mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Izusu D-Max Yin i Yang

Izusu D-Max Yin i Yang

Isuzu na polskim rynku przedstawia dwie wersje specjalne D-Maxa - Yin oraz Yang. Ta pierwsza to czerń i prostota, ta druga to biel i dużo dodatków.

Izusu D-Max Yin i Yang
Yin i Yang bazują na wersji wyposażeniowej LSX. D-Max Yin został wyposażony w nadbudowę skrzyni ładunkowej Suncab oraz wykładzinę przestrzeni ładunkowej. To dodatkowe elementy poza tymi z wersji LSX. Yang posiada jako wyposażenie dodatkowe nawigację Kenwood współdziałającą z 8 głośnikami. W podsufitkę wbudowano unikalne głośniki Live Surround, które zapewniają radość dźwięku przestrzennego.

D-Max Yang otrzymał również przyciemniane tylne szyby jak i czujniki parkowania. Wersja LSX dostarcza przednich, bocznych oraz kurtynowych poduszek powietrznych, system elektronicznej kontroli stabilności (ESC) wraz z kontrolą trakcji, tylne światła w technologii LED oraz przednie światła projektorowe poprawiające znacznie widoczność.

Na pokładzie znajdziemy również skórzaną tapicerkę, podgrzewane fotele, elektrycznie sterowany fotel kierowcy automatyczną klimatyzację czy też system bluetooth. Za Isuzu D-Max Yin zapłacimy 104 950 zł, a D-Max Yang to koszt 108 950 zł.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Isuzu D-MAX Wszystko o Isuzu
Tematy w artykule: Isuzu Isuzu D-MAX

Podobne wiadomości:

Isuzu D-Max: Dla prezesa w gumowcach

Isuzu D-Max: Dla prezesa w gumowcach

Testy samochodów 2012-04-04

Rozbite, ale bezpieczne

Rozbite, ale bezpieczne

Aktualności 2012-08-30

Komentuj:

KittRoad 2013-12-29

O, w końcu jakaś wyprzedaż, D-Max Yin i Yang taniej. Niezła jatka dla łowców okazji. Trzeba pamiętać o tym, że można odliczyć sobie te 23%, będzie jeszcze taniej. Pewnie szybko się wysprzedają.

~erłin 2013-12-26

widziałem że te modele są teraz w wyprzedaży rocznika i sporo taniej można kupić

~marian 2013-12-14

spalanie robi wrażenie, moja osobówka więcej pali :D, chętnie bym się przesiadł do takiego auta tylko jeszcze trzeba namówić moją drugą połowę na zakup takiego auta

KittRoad 2013-11-09

D-MAX teoretycznie na trasie pali 6.5L na 100, ale w ostatnim reportażu, pobili chyba rekord, przesuwający belkę na coś poniżej 5L na 100. Silnik ma świetny, nie za duży nie za mały, 2.5 w sam raz. W stosunku do wcześniejszej wersji zmniejszyli pojemność cylindrów o 0,5L. Efekt = ekonomiczność błyszczy.

~karamba 2013-11-06

jezdzilem i nissanem i amarokiem - jak dla mnie d-max jest o klase wyżej, przede wszystkim ze względu na silnik - wygląd czy prowadzone to rzecz subiektywna, ale pikap palacy 8l to już ewenement... w polaczeniu z odliczeniem vat daje naprawdę b ekonomiczny samochów

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
ŁATWIEJ NIŻ KIEDYKOLWIEK
ŁATWIEJ NIŻ KIEDYKOLWIEK
Zastanawiałeś się kiedyś co zrobić, aby zakup nowego samochodu był mniej odczuwalny dla rodzinnego budżetu? Sprawdź nowego Citroëna C3 Aircross, który dostępny jest w nowoczesnej formie finansowania Citroën SimplyDrive.