mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > C-Zero, czyli elektryczny Citroen

C-Zero, czyli elektryczny Citroen

Już wkrótce oferta Citroena w gamie małych, miejskich samochodów powiększy się o model napędzany wyłącznie silnikiem elektrycznym.

C-Zero, czyli elektryczny Citroen
Patrząc na propozycje wiele koncernów można być już niemal pewnym, że najbliższa przyszłość motoryzacji w dużej części należeć będzie do aut z napędem elektrycznym, o niewielkich rozmiarach, z szybkim ładowaniem i zasięgiem pozwalającym poruszać się swobodnie w środowisku miejskim.

Choć Citroen ma już pewne doświadczenie w produkcji pojazdów elektrycznych (ten francuski koncern łącznie wyprodukowało już ponad 5,5 tys. tego typu pojazdów), to jednak w tym przypadku postawił na współpracę z Mitsubishi, które już wypuściło na rynek elektryczny model i MiEV. Cirtoen C-Zero będzie tym samym drugim w obecnej gamie Citroena modelem elektrycznym obok, przygotowanego we współpracy z Venturu, Berlingo First Electrique.

W pełni elektryczny Citroen C-Zero jest wyposażony w silnik elektryczny ze stałym magnesem o mocy 47 kW (64 KM) uzyskiwanej w zakresie od 3.000 do 6.000 obr/min. Maksymalny moment wynosi 180 Nm i jest już dostępny od 2.000 obr/min. Moc jest przenoszona na tylne koła za pomocą jednostopniowej przekładni redukcyjnej.Silnik jest zasilany akumulatorami litowo-jonowymi typu Lithium-ion330 najnowszej generacji zlokalizowanymi w środkowej części pojazdu. Składa się na nie 88 ogniw 50 Ah (zapas energii 16 kWh), a ładowanie odbywa się pod napięciem 330 V.

Technologia Lithuim-ion umożliwia ograniczenie masy akumulatorów w porównaniu do tradycyjnych
technologii przy zachowaniu tych samych parametrów. Jednocześnie częściowe ładowanie nie skraca życia
akumulatora.

Ładowanie akumulatorów Citroena C-Zero jest bardzo łatwe. Wystarczy podłączyć przewód zasilający do gniazdka 220 V. Pełne doładowanie wymaga 6 godzin. Istnieje również możliwość szybkiego
doładowania do 80% w ciągu zaledwie 30 minut przy użyciu gniazdka trójfazowego (400V). Citroen C-Zero prowadzi się jak każdy samochód wyposażony w automatyczną skrzynię biegów. Klasyczny wskaźnik paliwa jest zastąpiony w tym przypadku wskaźnikiem naładowania akumulatorów.

Elektryczny Citroen C-Zero oferuje 4 pełnowymiarowe siedzenia dzięki rozstawowi osi wynoszącemu 2,55 mm, oraz bagażnik o pojemności 166 litrów, zapewnia bezszelestną pracę i oferuje liczne elementy wyposażenia poprawiające komfort jazdy i bezpieczeństwo. Wspomaganie układu kierowniczego, ABS, ASR, ESP, elektryczne szyby, 6 poduszek powietrznych, niezależny system teleinformatyczny do wzywania pomocy oraz klimatyzacja to niektóre najważniejsze spośród dostępnych w standardzie systemów w samochodzie.

Małe wymiary zewnętrzne, a szczególnie długość wynosząca 3,48 m i średnica zawracania 9 m sprawiają, że C-Zero jest idealny do ruchu miejskiego. Dzięki oferowanym parametrom (maksymalna prędkość 130 km/h, 0-100 km/h w około 15 sekund, przyspieszenie 60-90 km/h w 6 sekund) samochód jest w pełni przystosowany do jazdy w warunkach miejskich, ale również może bez przeszkód oddalić się od miasta. Pamiętać tylko należy, iż jego zasięg w cyklu mieszanym wynosi około 130 km.

Jak na razie nie wiadomo, ile będzie kosztować mały elektryczny Citroen. Jednak nabywcy tego auta poza oszczędnościami, jakie powstaną z braku konieczności kupowania paliwa, mogą też liczyć na różne ulgi oferowane przez poszczególne kraje. We Francji na przykład, podobnie jak w przypadku elektrycznego Berlingo, zakup tego modelu będzie dotowany przez rząd premią w wysokości 5 tys. euro.

Podobne wiadomości:

Citroen C-Elysee po nowemu

Citroen C-Elysee po nowemu

Premiery 2016-11-15

Toyota pracuje nad autami elektrycznymi

Toyota pracuje nad autami elektrycznymi

Technika 2016-11-08

Komentuj:

~janusz311 2009-12-12

Na szczycie w Kopenhadze podano że średnia światowa wyprodukowania 1 MW. energi elektrycznej,to 700kg.dwutlenku węgla.Na załadsowanie jednego samochodu elektrycznego potrezeba 16-20 KW,czyli 50 samochodów.Gdzie ekologia,przy masowej produkcji takich samochodów.Chyba że energię uzyskamy ze żródeł odnawialnych,wiatr,słońce,woda.To jest utopijne założenie.Okazuje się że paliwa kopalne są w motoryzacji najbardziej ekologiczne,wystarczy nie produkować smoków na kołach,spalających każdą zadaną im ilość paliwa.Po co komu samochód o pjemnościach od 3-6litrów pojemności,takie monstrum spala 20-25 l.paliwa.Zadne większe opłaty nakładane na właścicieli tych pojazdów nie uzdrowi świata.Poruszę jeszcze sprawę hybrydowych aut,po części chore to pomysły,jeżeli LEXSUS hybryda spala tyle samo paliwa co 3 litrowy średniozaawansowany samochó.To samo z Toyotą i Hondą.Ale to moje subiektywne zdanie i nie każdy musi się z nim zgadzać.Pozdrawiam.

~w 2009-11-28

wiekszy problem, to akcyza ktorej nie bedzie mozna pobrac jak za benzyne. skad brac pieniadze na nierobow w urzedach?

~kriss79 2009-11-13

nasi rządzący są tak MĄDRZY, że wiedzą ze za kilka,kilkanaście lat pojawią się problemy ze składowaniem zużytych akumulatorów do pojazdów elektrycznych, więc nie chce mieć w naszym pańśtwie tego typu aut, a tym samym tego problemu. Brawo nasz Rząd!!!!

~bezkomp 2009-11-12

ciekawe kiedy u nas rząd zacznie premiować auta o mniejszej (lub zerowej) emisji...

~eko smród 2009-11-11

a po roku-dwóch akumulatory na śmietnik, a podczas produkcji prądu we francji powstaną odpady atomowe które sie wywiezie do afryki i spokój. ot, ekologia

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport