mojeauto.pl > motogazeta > Polskie drogi > Zły stan dróg główną przyczyną wypadków w Polsce

Zły stan dróg główną przyczyną wypadków w Polsce

W wypadkach drogowych ginie w Polsce wciąż dwa razy więcej osób niż w UE. Głownym powodem jest zły stan techniczny dróg. Większość dróg krajowych nie ma dwóch oddzielnych jezdni w przeciwnych kierunkach. Konieczność bezpośredniego mijania pojazdów nadjeżdżających z przeciwka stwarza ryzyko najgroźniejszych wypadków. Radykalna poprawa bezpieczeństwa może nastąpić po wybudowaniu autostrad i dróg ekspresowych.

Zły stan dróg główną przyczyną wypadków w Polsce
Na podstawie kontroli dotyczących polskich dróg NIK utworzyła listę najważniejszych przyczyn braku bezpieczeństwa. Są to: zły stan techniczny jezdni (niewystarczający poziom bezpieczeństwa stwierdzono nawet na niektórych odcinkach autostrad), nieskuteczny system szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, zły stan techniczny pojazdów oraz wadliwa organizacja ruchu drogowego. Kontrolerzy zaznaczają, że nie jest to lista zamknięta.

Główną przyczyną wypadków jest fatalny stan sieci drogowej. Jak wynika z obserwacji NIK na co drugim kilometrze dróg publicznych powstały koleiny powyżej 2 cm głębokości, na co czwartym - powyżej 3 cm. W krajach UE takie jezdnie - ze względu na bezpieczeństwo kierowców   wyłączane są z użytkowania. W Polsce spowodowałoby to jednak zamknięcie niemal połowy dróg. Dlatego drogi uszkodzone przez koleiny klasyfikowane są jako znajdujące się w złym stanie technicznym i jedynie ogranicza się na nich prędkość. Dodatkowo zły system opłat za korzystanie z autostrad przez samochody ciężarowe generuje ruch TIR-ów na pozostałych drogach, które w konsekwencji są ‘rozjeżdżane’.

Brakuje w Polsce stabilnych rozwiązań, sprzyjających budowie dróg wysokiej klasy, tj. autostrad i dróg ekspresowych, a tempo powstawania nowych jest zbyt wolne. W konsekwencji udział dróg wysokiej klasy w całej sieci dróg publicznych wynosił na koniec 2009 r. zaledwie ok. 0,5 proc., z czego 0,31 proc. przypadało na autostrady (849 km), pozostałe 0,19 proc. na drogi ekspresowe (521 km). W dodatku autostrady i drogi ekspresowe nie tworzą zwartych ciągów - nadal składają się z pojedynczych, niepołączonych ze sobą odcinków.

Kluczowym problemem pozostaje też nieskuteczny system szkolenia kierowców oraz podnoszenia ich kwalifikacji zawodowych. Kursy nauki jazdy - pomimo wprowadzanych zmian - wciąż nie zapewniają odpowiedniego przygotowania do kierowania pojazdem. Niewystarczająca jest zarówno przekazywana wiedza, jak i zdobywane umiejętności.

Innym problemem jest lekceważenie sprawy bezpieczeństwa przez zarządzających drogami. Prowadzone od 2000 r. kontrole regularnie wykazywały, że duża część z nich nie wykonywała nawet podstawowych zadań w tym zakresie. Blisko połowa nie miała danych o wypadkach na zarządzanych drogach, a ponad 30 proc. nie posiadało projektów organizacji ruchu (rozmieszczenia świateł, pasów, itp.). Pomimo upływu lat i wdrażania kolejnych programów naprawczych sytuacja nie poprawia się. W ubiegłym roku zatwierdzoną organizację ruchu na wszystkich drogach miało tylko niespełna 20 proc. zarządców.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Audi A1
Audi A1
Cena podstawowa już od: 77 100 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Audi A4
Audi A4
Cena podstawowa już od: 131 500 PLN brutto
Dostępne nadwozia: kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

S3 i S6 - kolejne płatne odcinki dróg

S3 i S6 - kolejne płatne odcinki dróg

Polskie drogi 2016-09-21

Utrudnienia na DK nr 51 w Olsztynie

Utrudnienia na DK nr 51 w Olsztynie

Polskie drogi 2016-09-15

Komentuj:

~marcin 2011-06-20

Wydaje mi się, że jest dużym uproszczeniem mowa o głównej przyczynie wypadków jako, że zły stan techniczny dróg. Na pewno w naszym kraju drogi nie są luksusowe jak w państwach zachodnich. Mieszkałem jednak dłuższy czas w RFN i porównując jazdę polskich mężczyzn do niemieckich stwierdzam z przykrością, że większość mężczyzn polskich to kiepscy kierowcy! Jeżdżą bardzo niebezpiecznie - oczywiście za szybko w miejscach gdzie wystarczy pomyśleć aby zwolnić - nawet bardzo zwolnić ! Przecież nic się nie stanie jak trochę wolniej kawałek się przejedzie. Większość polskich facetów za kółkiem nie kontroluje emocji, jakby jakiś brak kontaktu z rzeczywistością. Przeraża mnie emocjonalność i napięcie części mężczyzn na drodze. Po prostu fatalni kierowcy, przede wszystkim Ci... najszybsi. Panowie życzę nam wszystkim opanowania i dużego spokoju za kółkiem i przede wszystkim świadomości, że wolniejsza jazda to nie wstyd i cieniarstwo ale mądrość.

~romek 2011-06-20

w sytuacji permamentnego braku kasy która wynika z niewłasciwie skonstrułowanego budżetu panstawa głownie z powodu przyjecia zbyt wielkich kwot obciazen na posrednia obsługe która nie tworzy km . 16 oddziałow GDDKiA po 100 ludzi to prawie 1600 głow 140mln rocznie.Inne organizacje MI 100mln oplaty za dostepnosc autostrad A1 A2 A4 czyli zapisy w umowach koszt 1000mln rocznie Skromie szacujac tylko w tym elemencie mamy 1,3mld rocznie po 32mlnza km autostrady 40km.Natomiast prowadac remonty istniejacych dróg budujac obwodnice w miejscach szczególnie uciazliwych ,mozna znacznie wydłuzyc ilosc km dobrych dróg przy znacznie mniejszych kwotach

~romek 2011-06-20

Problem doprowadzenia dróg z do stanu przyzwoitego nie jest prostym ani tanim.Z info w internecie Niemcy te bogatsze wpompowali w doprowadzenie dróg po byłej NRD pare set mld marek Niektóre szacunki mówia o 2-3 bln DM wpompowane w siec komunikacyjną.Nakłady na drogi w 2011 zamkna sie kwotą 70mld PLN z tendencja malejacą do kwoty 10mld PLN co oznacza zamrozenie duzych inwestycji drogowych w Polsce po 2015 roku.Przyjecie 8mln Euro za km nowej drogi przy 1000km daje 8mld Euro czyli 35mld PLN i taka kwota nalezy dysponowac corocznie przez przynajmniej 10 lat.

kiier 2011-06-18

@ obyty kierowca - mniej caps lock'a - prócz tego miło jest poczytać konkretne wpisy.

~stary, obyty kierowca 2011-06-18

Co zaś tyczy się przyczyn wypadku, to oczywiście, że nie jest nią prędkość ( jak nie jeden idiota i ostatni nawet duchowni D)))) wypowiada się także w radiu święta prawda ( proste - gdyby prędkość była przyczyną wypadków każde auto na wyścigu i każdy startujący i lądujący samolot musiałby się rozwalić !!! ). Przyczyną jest głowa kierowcy i to nie koniecznie tego, który jedzie szybko - przerażone zawalidrogi prowokują do dzikich manewrów. Prosta sprawa, nie dostosowanie swojej jazdy, swoich umiejętności do tego czym się jedzie, co widać i po czym się jedzie, a, że jeździ się często złomem ( w świadomości auto z zachodu to musi być extra ), albo rzeczywiście bryką extra ( co może mi się stać mam przecież wszystkie trzyliterowy skróty na pokładzie - tylko nie w głowie niestety ), że jeździ się po fatalnych ( źle wyprofilowanych, bez prawidłowych oznaczeń i zabezpieczeń - o dziurach itp. już szkoda strzępić jęzora ) drogach - powszechnie wiadomo i przyczyna jest jasna. Wiem coś o tym. 35 lat za kółkiem dużym i małym, 40.- i 2.- tonowym po każdej drodze nie tylko w Europie ( licznik dawno ponad siedmiocyfrowy ) i z każdą prędkością jaką może rozwinąć każdy z tych pojazdów - BEZ WYPADKU, choć przez opisanych wyżej cwaniaków, włosów na głowie, podobnie jak wnętrzności długo nie potrafiłem czasem ułożyć na miejsce, ale nie walnęli mnie ani ja w nich, choć nie jeden się prosił ......

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport