mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Dwa żywioły w Volvo V40

Dwa żywioły w Volvo V40

Ze "zwykłym" Volvo V40 mieliśmy okazję już obcować. Kilka dni temu polską premierę miały dwie odmiany, które w ramach jednego modelu oferują zupełnie inny charakter. Są to wersje R-Design oraz Cross Country.

Dwa żywioły w Volvo V40

Volvo V40 to kompakt, który na wyjątkowym polskim rynku traktowany jest jako przedstawiciel segmentu premium. Tak więc walczy o swój kawałek tortu z wielką trójcą znad Renu, czyli Mercedesem, Audi oraz BMW.

Żeby zwiększyć konkurencyjność i przyciągnąć do siebie klientów niszowych, oferta V40 została poszerzona o dwie nowe wersje.

Zacznijmy od V40 R-Design. Auto już na pierwszy rzut oka odróżnia się od normalnej wersji. Wszystko za sprawą nietypowego koloru nadwozia o nazwie Rebel Blue. Jeżeli widzieliście prototyp C30 Polestar, to na pewno go skojarzycie. Nie jest to jedyny kolor, jaki można mu zaaplikować. Klienci mają do wyboru jeszcze sześć innych, ale tak naprawdę ten oddaje jego "buntowniczy" charakter. Poza tym wersja R-Design stoi na 17- lub 18-calowych felgach, ma podwójne końcówki wydechu oraz tylny dyfuzor.

We wnętrzu również pojawiło się kilka zmian. W wersji z elektronicznymi zegarami mamy do wyboru trzy konfiguracje: Elegance, Eco oraz Performance. Tapicerka foteli została wykonana z czarnej matowej skóry z wytłoczonymi logotypami R-Design. Kierownica, dźwignia zmiany biegów, hamulca ręcznego oraz pedały zostały zmienione.

Zawieszenie zostało obniżone o 10mm. Sprężyny oraz amortyzatory zostały osadzone nieco niżej niż w standardowej wersji.

Pod maską możemy włożyć jeden z silników dostępnych w normalnej wersji V40. Jednak najwięcej charakteru posiada jednostka T5 o pojemności 2,5 litra. Pięciocylindrowiec dysponuje mocą 254KM. Właśnie taką wersją mieliśmy okazję zrobić kilka kilometrów po zaśnieżonych drogach Krynicy Górskiej. Napęd w tym modelu jest przekazywany tylko na przednią oś, ale ciężko wypowiadać się na temat trakcji i działania układu kierowniczego w momencie, gdy asfalt skrywa się pod grubą warstwą śniegu. Chętnie powrócimy do tematu, gdy za oknami będzie wiosna.

Tymczasem na parkingu czekała na nas kolejna nowość, która dużo lepiej wpisuje się w górski, zimowy klimat. Wersja CrossCountry to powrót do korzeni przez szwedzką markę.

Podniesiony prześwit o 40mm, nakładki na nadkolach i progach. Płyty ślizgowe (niestety plastikowe) pod przednim i tylnym zderzakiem sprawiają, że samochód może śmiało pretendować do segmentu kompaktowych SUV-ów. Producent jednak określa go mianem crossover.

V40 CrossCountry jest dostępny z napędem 4x4. Nie wiemy jednak, dlaczego producent zdecydował się go zaoferować z jedną opcją silnikową. Jest to wspomniany wyżej pięciocylindrowiec z turbodoładowaniem oznaczony jako T5.

Właśnie taka wersja wpadła nam w ręce. Kultura pracy tego silnika stoi na wysokim poziomie, jednak gdy tylko wciśniemy mocniej pedał gazu, okazuje on swoje niepokorne oblicze. Brzmienie pięciu cylindrów to całkiem inna bajka niż cztery cylindry ułożone rzędowo. Niestety, coraz ostrzejsze przepisy związane z emisją spalin będą sprawiać, że tego typu jednostki chcąc, nie chcąc będą musiały odejść do lamusa.

Za przenoszenie napędu w tym samochodzie odpowiada układ Haldex piątej generacji, czyli rozwiązanie o skandynawskich korzeniach. Auto bardzo ładnie radziło sobie na zaśnieżonych drogach dojazdowych. Prześwit był wystarczający, by nie zahaczyć o śnieżne koleiny, a dołączana tylna oś błyskawicznie wspomagała przód, gdy ten znalazł się w opresji. Musimy jednak mieć na względzie, iż nie jest to samochód terenowy. Spokojnie poradzi sobie z podjazdem pod zimowe kurorty, a latem pozwoli zjechać od czasu do czasu z utwardzonej nawierzchni na leśną trasę. Podczas zjazdów z górki wspomoże nas elektronika w postaci systemu HDC (Hill Descent Control). Podjazdy pod górę wspomaga z kolei Hill Hold.

Najtańszy Cross Country w cennikach Volvo kosztuje 98.420 zł. To wersja D2, czyli z 1,6-litrowym dieslem o mocy 115 koni mechanicznych. Najtańszą odmianę benzynową (1,6/180KM) dostaniemy za kwotę 103.620 zł. Jeśli interesują nas mocniejsze wersje, to musimy sięgnąć nieco głębiej do portfeli. I tak najmocniejsza wersja wysokoprężna D4 (2,0/177KM) to koszt minimum 116.120 zł. Z kolei jedyna w tej stawce wersja z napędem na wszystkie koła T5 (2,5/254) będzie kosztuje od 129.420 zł.

Z kolei wersja R-Design jest droższa od podstawowej wersji wyposażeniowej dla każdego silnika o 19 tys. zł. Dlatego też najtańsze Volvo V40 w tej odmianie kosztuje 106.900 zł, a w przypadku diesla o 3 tys. zł więcej.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volvo V40
Volvo V40
Cena podstawowa już od: 99 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

Concierge zatankuje i umyje Volvo

Concierge zatankuje i umyje Volvo

Aktualności 2016-11-21

Autonomiczna ciężarówka i 50 tys. puszek Budweisera

Autonomiczna ciężarówka i 50 tys. puszek...

Ciężarówki i Autobusy 2016-10-27

Komentuj:

~sdf 2013-01-22

1) Wiem, że kompakt GTI to nie A4, ale w tym przypadku chodziło mi o cenę. Masz do wydania 180kpln na auto, wybierzesz V40 czy A4 Allroad? Na to zamierzałem zwrócić uwagę. 2) Jeśli chodzi o spadek wartości, to niestety palnąłeś kompletnie.... Owszem, spadki cen kompaktów są niskie, pod warunkiem że mówimy o TANICH kompaktach. Kupujesz Golfa 1.4 TSI za 70 tys, sprzedajesz za 40 tys po 4-5 latach i jest ok. Zobacz na ile są wyceniane np. Audi S3 albo BMW 128 z 2008 roku. Nówki grubo ponad 200k, 4-5 latki za 60k. Jaki to jest spadek wartości? 3) Bezawaryjność - znów palnąłeś :) Zobacz np. ranking ADAC 2011. Czołówka to Audi i BMW. W klasie średniej Volvo ma ostatnie miejsce (!!!). W klasie wyższej średniej to samo. Jeśli Audi jest na pierwszym miejscu, a Volvo na ostatnim, to rzeczywiście nie ma różnicy :))) W innych rankingach jest podobnie. Podkreślam, że piszę od początku o modelu V40 z 4x4. Możesz kupić V40 diesel 115KM z przednim napędem i mieć mniejszy spadek wartości i zupełnie się nie porównywać z cenami aut klasy średniej segmentu premium. Żeby nie było, nie jestem jakimś germanofilem, sam mam japończyka.

~zzxx 2013-01-22

Sdf, piszesz takie nieco bujdy. Czym innym jest kompakt pozycjonowany w klasie GTI (bo tam trafi z moca ponad 250 km), a czym innym audi allroad z np. 2.0 TDI. Co do spadku cen trudno się wypowiadać, ale raczej nie wyniesie on 70% dla kompaktu. Wręcz przeciwnie, to kompakty zazwyczaj mają najniższe spadki wartości, licząc w %. A bezawaryjność - nie wiem skąd pomysł, że Volvo będzie znacznie gorsze od Audi? Jakieś dane? Audi nie bryluje w statystykach. A Focus wcale nie ma dużych problemów z jakością... Ot, zbiór stereotypów spod znaku "paska b5 w tedeiku".

marko1 2013-01-22

O tak. Tak, podoba się, bo patrzę i widzę, że to Volvo, choć widzę też, że projektantów korciło, by kombinować. Oprócz tego, że samochód powinien być atrakcyjny (a ten może jest), miło, gdy zachowuje jakiś element tożsamości marki (chodzi o logo z przodu). Ile można patrzeć na auta, które są jak szafki w basenowej szatni: różnią się tylko zamkami?

~sdf 2013-01-22

Ja bym wolał Audi ;) Starałem się pisać w miarę bezstronnie ;) Generalnie V40 to taki Focus z bajerami. Szczerze mówiąc nie mam zaufania do rozwiązań pod tytułem Focus 254KM, bo takie auta niestety są awaryjne plus rzadko prowadzą się odpowiednio do takiej mocy (chyba że są bardzo twarde, jak Focus RS). Ponadto Volvo ma napęd 4x4 dołączany, który do napędu quattro ma się bardzo słabo. No i 180kpln za kompakta to sporo keszu... Po 4 latach takie auto można sprzedać za max. 50 tysięcy. 4-letnie Audi Allroad będzie warte prawie 2 razy więcej.

~mario 2013-01-22

czyli co, sugerujesz że jednak Volvo lepsze? raczej przy takiej kasie postawiłbym jednak na audiole, takie wewnętrze przekonanie, że to jednak lepsza konstrukcja

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport