mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Brytyjski "drapieżnik" w Polsce [video]

Brytyjski "drapieżnik" w Polsce [video]

Segment w klasie średniej premium był jak dotąd zdominowany głównie przez niemieckich graczy. Przez długi czas brytyjski Jaguar, borykający się z coraz większymi problemami, zachowując styl jednak odstawał technicznie swoim modelem S-Type. Po dekadzie przyszedł wiatr zmian i oto nadchodzi era Jaguara XF, który właśnie wjechał na polskie salony.

Brytyjski

Pierwsze spojrzenie na Jaguara XF i już wiadomo, że projektanci obrali całkiem inną drogę niż w przypadku jego poprzednika. Warto wspomnieć, że w brytyjskiej ekipie zajmującej się projektowaniem tego samochodu znalazł się nasz rodak - Tadeusz Jelec, który od wielu lat współpracuje z legendarną marką.

Zobacz relację VIDEO z prezentacji Jaguara XF

Charakterystyczne dla modelu S-Type podwójne reflektory, przypominające "okulary" Mercedesa Klasy E zostały zintegrowane w jednym kloszu. Grill poszerzono i obniżono, jednak muskularne przetłoczenia na masce i duża ilość chromu nadal mocno akcentują ten model. Gdyby spojrzeć na przedni zwis to zauważymy, że jest on bardzo krótki, a przy okazji dynamicznie opadający. To duża zmiana w stosunku do poprzednich modeli, które charakteryzowały się wyciągniętą maską oraz jej kanciastym zakończeniem. Konserwatywni fani auta spod znaku dzikiego kota mogą tego nie wybaczyć, ale z pewnością spodoba się to młodszej klienteli. Równie efektowny jak przód jest tył nowego Jaguara XF. Smukłe, diodowe lampy zachodzące na boki swoim kształtem przypominają innego producenta "szlachetnych" samochodów - Astona Martina.

 

Po otwarciu drzwi możemy upewnić się, że nadal mamy do czynienia z dostojnym i bogatym DNA. Tym razem Jaguar postanowił połączyć szyk i elegancję z technologią. Może bezkluczykowe otwieranie samochodu, uruchamianie za pomocą przycisku START oraz dotykowy wyświetlacz LCD nie są żadną rewolucją to jednak są dwa elementy, które przykuwają uwagę każdej osoby wsiadającej do tego auta. Pierwsze to samoczynnie obracające się nawiewy powietrza. Natomiast drugim elementem jest sposób w jaki sterujemy tutaj automatyczną przekładnią. Zamiast tradycyjnego lewarka jest automatycznie wysuwające się pokrętło, podobne do tego, które w BMW służy jako manipulator systemu i-Drive. Na szczęście tutaj jest wykorzystywane tylko do sterowania skrzynią biegów. Na konsoli środkowej, gdzie znajduje się centrum dowodzenia samochodu umieszczono kilka pokręteł do sterowania radiem i klimatyzacją. Pochwała należy się na ergonomię. Nawet mało wprawieni użytkownicy po kilku minutach zapoznania radzą sobie bezproblemowo z obsługą urządzeń. Klienci przyzwyczajeni do nieco ascetycznej, ale wykonanej z drogich materiałów deski rozdzielczej na pewno nie poczują niechęci z powodu tej dawki modernizmu. Powyżej wszystkich klawiszy zamontowano duży, dotykowy wyświetlacz LCD na którym oprócz dokładniejszego sterowania podgrzewaniem i wentylacją kabiny, foteli, ogrzewania szyb, można jeszcze oglądać filmy DVD czy telewizję (wbudowany tuner cyfrowo-analogowy) lub korzystać z nawigacji. Całość systemu multimedialnego jest w standardzie uzupełniona zestawem audio firmy Bowers&Wilkins. W jego skład wchodzi 13 głośników o łącznej mocy przekraczającej 400 Watt. Podobnie jak cały samochód, jest to sprzęt z najwyższej półki.

Z przodu ilość miejsca jest naprawdę wystarczająca nawet dla wysokich pasażerów. Poza bardzo wygodnymi i dobrze trzymającymi w zakrętach fotelami podróż umila szeroki podłokietnik. W konsoli centralnej, gdzie nie ma klasycznego lewarka skrzyni biegów i wajchy hamulca ręcznego, zaoszczędzone miejsce zostało przeznaczone na zamykane schowki. Zwiedzanie świata z perspektywy tylnej kanapy w Jaguarze XF nie brzmi zbyt optymistycznie. Nie ma zatem co ukrywać, że konkurencja (choćby ta z Bawarii) oferuje nieco więcej miejsca i dużo wygodniejsze fotele. Jaguar XF pomimo, że skierowany do młodszego grona odbiorców został stworzony do podróżowania w komforcie dla dwóch osób. Na tylnej kanapie najlepiej poczują się reklamówki i papierowe torby z ekskluzywnych sklepów.

Podczas polskiej premiery na lotnisku w Modlinie mieliśmy okazję sprawdzić jak "drapieżny Brytyjczyk" trzyma się na asfalcie. Pod maską znajdował się 298-konny silnik V8. Wprawdzie nie była to najmocniejsza wersja (ponad nim jest jeszcze SV8 - 416KM), ale i tak auto dawało dużo radości z jazdy, o ile włączyliśmy tryb Sport. Przy standardowym trybie Drive auto zachowywało się jak rasowa bulwarówka. Zawieszenie komfortowo tłumiło nierówności, delikatnie wychylało się na boki przy próbach ostrzejszej jazdy, a biegi zmieniały się stanowczo zbyt wolno. Auto poruszało się bardzo dostojnie, ale brakowało "pazura". Po włączeniu sportowej charakterystyki zawieszenie momentalnie się utwardziło, a silnik żwawiej reagował na gaz, wydając z siebie rasowy bulgot przy wysokich obrotach. Ostry start, wejście w pierwszy zakręt, szybki slalom, test "łosia" i ciekawe wnioski. Nie czuć praktycznie iż jest to samochód z napędem na tylną oś. Wszystkiemu "winny" był system kontroli trakcji DSC, który tłumił nadsterowne tendencje Jaguara. Auto wybaczało błędy niczym przednionapędówka. O ile dla nowicjuszy lub osób spokojnie jeżdżących jest to atut, to jednak osoby oczekujące sportowych emocji mogą się poczuć zawiedzone. Na szczęście elektronikę można trochę ujarzmić i pozwolić by auto lekkim bokiem wchodziło w zakręty pozostawiając za sobą smugę dymu z opon. Zapewne pierwszym krokiem syna pożyczającego od bogatego ojca Jaguara XF będzie przytrzymanie przycisku kontroli trakcji przez 10 sekund. Ważący 1,8 tony XF przyspiesza do setki i powyżej bardzo żwawo, natomiast przy prędkościach przekraczających limity autostradowe i zdrowy rozsądek we wnętrzu jest zadziwiająco cicho.

Żeby poczuć dobry kawał brytyjskiej elegancji trzeba zapłacić co najmniej 220 tysięcy złotych. Tyle właśnie kosztuje Jaguar XF wyposażony w silnik diesla (2.7, 207KM) lub wersja z silnikiem benzynowym V6 (3.0, 238KM). Kolejny w kolejce jest model z silnikiem 4.2 V8 o mocy 298KM. Jest to już wydatek rzędu 277 tysięcy złotych. Za wersję SV8 (Superchaged V8 4.2, 416KM) trzeba nieco mocniej opróżnić portfel i wydać przynajmniej 370 tysięcy złotych. Lista opcji nie jest przy tym zbyt długa, bowiem takie auta z reguły w standardzie mają niemalże wszystko.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Jaguar XF
Jaguar XF
Cena podstawowa już od: 199 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Jaguar XKSS - wskrzesili legendę

Jaguar XKSS - wskrzesili legendę

Samochody luksusowe 2016-11-18

Jaguar I-Pace Concept - elektryczny kocur

Jaguar I-Pace Concept - elektryczny kocur

Premiery 2016-11-15

Komentuj:

~tom 2008-04-10

fajne autko, myślę jak już będzie tak 6 lat na rynku to kupie sobie jakieś zadbany egzemplarz z dieslem za 40-50.000. Wartość Jaguara bardzo szybko spada, zamienność części coraz lepsza (od Mondeo). Fajne autko, ma styl, ciekawe też czy i jakość?

~~*|*~ 2008-04-10

Tył śliczny, z boku ok, natomiast przód za bardzo przypomina amerykanckie siedzące krowy.

~jendrula 2008-04-09

Bardzo mi sie podoba to autko. Szyk, elegancja, nowoczesnosc i dynamika ;]. W jednym odcinku ostatniej serii togear'a James May go przetestowal i wydal bardzo ciekawa opinie ;] Zachecam do obejrzenia

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport