mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Bora, bora, bora!

Bora, bora, bora!

Koncern Audi-Volkswagen wraca z sentymentem do nazw swoich produktów związanych z gwałtownymi ruchami mas powietrza w atmosferze zwanych wiatrami. Po Passacie, Sirrocco, Vento przyszedł czas na Borę.

Bora, bora, bora!

 Następca Golfa, z „kufrem”, zbudowany został na wspólnej płycie podwoziowej z Audi A3, Skoda Octavia, Seatem Cordobą, Golfem IV. Zatem mamy do czynienia z bardzo podobnym produktem różniącym się tylko szczegółami i opakowaniem. Unifikacja zespołów i części wyznacza nadrzędną ideę – ekonomia przede wszystkim. Nic to jednak, ponieważ mamy do czynienia z naprawdę dobrym towarem.

Czterodrzwiowe nadwozie Bory jest zaprojektowane nowocześnie i z pewną dozą konserwatyzmu. Projektanci w Wolfsburga wiedzą w praktyce, że im bardziej awangardowa linia tym szybciej nudzi się klientowi i po krótkim czasie przestaje funkcjonować jako elektryzująca nowość (ekonomia!!!). Całość jest zgrabniejsza optycznie niż np. Skoda Octavia. Charakterystyczne przednie lampy stanowią o indywidualnym wyróżniku tego samochodu. Przód samochodu jest przez to daleko wysunięty i nadaje pewnej lekkości całej sylwetce Bory. Bora może pochwalić się jednym z najmniejszych współczynników oporu powietrza. Cx równy jest 0,30, dla przykładu Octavia - 0,32, Golf, Sharan - 0,31. Świadczy to o doskonałej precyzji zarówno w projektowaniu, jak i wykonaniu samochodu. Wszystkie produkty z Wolfsburga cechują się wysoką jakością i zastosowaniem zaawansowanej technologii wytwarzania, co widać na przykład po bardzo wąskich szczelinach dopasowania elementów blacharki nadwozia. Dodatkowo samochód jest wykonany z całkowicie ocynkowanych galwanicznie blach, na które fabryka daje 12-letnią gwarancję.

Najbardziej charakterystycznym elementem Bory są światła przednie. Zespolone, pod romboidalnymi kloszami znajdują się kierunkowskazy, światła drogowe i przeciwmgielne. Całość zgrabna i bardzo ładna. Tył w zasadzie nie różni się niczym specjalnym od np. Skody Octavii i łatwo te dwa samochody pomylić.

Wewnątrz też zauważyć można wszechobecną unifikację. W zasadzie w środku Bora jest wzorem funkcjonalności. Wysoka jakość tapicerki idzie w parze z tworzywem deski rozdzielczej. Ergonomia rozmieszczenia przełączników sprawia, że wszystko jest pod ręką. Miejsce pracy kierowcy jest urządzone wygodnie. Fotele są nieco twarde przy pierwszym kontakcie. Jednak potem w długiej trasie przyjdzie nam docenić wyprofilowanie i brak zmęczenia. Prosta w obsłudze regulacja wysokości fotela kierowcy jest dostępna w każdej wersji wyposażenia. Uchwyty na kubki lub napoje wysuwane z konsoli środkowej świadczą o docenianiu potrzeb klientów. Cztery zagłówki, cztery trzypunktowe pasy bezpieczeństwa i jeden biodrowy wraz z montowanym seryjnie układem ABS oraz dwiema poduszkami powietrznymi dostępne już w wersji podstawowej wskazują na ogromną wagę, jaką Volkswagen przywiązuje do bezpieczeństwa. Stanowi to wzór dla innych producentów dystrybuujących samochody na naszym rynku, gdzie mamy do czynienia z reguły z uboższą ofertą wyposażeniową.

Bora wyposażona jest w hamulce tarczowe zamontowane we wszystkich kołach oraz układ elektronicznej korekcji siły hamowania EBV wraz z blokadą mechanizmu różnicowego EDS. Wprawdzie wydawać się może, że wspomaganie hamowania włącza się zbyt wcześnie, jednak daje to kierowcy poczucie pewności i w końcu pozwala skutecznie zatrzymać rozpędzony pojazd.

Zawieszenie Bory z przodu to klasyczne kolumny typu McPherson. Stosowane chętnie i szeroko przez wszystkich producentów. Tył to wahacze wleczone połączone belką skrętną. Rozwiązanie skuteczne i pozwalające utrzymywać tor jazdy na łukach. Aby uzyskać dobrą przyczepność producent zrezygnował ze współosiowego położenia sprężyn i amortyzatorów.

Poprzednik Bory, Jetta czy Vento znane były z dużych bagażników. Czy tak jest i w tym modelu? Otóż okazuje się, że bagażnik Bory jest mniej pojemny od np. Octavii, co jest pewnym zaskoczeniem. Dodatkowo jest miej pojemny od konkurencji np. Renault Megane. Zatem hasła reklamowe o ogromnej przestrzeni są skrojone na wyrost.

Do dyspozycji mamy kilka benzynowych jednostek napędowych o pojemnościach 1,4, 1,6, 2,0 oraz znany turbodiesel 1,9 TDI. W zasadzie nie ma w tym nic dziwnego, że gama silników dostępnych na naszym rynku jest uboga. Dziwić może nieco fakt, iż samochód w reklamie jest stylizowany z zacięciem sportowym i do tak kreowanej sylwetki nijak przystaje 75-konny silnik z wersji podstawowej. Może jednak Bora jest skazana na rolę skromnej siostry Golfa. Pocieszającym jest fakt pojawienia się tego modelu w wersji Variant, czyli kombi. Swoją drogą ciekawi mnie, czy klienci chętniej będą nabywać Golfa czy Borę kombi. Czas pokaże.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport