mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Dodge Journey w Polsce

Dodge Journey w Polsce

Dodge postanowił wyjść naprzeciw bardzo zróżnicowanym oczekiwaniom klientów w Europie. Stworzył model Journey, który przyciąga dość ciekawym wyglądem, dysponuje dużą przestrzenią dla pasażerów i bagaży, a pod względem osiągów i kosztów eksploatacji nie powinien odstawać od zwykłych samochodów osobowych.

Dodge Journey w Polsce

W rzeczywistości nowy Dodge jest pozycjonowany przez swoich twórców w nowo powstałym segmencie o nazwie "crossover". Jest to skrzyżowanie różnych rozwiązań z kilku segmentów rynkowych. Patrząc na ten samochód po raz pierwszy, bez problemu możemy odnaleźć w nim cechy, które są rozpoznawalne dla marki Dodge. Muskularne nadwozie  składające się z linii prostych, masywne przetłoczenia w okolicy nadkoli, chromowana krzyżowa krata chłodnicy z umieszczonym po środku muflonem nie pozwolą nam pomylić tego auta. Z tyłu umieszczono duże lampy, które rozciągają się także na klapę bagażnika, która u góry jest zakończona subtelnym spojlerem. Projektanci umieścili próg załadunkowy dość nisko, zatem nie powinno być problemu z pakowaniem nawet nieco większych bagażów. Nadwozie Journeya osadzono na 19-calowych oponach (w opcji). Jeśli chodzi o kolorystykę karoserii, będzie można wybierać spośród dziewięciu lakierów (metalicznych oraz perłowych).

Najmocniejszą stroną Journeya jest jednak jego wnętrze. Standardowo pomieści ono pięć osób, ale w opcji można zamówić jeszcze dodatkowe dwa fotele, chowane w przestrzeni bagażowej. Siedzenia mają tzw. układ teatralny, umożliwiający lepszy widok na otoczenie osobom siedzącym w drugim i trzecim rzędzie – co jest szczególnie istotne podczas dalszych podróży w towarzystwie najmłodszych pasażerów. Skoro mamy do czynienia z samochodem rodzinnym, ma on dostarczyć komfortu nie tylko podczas wyjazdów na zakupy, ale także podczas długich wakacyjnych wyjazdów. W tym celu w jego wnętrzu umieszczono wiele sprytnych schowków. Dla przykładu w podłodze przed drugim rzędem siedzeń ukryto dwa klimatyzowane schowki(Chill Zone), w których można umieścić dwa tuziny napojów gazowanych w puszkach. Dodatkowo jest on nieprzemakalny i można go wypełnić lodem. Po ściągnięciu siedziska w fotelach pierwszego rzędu, również mamy do dyspozycji dwa całkiem duże pojemniki. Dla wygody podróżowania w nocy uchwyty na kubki/puszki oznaczono delikatnym niebiesko-zielonym podświetleniem. Gdy rozłożymy trzeci rząd siedzeń, za pomocą systemy Tip `N Slide będzie można łatwo się do niego dostać przesuwając i odchylają środkową kanapę. To tylko niektóre z udogodnień jakie oferuje Dodge. Aby poznać wszystkie, warto przejrzeć listę standardowego oraz opcjonalnego wyposażenia. W opcji fotele można pokryć skórzanym obiciem, dobrej jakości. Jedyne zastrzeżenia można mieć (już tradycyjnie jeśli chodzi o amerykańskie marki) do jakości plastików, którymi wykończona jest deska rozdzielcza. Na uwadze trzeba mieć fakt, że w amerykańskim koncernie marka Dodge jest pozycjonowana jako marka masowa.

Jeśli chodzi o właściwości jezdne to trzeba przyznać, że jak na amerykańskie auto i samochód aspirujący do miana rodzinnego, jest on dość twardy. Z przodu zastosowano tradycyjne kolumny MacPhersona, natomiast z tyłu znajduje sie układ wielowahaczowy. Układ kierowniczy jest jednak mniej precyzyjny, od tego, który można spotkać np. w Fordzie S-MAX. Sztywne zestrojenie nie wpływa negatywnie na komfort pasażerów, dopóki nie zacznie on agresywnie pokonywać zakrętów, gdyż wtedy auto ma tendencje do przechyłów. Do tego dochodzi jeszcze płaski profil tylnej kanapy.

Z myślą o różnych wymaganiach klientów na naszym rynku, Dodge wprowadza model Journey wraz z trzema jednostkami napędowymi. Podstawową będzie turbodiesel o pojemności 2.0 litrów, czyli znana już dobrze Volkswagenowska konstrukcja. Dysponuje mocą 140 KM oraz momentem obrotowym 310 Nm. Średnie spalanie podawane przez producenta ma oscylować wokół 6,5 - 7 l/100km. Silnik będzie współpracował z manualną, sześciobiegową skrzynią oraz dwusprzęgłowa przekładnią automatyczną (DCT).

W wersjach SE oraz SXT będzie można zamówić "Silnik Światowy" o pojemności 2,4 litra. Wyposażono go w system zmiennych faz rozrządu VVT. Jednostka benzynowa wytwarza moc 170KM oraz moment obrotowy 220Nm. W zależności od skrzyni biegów auto będzie spalać 8,8 - 9,6 l/100km. W wersji benzynowej automat dwusprzęgłowy nie będzie dostępny.

W wersjach R/T oraz SXT producent oferuje najmocniejszy silnik benzynowy V6 o pojemności 2,7 litra. Jest to jednostka typu "flexi-fuel", co oznacza że może być tankowana mieszanką benzyny z etanolem. Silnik współpracuje ze sześciostopniową skrzynią automatyczną i rozwija moc 185 KM oraz moment obrotowy 256 Nm. Zapewnia dynamiczne ale spala średnio 10,3 l/100km.

Ceny nowego Dodge`a zaczynają się już od 92 tysięcy złotych za wersję z silnikiem diesla. Za automat trzeba dopłacić 5 tysięcy złotych. W standardzie dostaniemy bogate wyposażenie w skład którego wchodzi system ESP, ERM, poduszki boczne i kurtynowe, system TPM, klimatyzację oraz odtwarzacz CD/MP3. Droższy wariant SXT kosztuje od 103 tysięcy złotych. Natomiast topowa wersja RT będzie dostępny od 121 tysięcy.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Dodge Journey Wszystko o Dodge
Tematy w artykule: Dodge Dodge Journey

Podobne wiadomości:

FCA wzywa do serwisu 1,3 mln samochodów

FCA wzywa do serwisu 1,3 mln samochodów

Aktualności 2017-07-18

Dodge Durango SRT - SUV z osiągami supersamochodu

Dodge Durango SRT - SUV z osiągami...

Premiery 2017-02-10

Komentuj:

~grzegorz 2010-12-05

mam 22 tus.klocki wymieniałem 2 razy jedyna wada spalanie mi nie schodzi 10 l.w korkach jak jezdze do pracy

~piotrg 2010-07-26

czytam o samych superlatywach n/t journeya i mam wrażenie , że wpisują się do niego tylko osoby związane z jego sprzedażą... Przejechałem własnie 30 tys i klocki były do wymiany po 20 tys. co w porównaniu z innymi autami którymi jeżdziłem przez 20 lat wygląda słabiutko; silnik głośny nawet jak na diesla, kupiłem oryginalne dywaniki gumowe (za ok 300 PLN)... i takie one oryginalne ,że mają napis "Journey" bez logo "Dodge". Takie można kupić za 100 PLN. Po zakupie samochodu u dealera (Autotraper) złożyłem reklamację u nich i ... zero odpowiedzi (minął rok). Chodziło o to , ze ktoś w samych Chryslerze pomylił się w specyfikacji auta przez co wyszło mi, że bardziej opłaca kupić się SE zamiast SXT. jesli ktoś się chce jednak skusić na zakup tego autka, to proponuję wersję europejską , bo zawieszenie to chyba najmocniejsza strona tego modelu.

~tony 2010-07-01

Oj Ikar,napewno masz poloneza i napewno bedziesz mial go do konca zycia.A co do Journeya to mam przejechane 15000 i nic sie nie dzieje.Wiec odstawmy na polki ta awaryjnosc.pozdr

~pirs 2010-02-27

siedze w serwisie dodge-a .przeglad po 45 tys wymiana tarcz i klockow . awarii nie bylo . jedynie grzejace sie koty wydrapaly mate wygluszajaca komore silnika. gwarancja podobno nie obejmuje.generalnie dosc toporny i glosny . przydalby sie mocniejszy silnik. troche trzeszcza tworzywa na desce rozdzielczej rezta o.k

~otto 2009-07-28

Też miałem chrapkę na to auto. Tym bardziej,że wbrew opinii Ikara dotychczas przejechałem Dodgem (i to dopiero przestarzałym) przeszło 60000 km (teraz ma 170000km) i ciągle nie mam serwisu. Ba ja nawet zapomniałem gdzie on jest, bo wymiana oleju jest tak trywialna,że pan Kazio sobie radzi, a nic innego się nie dzieje. Ostatecznie wybrałem większego (ale tańszego) Dodga. Teraz jak ceny spadły to pewnie bym miał Journeya.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Znamy wykonawcę części trasy Via Carpatia
Znamy wykonawcę części trasy Via Carpatia
Wybrano najkorzystniejsze oferty na zaprojektowanie i budowę trzech odcinków drogi ekspresowej S19 – trasy Via Carpatia. Odcinki od końca obwodnicy Kraśnika do granicy województwa lubelskiego z podkarpackim mają długość 33 km.
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic