mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Ford Mustang 2015 - pierwsza jazda

Ford Mustang 2015 - pierwsza jazda

Na ten moment cała Europa musiała poczekać aż 50 lat. W końcu w oficjalnej dystrybucji Forda pojawiła się amerykańska legenda szos, czyli Mustang. Kilka dni temu mieliśmy okazję wypróbować go na polskiej ziemi.

Ford Mustang 2015 - pierwsza jazda

Do tej pory, żeby zostać posiadaczem Mustanga trzeba było ściągnąć go zza Wielkiej Wody na własną rękę albo zlecić to firmie zajmującej się importem. Aż do teraz. Najnowsza odsłona Forda Mustanga, który jest dostępny w wersji fastback i cabrio, po 50 latach od rozpoczęcia produkcji pojawia się w oficjalnej sprzedaży na Starym Kontynencie.

Od momentu debiutu Mustanga, na całym świecie sprzedano ponad 9 milionów egzemplarzy. Auto przez te lata nie tylko wystąpiło w setkach, jeżeli nie tysiącach produkcji telewizyjnych, filmowych, teledyskach, a nawet grach wideo. Jak twierdzi Ford, jest to najczęściej lajkowany samochód na Facebooku.

Nad wyglądem Mustanga nie ma się co rozwodzić. Bryła tego modelu należy do kanonu motoryzacyjnego designu, a Amerykanie wtłoczyli w nią większość najnowszych rozwiązań, takich jak np. diody LED. Wygląd robi niesamowite wrażenie, ale najbardziej byliśmy ciekawi jego wnętrza. Jest jeszcze jeden element wart podkreślenia. Mustang w kolorze "Tripe Yellow" wygląda po prostu obłędnie.

Mankamentem poprzednich generacji Mustanga była jakość wnętrza. Stworzony był tak, by spełnić oczekiwania amerykańskich nabywców, którzy nie są zbyt wymagający. Pierwszy kontakt z wnętrzem nowego Mustanga jest bardzo pozytywny. Widać tutaj amerykański klimat, ale czuć także, że panowała na tym europejska ręka. Jest mnóstwo smaczków i detali, szczególnie przełączniki trybów jazdy, a także panel klimatyzacji. W centralnym punkcie kokpitu mamy wielki, dotykowy ekran. Jest to system Sync 2, znany chociażby z nowego Mondeo. Jednak, przynajmniej na pierwszym etapie znajomości, jakiekolwiek "multimedia", poza tymi grającymi pod maską, nie będą nam potrzebne.

Duży plus za kubełkowe fotele Recaro. W porównaniu z tymi montowanymi w Camaro zapewniają one bardzo dobre trzymanie boczne, bez kompromisu w postaci komfortu. Przy okazji sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja na tylnej kanapie. Zmieścimy tam dwie dorosłe osoby, pod warunkiem że ich wzrost nie będzie przekraczał 185 cm. W innym wypadku będzie tam niezbyt komfortowo.

 

Czas przejść do meritum, czyli jazda. Na początek trafia mi się klasyk - wersja z silnikiem V8 o pojemności pięciu litrów. Największym zaskoczeniem jest jednak manualna skrzynia biegów. Takie rozwiązania, przy tej pojemności silnika, trafiają się już naprawdę bardzo rzadko. Żaden hot-hatch nie ma tak twardego, sportowego sprzęgła jak ten Mustang. Nie będzie to najwygodniejsze podczas miejskiej jazdy, ale na zabawę na torze jak najbardziej. Skok lewarka jest krótki, ale bardzo pewny. Teraz wystarczy dodać mocno gaz i Mustang wystrzela jak z procy, delikatnie zamiatając tyłem. Zapas maksymalnego momentu obrotowego jest spory. Mamy tutaj 530 Nm, dostępne przy 4250 obr./min. Na prostej drodze wszystko wygląda bardzo prosto, a basowy pomruk silnika zachęca do wkręcenia obrotomierza w wyższy zakres. Jednak, gdy przyjdzie nam pokonać ciasny nawrót, to szybko zauważymy, że z potężną jednostką pod maską nie ma żartów. Mocniejsze wciśnięcie gazu przy skręconych kołach, a Mustang robi się bardzo narowisty i chętnie ustawia się bokiem do osi jazdy, mimo że przed chwilą był mocno podsterowny. Jego zapędy hamuje dość brutalnie działająca elektronika w postaci systemu kontroli trakcji.

Jednak podczas spokojnej jazdy w trasie pięciolitrowy silnik pokazuje drugie oblicze. Silnik ma taki zapas mocy i momentu obrotowego, że rzadko kiedy trzeba sięgać po lewarek, by redukować bieg. Podczas szybkiej jazdy potężna jednostka spokojnie bulgocze na poziomie obrotów nie przekraczających 2000 obr./min. Ten silnik to naprawdę klasyka gatunku, którą już niedługo będziemy oglądać tylko w muzeum. O spalanie lepiej nie pytać, ale podczas "katowania" samochodu na ośrodku szkoleniowym oscylowało wokół 25 l/100 km.

Drugą największą ciekawostką dotyczącą "europejskiego" Mustanga była jednostka ze znaczkiem EcoBoost i pojemnością 2,3 litra. Cztery cylindry plus turbosprężarka - już wyobrażam sobie miny właścicieli klasycznych Mustangów, którzy jakiś czas temu usłyszeli tą wiadomość. Na papierze nie wygląda to jednak na tragedię. Maksymalna moc w postaci 317 KM, maksymalny moment obrotowy wynoszący 432 Nm oraz 5,8 sekundy do 100 km/h. Poza mniejszymi tarczami hamulcowymi, praktycznie wszystko pozostaje takie samo, jak przy większym silniku. W tej wersji również mamy do czynienia z manualną skrzynią biegów, ale sprzęgło jest już bardziej przyjazne do codziennej jazdy. Dzięki turbodoładowaniu Mustang startuje z pełną werwą, z tą różnicą, że dźwięk wydobywający się z wydechu nie jest już tak donośny. Jednak we wnętrzu mamy wrażenie, że wydobywa się stamtąd rasowy pomruk. To wszystko dzięki systemowi, który podkręca "jakość" dźwięku silnika z głośników. Podczas prób sportowych szybko poczujemy różnicę między mniejszą, a większą jednostką. EcoBoost jest mniej narowisty, bardziej przewidywalny, a dodatkowo podczas ostrych nawrotów czuć, że auto jest lżejsze. Zerwanie przyczepności na tylnej osi wymaga mocniejszego wciśnięcia gazu, ale również sprawia dużo przyjemności. W przypadku tego silnika kilka godzin zabawy z ekstremalnym przyspieszaniem i hamowaniem kosztowało średnio około 20 l/100km.

Nowego Mustanga można już od jakiegoś czasu zamawiać o dealerów Forda. Jednak cała tegoroczna dostawa została już wyprzedzana. Tak więc na polskich drogach pojawi się w tym roku około 250 Mustangów. Ceny startują od 157 tys. zł w przypadku wersji Fastback z silnikiem 2,3 EcoBoost. Manualna skrzynia biegów jest w standardzie, za automat trzeba dopłacić 11 tys. zł. Wersja GT z pięciolitrowym V8 kosztuje 178 tys. zł. Tutaj za automat dopłacimy mniej, bo 9 tys. zł. Za Mustanga w wersji Cabrio trzeba dopłacić 11 tys. zł. Patrząc na różnicę cen między jednostkami, chyba wiemy już  co będzie najpopularniejszym wyborem.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Ford Mustang
Ford Mustang
Cena podstawowa już od: 159 000 PLN brutto
Dostępne nadwozia: cabrio-2dr. coupe-2dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Ford Mustang Wszystko o Ford
Tematy w artykule: Ford Ford Mustang

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji

Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji

Samochody luksusowe 2016-11-28

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu
BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu
Polski importer samochodów BMW przedstawił dziś cennik nowej "piątki". Auto będzie dostępne w salonach od 11 lutego 2017.