mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Audi RS3 Sportback - pierwsza jazda

Audi RS3 Sportback - pierwsza jazda

Na ten samochód czekali nie tylko fani Audi, ale przede wszystkim miłośnicy tego, co ekstremalne. Właściciele A45 AMG czy M 135i nie mogą już spać spokojnie. Na mieście pojawił się konkurent, którego wydech może spokojnie służyć dla całej okolicy.

Audi RS3 Sportback - pierwsza jazda

Za każdym razem, gdy Audi wprowadza swój nowy model do sprzedaży, stara się złamać bariery w jakiejś kategorii. Mówić o Audi RS3 per hot-hatch, to jakby obrażać je z premedytacją. Do tego samochodu pasowałoby raczej określenie "wściekły hatchback".


Już na pierwszy rzut oka RS3 daje do zrozumienia, że jego wygląd to nie są żarty. Atletyczna sylwetka z poszerzonymi nadkolami robi wrażenie. Do tego dochodzą montowane w standardzie poszerzone progi, dyfuzor, spojler dachowy, wielkie tarcze hamulcowe (370 mm przód i 310 mm tył) z ośmiotłoczkowymi zaciskami, obniżone zawieszenie czy specjalny wzór felg. Klienci mogą wybierać z szeregu dodatków dostępnych w katalogu exclusive. W testowanej przez na wersji największe wrażenie robił lakier. Opcjonalnie samochód jako jedyny w klasie można wyposażyć w karbonowo-ceramiczne tarcze hamulcowe o średnicy 370 mm.

Całość stoi na 19-calowych felgach o specjalnym wzorze, odzianych w opony o rozmiarze 255/30 z przodu i 235/35 z tyłu. Ten nietypowy zabieg Audi związany z oponami (szersze z przodu) ma pozwolić na redukcję podsterowności, a także uślizgu przedniej osi. W końcu Audi RS3 to samochód, którym spokojnie możemy się pobawić na torze.


I właśnie tam mieliśmy okazję sprawdzić po raz pierwszy tego ekstremalnego kompakta z Ingolstadt. Po wciśnięciu się w kubełkowe fotele przyszedł czas na wciśnięcie srebrnego przycisku z napisem Start Engine.

To, co inżynierowie z Ingolstadt zrobili z układem wydechowym w tym samochodzie, zasługuje na medal. Już dawno nie słyszeliśmy tak charakternego pomruku wydobywającego się z pięciu cylindrów. Audi RS3 wita się z kierowcą takim rykiem, że spokojnie możemy postawić o szóstej rano połowę osiedla na nogi. Pod maską pracuje silnik o pojemności zaledwie 2,5 litra. Jednak dzięki turbodoładowaniu udało się z niego wyciągnąć niesamowitą moc. To ta sama jednostka, która pracowała w poprzedniej generacji, jednak tym razem wzmocniono ją o 27 KM i 15 Nm. Niby niewiele, ale efekt sumaryczny w postaci 367 KM i 465 Nm robi niesamowite wrażenie.

Całość jest oczywiście przekazywana na wszystkie koła przy pomocy systemu quattro. Po przełączeniu przekładni na tryb D i wciśnięcie gazu do podłogi powoduje mocne wciśnięcie w fotel, przeraźliwy ryk z wydechu i po 4,3 sekundy dobijamy do pierwszej setki na liczniku. To wynik lepszy niż w przypadku Audi R8, Porsche 911 czy nawet Alfa Romeo 4C. Takie osiągi udało się też wydobyć, dzięki odchudzeniu samochodu o 25 kg. Audi RS3 Sportback rozpędza się do 250 km/h. I to w zasadzie wystsarczy. Dla wymagających dostępna jest opcja, która odblokuje prędkość maksymalną o kolejne 30 km/h.

Zawieszenie Magnetic Ride sprawia, że samochód wydaje się być przyklejony do asfaltu. Coraz śmielsze poczynania na torze nie powodują zauważalnego pojawiania się pod- lub nadsterowności. Auto jest niemal perfekcyjnie neutralne, a układ kierowniczy przekazuje dokładnie to, czego oczekujemy. Mocne wciśnięcie gazu i błyskawiczna redukcja biegu przez skrzynię S-Tronic powoduje charakterystyczne wystrzały z wydechu, niczym w supersamochodach. Można się tak bawić cały dzień. Jednak po kilku godzinach takiego jeżdżenia głośny wydech i ultra-twarde zawieszenie mogą nas zmęczyć. Co wtedy?

Na pokładzie mamy system Drive Select, który pozwala wybrać jeden z predefiniowanych trybów: Dynamic, Auto oraz Comfort. Ten ostatni na tyle skutecznie uspokaja działanie silnika, zawieszenia, układu kierowniczego oraz wydechu, że spokojnie możemy użytkować ten samochód na co dzień. Trzeba się jednak przygotować, że średnie spalanie w warunkach miejskich to jakieś 17 l/100 km. Poza miastem będziemy w stanie zejść do 10 l/100 km.

Wnętrze samochodu to w zasadzie to samo, co w modelu S3 z kilkoma zmianami. Nie brakuje tutaj spłaszczonej kierownicy, Alcantary oraz czerwonych przeszyć i wstawek RS3. Kubełkowe fotele zapewniają dobre trzymanie boczne, ale nie należą do najbardziej wygodnych foteli w klasie. Na pokładzie mamy Audi sound system oraz MMI. Jednak przy takim silniku pod maską, przynajmniej na początku, nie będziemy mieli ochoty słuchać głośno muzyki.

Największym szaleństwem w przypadku tego samochodu nie są osiągi, ani wygląd, lecz cena. Standardowa wersja zaczyna się od kwoty 257 tysięcy złotych. Po dołożeniu dodatków z bardzo długiej listy, cena testowanego przez nas egzemplarza wędruje w okolice 350 tysięcy złotych. Tak więc Audi RS3 będzie zabawką tylko dla najwierniejszych i najbardziej zasobnych w fundusze maniaków Audi.

 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Audi A3
Audi A3
Cena podstawowa już od: 106 400 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Audi A3 Wszystko o Audi
Tematy w artykule: Audi Audi A3 Audi A3 RS3 Sportback

Podobne wiadomości:

Nowe Audi A8 - limuzyna przyszłości

Nowe Audi A8 - limuzyna przyszłości

Premiery 2017-07-13

Nowe Audi A8 - pierwsze zdjęcia

Nowe Audi A8 - pierwsze zdjęcia

Aktualności 2017-07-05

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Skoda sprzedała 15 mln aut w 25 lat
Skoda sprzedała 15 mln aut w 25 lat
Od początku współpracy z Grupą Volkswagen w 1991 roku, Skoda wyprodukowała 15 mln samochodów. Przez ten czas czeska marka zaliczyła spektakularny rozwój z producenta o zasięgu regionalnym ku uznanemu graczowi, obecnemu na ponad stu rynkach świata.
Austria. Czas na oddech Austria. Czas na oddech