mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > B9 Tribeca zmierza ku Europie

B9 Tribeca zmierza ku Europie

Subaru B9 Tribeca, SUV będący już od roku w sprzedaży na amerykańskim rynku, na jesieni pojawi się także i w Europie. A już za trzy tygodnie, podczas 76. wystawy samochodowej w Genewie odbędzie się jego europejska premiera.

B9 Tribeca zmierza ku Europie

Mierzący 4.857 mm długości, 1.878 mm szerokości i 1.686 mm wysokości Subaru B9 Tribeca o rozstawie osi wynoszącym 2.749 mm będzie napędzany trzylitrowym silnikiem o mocy 245 KM i maksymalnym momencie 297 Nm uzyskiwanym przy 4.200 obr/min. Jednostka ta współpracować będzie z pięciobiegową skrzynią automatyczną z możliwością ręcznej zmiany biegów.

Zobacz więcej zdjęć modelu Subaru B9 Tribeca

Jak przystało na prawdziwe Subaru, B9 Tribeca wyposażone jest w stały napęd na cztery koła (Symmetrical AWD). Do dyspozycji kierowcy będą także systemy ABS z EBD i asystentem hamowania (BA) oraz system VDC (Vehicle Dynamics Control). Bezpieczeństwo zapewnić mają dwie przednie, dwie boczne poduszki oraz dwie kurtyny powietrzne.

Będzie istniała także możliwość zamówienia modelu B9 Tribeca z dodatkowym trzecim rzędem siedzeń, dzielonym 50:50, składanym i chowanym w podłodze.

Na stoisku Subaru w Genewie pojawi się także koncepcyjny model Subaru B5-TPH z napędem hybrydowym. Auto to po raz pierwszy zostało zaprezentowane podczas ubiegłorocznych targów motoryzacyjnych w Tokio.

Czytaj także:
"eSjUVii" od Subaru (2005-11-28)

Hybrydowe Subaru (2005-09-29)


Podobne wiadomości:

Subaru Viziv-7 SUV Concept - duży z Japonii

Subaru Viziv-7 SUV Concept - duży z Japonii

Premiery 2016-11-18

Subaru Impreza - premiera we Frankfurcie

Subaru Impreza - premiera we Frankfurcie

Aktualności 2017-07-04

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
6 sprawdzonych patentów na zimę.
6 sprawdzonych patentów na zimę.
Zamarznięte szyby i czapa śniegu na dachu mogą być niebezpieczne dla Ciebie, otoczenia i Twojego portfela. Podpowiadamy, jak szybko odśnieżyć auto, a dzięki temu uniknąć 3 pkt. karnych i 500 zł mandatu, a przy okazji pospać nawet kwadrans dłużej.