mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Chevrolet Aveo - nowy maluch w dwóch wcieleniach

Chevrolet Aveo - nowy maluch w dwóch wcieleniach

Po wprowadzeniu na rynek Chevroleta Cruze, Aveo stracił miano najlepiej sprzedającego się modelu tej amerykańskiej marki. Czy pojawienie się nowej generacji tego malucha odmieni ten stan rzeczy? Nowy Chevrolet Aveo debiutuje właśnie na polskim rynku w dwóch odmianach - jako pięciodrzwiowy hatchback oraz sedan - i do tego w bardzo obiecującej cenie już od 36.490 zł.

Chevrolet Aveo - nowy maluch w dwóch wcieleniach
Dwie wersje nadwoziowe to próba dotarcia do szerszej grupy odbiorców. Pięciodrzwiowy hatchback - bardziej dynamicznie ukształtowany - ma lepiej przemawiać do młodych duchem i nie tylko kierowców, a także takich, którzy większość kilometrów pokonują samotnie bądź w towarzystwie najwyżej jednej osoby. Nieco bardziej eleganckie linie sedana, przy tym bardziej klasyczna sylwetka, mają przekonać do siebie z kolei bardziej konserwatywnych kierowców, a także ojców rodzin. 502-litrowy bagażnik sedana pozwoli na zabrania ze sobą bagażu nawet na dwutygodniowy urlop dla czteroosobowej rodziny. Hatchback dysponuje tu 290 litrami, co jest średnią w tym segmencie, ale spakowanie się w czwórkę może już nastręczać spore trudności. Oczywiście zaletą jest możliwość złożenia oparć tylnej kanapy i powiększenie tym samym przestrzeni bagażowej do 653 litrów, no ale wówczas w czworo na pewno nie udamy się w podróż.

Zwiększone długość nadwozia w stosunku do poprzednika o 119 mm - hatchback mierzy teraz 4.039 mm, a sedan 4.399 mm - pozwoliły na znacznie lepsze zagospodarowanie miejsca wewnątrz auta. Spore znaczenie miało tu także poszerzenia auta o 5,5 cm. W efekcie, w miarę komfortowych warunkach w Aveo może podróżować nawet czwórka osób, o ile z przodu bądź na tylnej kanapie nie zasiądą wyjątkowo wysokie osoby. Wówczas i na nogi, i nad głowami może brakować nam już nieco miejsca.

Wykończenie wnętrza - identyczne dla obu wersji nadwoziowej - nie odbiega specjalnie od średniej dla aut z tego segmentu. Jest mocno plastikowo, ale nie można narzekać na jakość spasowania. Jest w normie. Co ciekawe, stylistyka kokpitu została zainspirowana ponoć modelem Camaro... Jeszcze w tym roku będziemy mogli porównać to na żywo, kiedy to najbardziej popularny sportowy model na kontynencie amerykańskim pojawi się w sprzedaży w Europie oraz oczywiście i w Polsce.

Wracając do Aveo i jego wnętrza. Pochwalić je trzeba za sporą liczbę różnych przydatnych schowków, dość wygodne i nawet nieźle trzymające na zakrętach fotele.

Z kolei patrząc na nową generację Aveo z zewnątrz nie sposób nie zauważyć pewnych podobnych motywów do mniejszego Sparka. Przede wszystkim charakterystycznym elementem są obecnie przednie reflektory oraz światła tylne. Reflektory nie posiadają kloszy, a umieszczone zostały w podwójnej tubie z czarnymi obwódkami. Również podobne rozwiązania znajdziemy w przypadku tylnych świateł, choć tu wprawne oko będzie w stanie już odróżnić sedana od hatchbacka. Kolejne podobieństwa to klamki tylnych drzwi umieszczone w ich górnej części w wersji pięciodrzwiowej oraz krótkie zwisy.

Zmieniona stylistyka idzie w parze z mocno zmienioną konstrukcją całego auta. W nowym Aveo większość podzespołów, w tym przede wszystkim całkowicie nowa podłoga, przez którą Aveo ma najsztywniejszą konstrukcję w swojej klasie, jest całkowicie nowa.

Na liście wyposażenia już w podstawowej wersji LS znajduje się całkiem sporo pozycji. Sześć poduszek powietrznych, system stabilizacji toru jazdy (ESP) oraz system kontroli trakcji, tempomat z ogranicznikiem prędkości, a także regulowana w dwóch płaszczyznach kierownica i elektryka przednich szyb nie zawsze są normą wśród aut z tego segmentu. Według przedstawicieli Chevroleta największym zainteresowaniem klientów powinna cieszyć się jednak wersja LT, gdzie otrzymamy ponadto klimatyzację (w podstawie kosztuje 2 tys. zł), komputer pokładowy czy fotel kierownicy regulowany na wysokość.

Na wstępie do wyboru będą cztery wersje silnikowe, wyłącznie benzynowe. Podstawowy o pojemności 1,2 litra i mocy 70 koni mechanicznych wydaje się jednak za słabo, nawet jak na takie niewielkie auto jak Aveo. Nie mieliśmy wprawdzie możliwości sprawdzenia jej na żywo, ale za to pokonaliśmy kilkadziesiąt kilometrów w wariancie z silnikiem o tej samej pojemności, ale mocniejszym o 16 koni mechanicznych. Jednostka ta nie zapewni ani przyspieszonego bicia serca w ruchu miejskim, ani dodatkowej dawki adrenaliny na dłuższych trasach. Aby wydobyć z niej choć trochę, bezwzględnie powinniśmy utrzymywać obroty mniej więcej od 3,5 tys. obr/min. Niestety, już po kolejnych 2 tys. obrotów 1,2-litrowy motor wyraźnie traci chęć do dalszych harców. Bez redukcji się nie obejdzie. Szczególnie wyraźnie doświadczyliśmy to na nieco tylko bardziej górzystych drogach w okolicach Zurichu, gdzie każdorazowy podjazd wymuszał redukcję minimum o dwa przełożenia.

Zbliżoną charakterystykę ma najmocniejszy, 1,6-litrowy silnik, pod którego maską do pracy czeka 115-konne stado rumaków mechanicznych. Prawie 30 koni więcej nie jest jakoś wyraźnie odczuwalne, również sprawne przyspieszanie bądź podjazd pod większe wzniesienie wymaga albo wcześniejszego rozpędzenia się, albo odpowiedniej redukcji.

Na plus zaskakują za to właściwości jezdne Aveo. Auto sprawnie pokonuje kręte drogi, dość pewnie trzymając się nawierzchni. Wysoki jest także komfort jazdy, choć znacznie poważniejszy test zawieszenia przejdzie mały Chevrolet już niebawem na polskich drogach.

Trzy wspomniane wyżej jednostki benzynowe uzupełnia jeszcze 1,4-litrowy motor o mocy 100 koni mechanicznych. Z dużym prawdopodobieństem można przyjąć, że to właśnie ta jednostka będzie najchętniej wybierana przez polskich kierowców. No chyba, że jednak postawią oni na diesla z turbodoładowiem o pojemności 1,3 litra, którego dwa warianty (75 i 95 KM) pojawią się jesienią. Dużą popularnością powinna cieszyć się także wersja z fabryczną instalacją LPG. Na tę odmianę będzie trzeba poczekać do końcówki roku.

Ceny wersji pięciodrzwiowej nowego Aveo zaczynają się od 36.490 zł, za mocniejszą odmianę 1,2-litrowego silnika zapłacimy co najmniej 4,5 tys. zł więcej. Kolejne 4 tys. zł więcej (44.990) to wydatek niezbędny, by stać się posiadaczem 100-konnego Aveo. I wreszcie 50.990 zł kosztuje, bez dodatków, najmocniejsza odmiana najnowszego Chevroleta. Do obu mocniejszych silników można zamówić automatyczną przekładnię, dodatkowe 5 tys. zł raczej jednak zachowajmy w portfelu. Automat bardzo opieszale reaguje na wciśnięcie pedału gazu, nawet tzw. kick down na niewiele się tu zdaje. Każdorazowa zmiana przełożenia jest wyraźnie odczuwalna dość mocnym szarpnięciem. Wprawdzie przekładnia posiada tryb manualny, ale i sam przełącznik jest dość niefortunny (przycisk po lewej stronie lewarka), jak i zmiana biegów nie przebiega wystarczająco sprawnie. Warte podkreślenia jest, że w trybie manualnym skrzynia sama nie zmienia przełożenia na wyższe.

Nowy Chevrolet Aveo z pewnością powinien spotkać się z dobrym przyjęciem na rynku, a jego mocną stroną nie powinna być tylko atrakcyjna cena i niezłe wyposażenie. Co ważne, bezpośrednia konkurencja jest droższa, bądź oferuje znacznie mniej w podobnej cenie. Wprawdzie nie dostaniemy dynamicznego auta, ale do jazdy miejskiej w zupełności dostępne silniki (przynajmniej oba mocniejsze) będą wystarczające.

Podobne wiadomości:

Chevrolet Corvette Shooting Brake - w sam raz na zakupy

Chevrolet Corvette Shooting Brake - w sam raz...

Aktualności 2016-04-06

Nowy Chevrolet Camaro ZL1

Nowy Chevrolet Camaro ZL1

Premiery 2016-03-16

Komentuj:

conductor 2011-08-07

Obejrzałem sobie jeszcze raz spokojnie ten nowy model i radykalnie zmieniłem zdanie na korzyść.mam aveo z 2008 i same zmiany na plus, również estetycznie. Jako użytkownik szczerze polecam, najlepiej 1,2 84 KM z lpg...

~Z przodu Mitsubishi Colt - wypisz, wymaluj 2011-06-17

Wtórnosc

~heniutek 2011-06-17

36,5 tysiaka, niezła cena, punto czy fabii za tyle i tyle w standardzie nie dostaniemy, mnie się jednak to nowe aveo nie podoba, nie lubię takich świateł blee

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport