mojeauto.pl > motogazeta > Polskie drogi > W drodze po bezpieczeństwo

W drodze po bezpieczeństwo

100 osób zabitych w wypadkach drogowych na 1 mln mieszkańców w ciągu roku – to zatrważające statystyki płynące z polskich dróg. Przyczyny? Niezmiennie od lat - kiepska infrastruktura drogowa, nadmierna prędkość, zły stan techniczny pojazdów oraz nietrzeźwi i brawurowi kierowcy. Tylko przez wypadki drogowe polska gospodarka traci rocznie nawet 30 miliardów złotych.

W drodze po bezpieczeństwo
Dane na temat ofiar wypadków drogowych budzą grozę. Szacuje się, że w 2020 roku obrażenia doznane w wyniku tych zdarzeń zajmą 3 miejsce wśród globalnych chorób i obrażeń.  Nic więc dziwnego, że priorytetem stały się działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego zmierzające do ograniczenia liczby śmiertelnych ofiar wypadków.

Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pracuje nad programem poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w oparciu o zasadę INRE, czyli Inżynieria, Nadzór, Ratownictwo i Edukacja. Wszystkie te obszary są kluczowe, żeby zrealizować cel - ograniczenie do 2020 roku ofiar na drodze do maksimum 2000 osób rocznie, co stanowi 50% w porównaniu z rokiem 2010.  

A jest nad czym pracować. Wprawdzie liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych w 2010 r. po raz pierwszy od kilkunastu lat spadła poniżej 4 tys., to jednak wskaźnik zabitych na 100 wypadków wciąż jest u nas jednym z najwyższych w Europie.

To w dużej mierze efekt stanu infrastruktury drogowej. Większość dróg krajowych nie ma dwóch oddzielnych jezdni w przeciwnych kierunkach. Poprawa może nastąpić po wybudowaniu sieci autostrad i dróg ekspresowych. Niestety tempo ich powstawania jest zbyt wolne. Poza tym drogi szybkiego ruchu nie tworzą zwartych ciągów - nadal składają się z pojedynczych, niepołączonych ze sobą odcinków.

Na szczęście realizowany od 2007 roku na drogach krajowych program Drogi Zaufania, powstały w oparciu o  badania Politechnik Krakowskiej i Gdańskiej oraz o metodykę programu EuroRAP, przynosi pewną poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego na drogach krajowych. Trasy te stanowią zaledwie kilka procent całej sieci dróg w Polsce, ale ginie na nich ok. 40 proc. wszystkich ofiar wypadków drogowych. W ramach  programu  Drogi Zaufania tworzone są roczne plany modernizacji dróg krajowych. Działania mają poprawić bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu: kierowców, pasażerów, rowerzystów i pieszych. Dlatego wymieniane są nawierzchnie, remontowane zatoki autobusowe, układane chodniki i ścieżki rowerowe, budowane azyle i wyspy na jezdniach, oświetlane przejścia dla pieszych, montowane barierki odgradzające ruch kołowy od ruchu pieszych. Faktycznie i optycznie zwężają też jezdnie, by skłonić kierowców do zmniejszenia prędkości jazdy.

Kolejnym istotnym czynnikiem zagrożenia jest stan techniczny pojazdów. Są to bardzo często samochody powypadkowe lub tzw. „składaki”, które same w sobie są zagrożeniem na drodze. Jak wynika z danych w 2011 liczba rejestrowanych po raz pierwszy nowych aut spadła, było ich o prawie 9 procent mniej niż w 2010 roku. Najwięcej sprowadzanych aut to wyeksploatowane, liczące ponad 10 lat egzemplarze. Według przedstawicieli Komendy Głównej Policji za złe statystyki odpowiadają także brawura, brak rozsądnego myślenia, alkohol i tzw. cwaniactwo drogowe. Jak wynika z badań opinii społecznej Polacy najbardziej obawiają się właśnie brawurowo jeżdżących kierowców. Ofiarami są nie tylko kierowcy i pasażerowie, ale również źle oznakowani piesi.

Od lat policja prowadzi szereg działań mających na celu ograniczenie ofiar śmiertelnych. Same kontrole drogowe jednak nie wystarczą. Kluczem do sukcesu jest zmiana ludzkiego myślenia. Stąd różnego rodzaju kampanie informacyjne (np. "Użyj wyobraźni"), które mają zmienić świadomość nie tylko młodych kierowców, ale także ich otoczenia. Niestandardowe i często szokujące rozwiązania mają na celu wywołać dyskusję na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego i uświadomić zagrożenia.

Niestety, problemem jest też lekceważenie sprawy bezpieczeństwa przez zarządzających drogami. Prowadzone od 2000 r. kontrole Najwyższej Izby Kontroli regularnie wykazywały, że duża część z nich nie wykonywała nawet podstawowych zadań w tym zakresie. Blisko połowa nie miała danych o wypadkach na zarządzanych drogach, a ponad 30 proc. nie posiadało projektów organizacji ruchu (rozmieszczenia świateł, pasów, itp.). Pomimo upływu lat i wdrażania kolejnych programów naprawczych sytuacja nadal nie napawa optymizmem.

W sierpniu br. Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Sławomir Nowak przedstawił Założenia do Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Jak zaznaczył minister, celem resortu jest osiągnięcie tzw.  „Wizji Zero”, czyli ograniczenia liczny ofiar wypadków śmiertelnych.  Jako podjęte w 2012 r. działania w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego, minister wymienił: opracowanie instrukcji dotyczącej racjonalnego stosowania lokalnych ograniczeń prędkości czy wprowadzenie jednolitych standardów ratownictwa na autostradach zarządzanych przez różnych operatorów, walka z piractwem na polskich drogach, czemu ma służyć podniesienie wysokości mandatów drogowych i budowa systemów fotoradarów z równoczesną poprawą infrastruktury drogowej w Polsce.
 
Jednak w opinii ekspertów zajmujących się problemami bezpieczeństwa w transporcie, główną słabością zarządzania bezpieczeństwem na drogach jest brak systemowego podejścia: programu, wyposażonej w kompetencje instytucji wiodącej i stabilnego finansowania. Uważają,  że konieczne jest umocowanie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (nieistniejąca obecnie) jako bezpośredniej agencji podległej Radzie Ministrów i wyposażenie jej w kompetencje monitorowania bezpieczeństwa wszystkich rodzajów transportu oraz formułowania zaleceń w tej dziedzinie. Destrukcyjny dla całego drogownictwa, w tym zarządzania bezpieczeństwem jest rozdział kompetencji między poszczególnych zarządców dróg krajowych i samorządowych, miejskich i zamiejskich. Dodatkowo Narodowy Program BRD powinien uzyskać znacznie większe niż dotychczas wsparcie prawne, np. w formie ustaw o ochronie zdrowia i życia w ruchu drogowym, o zarządzaniu bezpieczeństwem infrastruktury drogowej oraz wynikające z nich zapewnienia stabilnego źródła finansowania.

Podobne wiadomości:

Dzięki UFG poznasz historię swojego ubezpieczenia

Dzięki UFG poznasz historię swojego...

Aktualności 2016-07-07

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak rok temu

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak...

Aktualności 2016-05-30

Komentuj:

~osiolek 2012-09-01

Biedny kraj,wyplaty jak w Afryce,ciemni i prosci ludzie to jak ma byc!.... przeciez tam nawet lini krawedziowych nie maluja na drogach, no poza tymi najglowniejszymi!!!

~co? 2012-08-30

postawcie jeszcze 2000 fotoradarów i sprawa załatwiona

~tate 2012-08-28

Mi się wydaje, że to co raz bardziej zmienia się na plus, rosną umiejętności kierowców, będzie jeszcze lepiej im więcej będzie nowych tras w stylu A2, czy A1.

~Monsd 2012-08-28

Co ty opowiadasz?! Zajrzyj sobie chociazby do serwisu motoricusa zobaczysz, ze mozna znalezc naprawde dobre markowe produkty bez wydawania ostatnich zaskorniakow z portfela. Wystarczy tylko poswiecic chwile czasu i zastanowic sie nad tym czego szukasz...

~Malinowski 2012-08-28

Nie ma co się dziwić koszty części zamiennych i opon są tak duże, że nie dziwie się, że ludzie kombinują jak mogą. Ceny jak na zachodzie, pensje jak na wschodzie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport