ruszyły prace

Autostrada A4 w Katowicach: ruszyły prace

Polskie drogi 2016-08-08

Komentuj:

~warszawiak 2013-04-23

Całkowicie się zgadzam z Jonem; od dawna twierdzę, że cała obecna ekipa GDDKiA powinna być rozpędzona na cztery wiatry bez żadnego prawa do odprawy. Kaka nie ma racji: po pierwsze co do wyrzucania tzw niesolidnych, zobaczymy, jak się skończą sprawy sądowe, jest ich bardzo dużo. Na A1 Świerlany-Gorzyczki "wyrzucono" Alpine Bau po to, żeby po roku (nota bene, jaka strata czasu) znowu wróciła. I co? Oto jeden z wielu efektów politiki GDDKiA. Gdyby tam był wybór z "wolnej ręki", już dawno jeździlibyśmy tym odcinkiem w całości. A czy wybór z 'wolnej ręki" był na A2 decyzją polityczną, czy nie, niewiele mnie to obchodzi. Zdał egzamin i od 10-ciu miesięcy możemy po A2 jeździć od Warszawy do granicy. Gdyby ogłoszono przetargi, budowa wlokłaby się do dziś i śmiem wątpić, czy byłoby też taniej. Nie rozumiem też podejścia do nowiutkich nieotwartych, ale zbudowanych za niemałe pieniądze odcinków autostrad: "takie życie"; co lepsze; otworzyć z prowizorycznym wjazdem i zjazdem, czy odcinek ma służyć sarnom i zającom i marnieć przez rok, czy dwa lata?

~Jon 2013-04-02

Jak powiedziano po owocach was osądzą. To sa owoce GDDKiA. To całe zastępy urzędników, którzy jako zespół pokazali że profesjonalizm to z całą pewnością nie jego domena

~kaka 2013-03-21

To ze podzielili A4 na mniejsze odcinki to dobrze, zmniejsza to ryzyko, ze nic nie powstanie. Sprawdzilo sie to na A2 Lodz-Warszawa. Niestety wezly czasami sa w granicach innego kontraktu i jak tam cos dupnie to faktycznie nie bedzie dalo sie korzystac ze skonczonego odcinka, ale bez wezla. Takie zycie. W sumie to dobrze, ze gdaka wyrzuca niesolidnych, bo moze wreszcie czegos sie naucza. A jak jeszcze beda musieli zaplacic kary to na przyszlosc nikt nie bedzie kombinowac. Co do wyboru z wolnej reki na A2 to przeciez byla ewidentnie decyzja polityczna. Sami nawet sie nie dowiemy o ile wiecej kosztowala ta budowa. Przetargi sa konieczne, aby byla przejrzystosc i pozorna przynajmniej uczciwosc. A jak ktos zanizy cene aby za wszelka cene wygrac, to trudno powinien pojsc z torbami. Popieram tutaj polityke gdaki!

~warszawiak 2013-03-15

Zgadzam się. Budowa dróg stoi u nas na głowie niezależnie od tego, jaka ekipa jest aktualnie przy władzy. Obecnie, pomimo ogromnej ilości pieniędzy z Unii, na wielu odcinkach są ogromne, paroletnie opóźnienia, inne skończone odcinki nie mogą być otwarte, bo nie można na nie wjechać, ani z nich zjechać itp, itd. Jak na dłoni widać kompletną indolencję organizacyjną i decyzyjną GDDKiA. Zastanawiam się na przykład, dlaczego każdego przerwanego kontraktu nie może zawsze realizować firma wybrana z "wolnej ręki", tylko traci się masę czasu na ponowne przetargi itp. Wyjątkiem były tylko dwa odcinki na A2 Stryków-Konotopa i wybór "z wolnej ręki" tam się sprawdził. Dlatego powinno przy przerwaniu kontraktu tak być zawsze. A swoją drogą ciekawe, jaki będzie finał tych wielu spraw sadowych, które się toczą pomiędzy GDDKiA, a firmami, które zostały wyrzucone lub same zeszły z placu budowy?

~p_brz 2013-03-14

Tu nie chodzi, czy komuś wierzę czy nie, tu chodzi o całokształt i bezsens tego kraju, czy u władzy są Ci bardziej z lewej czy bardziej z prawej, to wszystko działa tak samo: czyli byle jak.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport