mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Geschaeftwagen made in France

Geschaeftwagen made in France

Peugeot Partner i Citroen Berlingo.

Geschaeftwagen made in France

W 1997 roku francuscy inżynierowie z koncernu PSA wydali na świat dziecko mające zmienić panujące powszechnie stereotypy o lekkich samochodach użytkowych. Dotychczas kojarzyły się one z raczej toporną konstrukcją podporządkowaną wyłącznie walorom transportowym. Metoda była prosta: zapożyczano przednią część kabiny z pojazdu osobowego, dalej wstawiano metalową (w najlepszym przypadku) nadbudowę a tylne zawieszenie zastępowaną sztywną belką zawieszoną na resorach piórowych. Proste? Z pewnością tak, lecz zupełnie pozbawione oryginalności! Na szczęście są w świecie specjaliści od łamania wszelkich kanonów. Skoro Francuzi, bo o nich mowa, potrafili stworzyć tak przedziwne autko jak Citroën 2CV, to próba skonstruowania dostawczego minivana wydawać by się mogła prosta niczym bułka, o przepraszam- bagietka z masłem. Po wielu miesiącach prac oczom ciekawskich ukazał się "jednojajowy bliźniak". Peugeot nadał mu nazwę Partner, zaś wspomniany wcześniej Citroën - Berlingo. Prasa zawrzała od tytułów. Stworzony został nowy segment na rynku motoryzacyjnym. Auto w niczym nie przypominało poprzedników. Opływowe linie harmonizujące wygląd bądź, co bądź samochodu o przeznaczeniu głównie użytkowym, współgrały z modnie wkomponowanymi, reflektorami. Nadwozie zostało w dostateczny sposób przeszklone (wersja 5-miejscowa), przez co wewnątrz pojazdu panowała "przyjazna" atmosfera. Zawieszenie zapożyczono od Peugeota: przednie pochodziło z modelu 306, zaś tylne z "czterystapiątki". Ciekawe rozwiązanie w tym drugim (znane we Francji od dawna) - ukośnie ułożone amortyzatory - umożliwiło wygospodarowanie jeszcze więcej miejsca w przestrzeni bagażowej. Jeżeli chodzi o jakość materiałów użytych do budowy przedziału pasażerskiego, to może nie dorównują one samochodom choćby klasy kompaktowej, ale skok jakościowy w porównaniu z na przykład Oplem Combo jest niemal rewolucyjny. Na początek paletę silników stanowiły 3 jednostki: 1.1 oraz 1.4 benzynowe o mocach odpowiednio 60 i 75 KM, uzupełnione o motor 1.9 Diesel i mocy 70 KM. W późniejszym czasie wprowadzono bezynowy silnik 1.8 90 KM, który notabene obecnie zastępuje się dużo nowocześniejszą jednostką "szesnastozaworową" o mocy 110 KM, oraz Diesel z bezpośrednim wtryskiem typu common-rail.

Auto jeździ po naszych drogach już ładnych parę lat, dlatego też można pokusić się o ocenę jego faktycznych walorów użytkowych, jak też niezawodności, którą francuskie pojazdy nigdy nie grzeszyły. Na początek kilka liczb. 5 osób i 624 cm3 bagażu lub jak kto woli: kierowca, pasażer oraz 2,8 m3 załadunku, to przy długości samochodu niespełna 411 cm wyniki nieprawdopodobne. Do tego dochodzi jeszcze ładowność sięgająca w zależności od wersji ok. 600 kg. Całość sprawia że właściciele małych firm, w których pojazd stanowi nierzadko najcenniejszy środek trwały, mogą pozbyć się problemu kupowania osobnych samochodów do piknikowych wyjazdów wraz z rodziną oraz wożenia towarów. Francuski wszędołaz spełnia te role jednocześnie i to w sposób znakomity. Mankamentem pierwszych wersji był brak przesuwanych bocznych drzwi ułatwiających dostęp do tylnej kanapy. Ocena właściwości jezdnych nie przedstawia się już tak różowo. Auto z racji sporej powierzchni bocznej jest dość niestabilne w jeździe wprost a tendencja ta wzmaga się, gdy brak jest obciążenia, co w znaczący sposób utrudnia komfortową jazdę autostradami. Dociążenie z kolei powoduje sporą nadsterowność w ciasnych łukach i znaczne przechylanie nadwozia. Przy czym należy stwierdzić, że żadne z tych wartości nie osiągają parametrów niebezpiecznych i stosunkowo łatwo dają się opanować. Najpopularniejszą spotykaną jednostką napędową jest benzynowy silnik o mocy 75 KM. Zapewnia on całkiem przyzwoite przyspieszenia, zadowalając się przy tym ok.7,5 dm3 benzyny na każde 100 km. Hałas panujący wewnątrz nie odbiega od przeciętnej dla tej wielkości pojazdów i nie zmusza tym samym do podnoszenia głosu podczas rozmowy. Nie ma aut bezawaryjnych i nasz "paryski kolega" nie jest tu wyjątkiem. Drażniące są szczególnie mało ważne, ale utruniające życie kierowcy problemy z elektryką. Czasami nie wiedzieć dlaczego zapala się kontrolka sygnalizująca uszkodzenie airbagu, a to znów nie działa regulator położenia reflektorów. Wszystkiemu zdają się być winne słabo zabezpieczone przed wilgocią styki oraz przewody wewnątrz komory silnika. A propos wilgoci, to jest ona nieodzownym "towarzyszem" kierowcy w środku pojazdu. Tu z kolei "kłania się" niestaranne spasowanie elementów nadwozia. Elementy podwozia też nie wróżą długowieczności, zwłaszcza na polskich nierównych drogach.

Podsumowując, należy mimo pewnych minusów, bić brawo konstruktorom z PSA za dobrze wykonaną robotę. Peugeoty Partnery i Citroëny Berlingo "wryły się" w polski pejzaż. Nie bez znaczenia jest tu stosunkowo niewygurowana cena, która w przypadku Citroëna Berlingo 1.4 Multispace wyposażonego w airbag kierowcy i przesuwane dzrzwi boczne stanowi ok. 47500 zł. Auto standardowo wyposażone jest w homologację ciężarową, przez co przedsiębiorcy mogą odzyskać podatek VAT wliczony w cenę.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport