mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Burza spod znaku M

Burza spod znaku M

Niektórzy ludzie akceptują tylko wyzwania, którym mogą sprostać i jadą tylko po to, by dotrzeć do celu. Dla innych liczy się styl i kształt prędkości oraz doznania związane z podróżą. Kierowcy nowego BMW M6 będą mieli możliwość poczuć prawdziwą przygodę związaną z pokonywaniem kilometrów życia.

Burza spod znaku M

I oto nadszedł czerwony sztorm. Ma porywać wzrok, burzyć krew, podrywać poziom adrenaliny. Czysta moc żywiołu płynącego z mocarnego silnika V10, który trafiając pod maskę zarówno M5 i nowego coupe, bez wyjątków zapewnia obu autom mnóstwo potencjału. Aby go dobrze wykorzystać inżynierowie BMW postarali się, by coupe było lekkie, zwinne i porywcze jak huragan. Łączy ono sportowe technologie zastosowane poprzednio w M3 CLS oraz stylistykę i możliwości pełnowymiarowych aut GT.

Służy ku temu 5-litrowe serce, które niczym epicentrum produkuje 507 KM. Tym samym, M6 podtrzymuje tradycję przekraczania mocy 100 KM osiąganych z jednego litra pojemności. Silnik kręci również aż do 8250 obrotów, a maksymalną moc osiąga przy 7750 obrotach. Dalej, moc ta i moment o wartości 520 Nm przekazywane są przez 7-stopniową skrzynię SMG (półautomatyczna, programowalna) na tylne 19-calowe koła. Już od 3500 obrotów auto dysponuje 450 Nm, co zapewne nie przyczyni się do żywotności opon 285/35Z R19 na osi napędzanej.

Z przodu z kolei, opony 255/40Z R19 mają za zadanie zapewnić maksymalną kontrolę nad kierunkiem fali uderzeniowej tego sztormu. By odpowiednio wyważyć auto, co sprzyja stabilności jazdy, zastosowano poszycie nadwozia w dużej mierze bazujące na karbonie, aluminium, termoformaowalnych warstwach plastiku i specjalnej technologii SMC. Dach pokryto pierwszym z materiałów, drugi posłużył do uformowania przednich nadkoli, a maska i drzwi to płaty aluminium. Z SMC (formowalna płyta) wytłoczono najczęściej oglądaną na drodze część tego samochodu - pokrywę bagażnika ze spoilerem.
 
W odróżnieniu od normalnej 6-stki, M-power odznacza się elementami stylistyki jasno definiującymi jej aspiracje. To GT bierze na celownik Porsche 911, Ferrari 612 Scaglietti i Mercedesa CL AMG. Podobnie do nich BMW mocno korzysta ze spoilerów i dodatkowych wlotów powietrza dla silnika i hamulców. Dodatkowo, dzięki użyciu wszystkich lekkich materiałów do budowy auta, jego waga wynosi zaledwie 1710 kg, a zastosowany dyfuzor powietrza jest integralną częścią podwozia i "przysysa" nową M6 do szosy.

Całość robi piorunujące wrażenie. I takie też ma osiągi. Do 100 km/h w 4,6 sekundy (a do zera w 36 metrów), prędkość maksymalna jest oczywiście ograniczona do 250 km/h, ale nieoficjalnie mówi się, że BMW jest zdolne osiągnąć ponad 300. Z pewnością taką właśnie szybkość osiągnęło to tornado kiedy konsekwentnie, z okrążenia na okrążenie, osiągało czasy w granicach 8 minut na północnej pętli toru Nürburgring.

Już pod koniec tego roku niemiecki czerwony "sztorm" przejedzie przez salony BMW. Tym, którym uda się go ujarzmić, zagwarantuje z pewnością niezapomniane przeżycia.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport