mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Azjatyckie mini

Azjatyckie mini

Praktycznie nieznany na europejskim rynku producent samochodów pochodzący z Malezji ma zamiar dokonać przewrotu w segmencie małych samochodów. Model Naza Sutera będzie małym, budżetowym konkurentem dla samochodów takich jak Volkswagen Fox oraz Ford Ka.

Azjatyckie mini

Azjatyckie mini powstało na płycie podłogowej chińskiego pojazdu o nazwie Hafei Lobo, który pierwotnie został zaprojektowany przez włoską Pininfarinę. Przed wejściem na Stary Kontynent Sutera został zmodyfikowany nie tylko zewnętrznie. Wewnątrz samochodu zmianie uległo zawieszenie, którego ulepszaniem zajął się brytyjski Lotus. Pod jego maską ukrywać się będzie czterocylindrowy silnik o pojemności 1,1 litra oraz mocy 65 koni mechanicznych. Połączona z nim będzie pięciostopniowa skrzynia manualna.
 
Wewnątrz samochodu znajdziemy centralnie umieszczoną deskę rozdzielczą, pod która znajdą się manipulatory oraz przełączniki. Duża ilość schowków ma zapewnić funkcjonalność oraz ergonomię użytkowania. Dzięki wysoko zamontowanemu dachowi do dyspozycji pasażerów oddana będzie duża przestrzeń.
 
W wyposażeniu standardowym wersji GS znajdzie się na pewno kierownica ze wspomaganiem, odtwarzacz CD pozwalający odtwarzać format MP3, aluminiowe felgi oraz dwie poduszki powietrzne. W sportowej wersji GSi dodatkowym elementem będą sensory wspomagające parkowanie.
 
Samochód początkowo pojawi się na rynku brytyjskim już jesienią tego roku z przewidywaną ceną około 33 tysięcy złotych. Jego dystrybucją zajmie się IM Group, odpowiedzialna także za import samochodów Subaru, Daihatsu oraz Isuzu.
 
Czytaj także:
 
"Chińska "moto-fala" zwalnia" (2006-04-19)

"Landwind i kolejna nowość" (2006-02-20)

"Miliard dolarów dla Ssangyonga" (2005-12-27)
 

 

Tematy w artykule: Naza Sutera

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Wielkie stolice zakażą Diesli
Wielkie stolice zakażą Diesli
Paryż, Madryt, Ateny i Meksyk będą pierwszymi metropoliami, które zabronią wjazdu samochodom z silnikami Diesla. To efekt szczytu C40, gdzie przedstawiciele największych miast z całego świata dyskutowali na temat zmian klimatycznych i zanieczyszczenia powietrza.