mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Koncepcyjny Murano GTC

Koncepcyjny Murano GTC

Nowa, debiutująca właśnie sportowa odsłona Nissana Murano GT-C zdążyła już zostać okrzyknięta mianem samochodu dla kierowcy dwudziestego pierwszego wieku.

Koncepcyjny Murano GTC

Samochód został oparty na standardowym modelu Nissan Murano z napędem na cztery koła. Został on opracowany pod przewodnictwem europejskiego centrum rozwojowego tej marki, które mieści się w Bedfordshire. Rozszyfrowując skrót GT-C dowiemy się, że jest to Grand Tourer-Concept, w którym mocnym modyfikacjom poddano jednostkę napędową, zawieszenie, hamulce oraz układ kierowniczy. Wszystko zostało wystylizowane na nowo, zarówno od zewnątrz jak też i od środka.

Pod maską nowego Murano GT-C ukrywać się będzie turbo-doładowana jednostka. Wykonany w całości z aluminium, sześciocylindrowy silnik o pojemności 3498 cm3 wspomagany jest przez turbosprężarkę Garretta. Hybrydowe doładowanie jest przygotowanym urządzeniem specjalnie pod ten samochód. Dzięki dwudziestu czterem zaworom, silnik jest teraz w stanie wygenerować moc rzędu 340 koni mechanicznych przy 6.000 obr./min. W przeciągu siedmiu sekund potrafi się on rozpędzić do prędkości 100 km/h, a jego krańcową prędkością jest 225 km/h.

Niestety samochód ten na dzień dzisiejszy jest tylko studium koncepcyjnym. Jednakże producent będzie dokładał starań, aby niebawem wszedł do masowej produkcji.

Czytaj także:

Nissan wystawia w Goodwood (2006-06-08)

Podobne wiadomości:

Nissan 370Z przechodzi lifting

Nissan 370Z przechodzi lifting

Aktualności 2017-08-31

Nissan Leaf Nismo - nadchodzi elektryczny hot-hatch

Nissan Leaf Nismo - nadchodzi elektryczny...

Aktualności 2017-10-04

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
6 sprawdzonych patentów na zimę.
6 sprawdzonych patentów na zimę.
Zamarznięte szyby i czapa śniegu na dachu mogą być niebezpieczne dla Ciebie, otoczenia i Twojego portfela. Podpowiadamy, jak szybko odśnieżyć auto, a dzięki temu uniknąć 3 pkt. karnych i 500 zł mandatu, a przy okazji pospać nawet kwadrans dłużej.