mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Infiniti Q50 (w końcu) w benzynie

Infiniti Q50 (w końcu) w benzynie

16, 13, 10 - tak kształtuje się liczba dostępnych wersji silnikowych odpowiednio Audi A4, BMW serii 3 oraz Mercedesa klasy C. Na tym tle dwa warianty Infiniti Q50 wyglądały bladziutko. Wchodząca właśnie do sprzedaży odmiana benzynowa trochę zmieni te niekorzystne dla Q50 proporcje. Czy jednak na tyle, by mógł on na poważnie zagrozić niemieckiemu trio?

Infiniti Q50 (w końcu) w benzynie

Testowana przez niedawno wersja wysokoprężna Infiniti Q50 oraz odmiana hybrydowa tego przedstawiciela klasy średniej premium to do tej pory jedyne warianty dostępne w ofercie. I choć rozwiązania te same w sobie zasługują na słowa uznania, to jednak niewielki wybór raczej nie zachęcał do gremialnego odwiedzania salonów japońskiej marki. Konkurencja oferuje bowiem coś dla każdego - od niewielkich mocą jednostek, oferujących minimalne wręcz zużycie paliwa, po potężne silniki, kipiące energią, ale za to też pochłaniające litry paliwa. A tymczasem w salonie Infiniti na próżno było szukać modelu Q50 choćby z jednym silnikiem benzynowym.

Do teraz. Do oferty trafił bowiem (można już zamawiać) turbodoładowany silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem o pojemności dwóch litrów. Jednostka ta pochodzi ze stajni Daimlera i można ją znaleźć choćby w najnowszym Mercedesie klasy C. Infiniti nie poszło jednak na łatwiznę i nie montuje ot tak silników niemieckiego pochodzenia do swojego modelu. Jednostki są modyfikowane i następnie produkowane w nowo otwartej fabryce Infiniti w Decherd (USA). Na początku znajdziemy je właśnie w sedanie klasy średniej, ale już wiadomo, że nowe modele (a ma ich trochę w niedalekiej przyszłości być) również będą wyposażane w ten silnik.

Patrząc na parametry nowej jednostki w ofercie Q50, mamy mieszane uczucia. Moc wynosi 211 koni mechanicznych - niby sporo, ale jednak przy ważącym ok. 1.700 kg aucie nie robi to takiego wrażenia. Zupełnie inaczej jest natomiast z maksymalnym momentem obrotowym. 350 niutonometrów brzmi już nieźle. Jeśli jeszcze dodamy, że wartość ta jest osiągana już od 1.250 obr/min (i nie zmienia się do 3,5 tys. obrotów), można mieć nadzieje na niezłą dynamikę.


I tak też jest w rzeczywistości. Wprawdzie podczas wciskania pedału gazu do podłogi podczas sprintu spod świateł nasze plecy nie zostaną z brutalną siłą wrzucone w oparcie fotela, jednak 7,2 sekundy, jakie upłyną nim wskazówka prędkościomierza dotrze do pola z 3-cyfrowymi wartościami, to całkiem niezły wynik. Największą zaletą dwulitrowego silnika benzynowego jest jednak jego elastyczność. 350 Nm, osiągalne chwilę po ruszeniu, robi niezłą robotę. Auto reaguje bardzo żwawo na ruchy prawą stopą, przyspieszając przy tym bardzo płynnie. Być może te reakcje byłyby jeszcze bardziej ostre, gdyby nie nieco zbyt ospale pracująca momentami przekładnia 7-stopniowa. Nawet w trybie sport (dostępne ponadto standard, snow oraz personal) nie pozwala ona, by obroty weszły na zbyt wysoki poziom, zmieniając zawczasu przełożenie. Nie pomaga nawet przejście na manualną zmianę biegów za pomocą łopatek przy kierownicy. A szkoda, bo poza z pewnością jeszcze większą dynamiką, do naszych uszu częściej docierałby basowy pomruk, jaki wydobywa się z gardła jednostki po przekroczeniu magicznego w tym przypadku poziomu 4 tys. obr/min. Motoryzacyjni melomani z pewnością byliby zachwyceni.

Dwulitrowy silnik benzynowy ma jeszcze jedną zaletę - dość skromne zapotrzebowanie na paliwo. Producent deklaruje, iż średnie spalanie tej wersji Infiniti Q50 wynosi 6,3 l/100 km (6,5 w wersji Sport). Nam, podczas pierwszych jazd tym modelem na szwajcarskich autostradach, udało się osiągnąć podobny wynik w ruchu pozamiejskim. Całkiem nieźle. Pamiętając, że auto ma aż 80-litrowy bak na paliwo, oznacza to, że jesteśmy w stanie pokonać bez dotankowania nawet ponad 1.200 kilometrów.

Choć osoby decydujące się na auto z segmentu premium, raczej nie patrzą na każdą wydaną złotówkę, to jednak nie da się ukryć, że również spore znaczenie na końcowy sukces ma cena. Pojemność silnika poniżej dwóch litrów sprawia, że benzynowa wersja Q50 może liczyć na niższą akcyzę. W efekcie cena wyjściowa za wersję Premium wynosi 151.500 zł, zaś za nieco lepiej wyposażoną wersję Sport trzeba zapłacić 170,5 tys. zł - to o 13 tys. zł mniej niż za 2,2-litrowego diesla.

Jedna jaskółka ponoć wiosny nie czyni. Nie ma też co liczyć, że jedna wersja benzynowa sprawi, iż Infiniti Q50 zanotuje jakiś niesamowity wzrost sprzedaży (według prognoz wariant ten ma stanowić ok. 25 proc. sprzedaży modelu) i zdoła namieszać w czołowej trójce segmentu. Ale to ważny i niezbędny krok ku poprawie pozycji rynkowej. I z pewnością nie ostatni. Do końca tej dekady oferta silnikowa Infiniti ma się bowiem podwoić. Mamy tylko nadzieję, że kolejne jednostki napędowe będą równie udane, jak wchodzący właśnie do sprzedaży silnik benzynowy.



Infiniti Q50 2.0t

masa własna (kg)
1678 (Sport - 1692)
silnik
silnik rzędowy, czterocylindrowy, chłodzony wodą, indukcja wymuszona
układ doładowania
wtrysk bezpośredni, wtryskiwacze piezoelektryczne, turbosprężarka z chłodnicą międzystopniową
napęd
na tył
skrzynia biegów
7-biegowa automatyczna
poj. silnika (ccm)
1991
moc (KM)
211 (5500 obr./min.)
moment obrotowy (Nm)
350 (1250-3500 obr./min.)
0-100 km/h (sek.)7,2
Vmax. (km/h)
245
spalanie w cyklu mieszanym (l/100km)
6,3 (Sport - 6,5)
poj. zbiornika paliwa (l)
80
cena podstawowej wersji (zł)
151 500 (Sport - 170 500)

 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Infiniti Q50
Infiniti Q50
Cena podstawowa już od: 155 091 PLN brutto
Dostępne nadwozia: sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Infiniti Q60 - znamy cenę japońskiego coupe

Infiniti Q60 - znamy cenę japońskiego coupe

Samochody luksusowe 2016-09-05

Rekordowe półrocze dla Infiniti

Rekordowe półrocze dla Infiniti

Aktualności 2016-07-11

Komentuj:

~bartek 2014-09-05

Infiniti w benzynie, czy benzyna w Infinity. Dziennikarzu naucz sie pisac stylistycznie!!!

~majkel 2014-09-05

fajne auto naprawdę, mocno niedoceniane w naszym kraju, a tak naprawdę niewiele mu brakuje do pełni szczęścia. Co do silników fajnie że pojawiła się benzyna, ale by móc konkurować ze wspomnianym w artykule trio niemieckim, potrzeba jeszcze czegoś a'la RS4, AMG czy M3

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport