mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Lexus IS: Hybryda, benzyna, F Sport, tylko diesla żal

Lexus IS: Hybryda, benzyna, F Sport, tylko diesla żal

Wymagające gusta klientów segmentu premium, także w klasie średniej, wymuszają na producentach nienagannie wykończone wnętrze, atrakcyjną stylizację nadwozia, najwyższej klasy jednostki napędowe oraz rozwiązania, niespotykane w modelach tzw. popularnych marek. I taki właśnie, w największym skrócie, jest najnowszy Lexus IS, który to wszystko posypuje jeszcze szczyptą emocji.

Lexus IS: Hybryda, benzyna, F Sport, tylko diesla żal
Zanim bardziej szczegółowo o samym aucie, za doskonałą wizytówkę nowej generacji IS niech świadczy jeden fakt. Otóż nim ruszyła oficjalna sprzedaż tego modelu na polskim rynku, w samej tylko przedsprzedaży zamówienia złożono na cały przewidziany na ten rok kontyngent. Nie znaczy to naturalnie, że już do końca roku nie będzie można kupić nowego Lexusa IS. Wynik ten jednak pokazuje, że jak i nowy model, tak i cała marka w końcu chciałyby wybić się ponad obecny poziom.

Stylistyka dłuższego o 8 centymetrów nowego Lexusa IS to umiejętne połączenie eleganckiego stylu z dynamicznymi, miejscami nawet agresywnymi przetłoczeniami i liniami. Zwłaszcza charakterystyczna "twarz" nowych modeli Lexusa - atrapa chłodnicy o wrzecionowatym kształcie - wygląda niezwykle ciekawie i już z dala pozwala poznać, z jaką marką mamy do czynienia. Atrakcyjne kształty posiadają także światła wykonane w technologii LED - tylne, do jazdy dziennej, a na życzenie także reflektory. Za poprzednią stylistyką nadwozia zgodną z filozofią L-Finesse specjalnie tęsknić nie będziemy.

We wnętrzu postawiono na poczucie większego luksusu, poprzez zastosowanie najwyższej jakości materiałów i ciekawych detali, np. wstawek z prawdziwego drewna czy też centralnie umieszczonego analogowego zegara. Deska rozdzielcza jest dość ekstrawagancka, jednak trudno zarzucić jej bałagan i trudność obsługi poszczególnych funkcji. Znanym pomysłem do obsługi systemu multimedialnego jest malutki joystick, którego precyzja działania wciąż pozostawia jednak pewien niedosyt. Nowością są dotykowe regulatory temperatury układu klimatyzacji, które zastąpiły tradycyjne pokrętła.

Jednocześnie wyraźnie poprawił się komfort podróżowania Lexusem IS. Zoptymalizowane zostały pozycje foteli i kierownicy, a większy o 7 cm rozstaw osi spowodował, że pasażerowie w końcu nie będą musieli się cisnąć w kabinie. Projektantom udało się tak wydłużyć przestrzeń dla pasażerów tylnej kanapy, że obecnie mają oni najwięcej miejsca na nogi w tej klasie aut.

I, co ważne z punktu widzenia np. ojca rodziny, powiększanie miejsca dla pasażerów nie odbiło się negatywnie na ilości miejsca na bagaże. Standardowo do naszej dyspozycji pozostaje 480 litrów, a w wersji hybrydowej przestrzeń bagażowa jest mniejsza zaledwie o 30 litrów.

IS 250
Podstawową wersją silnikową nowej generacji modelu jest odmiana IS 250, której sercem jest sześciocylindrowy silnik benzynowy, rozwijający moc 208 KM (przy 6400 obr/min) i maksymalny moment obrotowy 252 Nm (przy 4800 obr/min). 8,1 sekundy potrzebne do rozpędzenia się do 100 km/h i maksymalna prędkość 225 km/h oddają całą prawdę o tej wersji silnikowej. Może i rewelacji jakiejś nie ma, jednak z pewnością również wstydu się nie najemy. Średnie spalanie na poziomie 8,6 l/100 km także ujmy nie przynosi.

Hybryda
Po raz pierwszy w ofercie modelu IS pojawiła się odmiana hybrydowa, dzięki której cała gama modelowa tej japońskiej marki będzie dostępna również z napędem hybrydowym. Jak widać, jest to chyba słuszny krok, bowiem 70 procent zamówionych dotychczas wersji nowego Lexusa IS to odmiany właśnie benzynowo-elektryczne. Do napędu tej wersji modelu (IS 300h) służy jednostka benzynowa o pojemności 2,5 litra i mocy 181 KM (221 Nm), którą wspiera silnik elektryczny. Cały układ benzynowo-elektryczny dysponuje maksymalną dawką mocy liczącą 223 KM i w takiej konfiguracji Lexus IS 300h pierwszą setkę na prędkościomierzu osiąga po 8,3 s. A pamiętajmy, że w porównaniu do wersji IS250 mamy tu trochę więcej kilogramów do udźwignięcia.

Według Lexusa hybryda będzie spalać średnio zaledwie 4,3 l/100 km. Wynik taki jest możliwy do osiągnięcia, gdy będziemy mocno posiłkować się motorem elektrycznym, a więc np. w ruchu miejskim, gdzie podczas częstszych przyhamowań akumulatory będą się co chwila doładowywać. Zawsze też istnieje możliwość wyboru trybu EV, czyli jazdy przy całkowicie wyłączonym silniku spalinowym. Raczej jednak trudno o taki wynik np. na autostradzie, gdzie to silnik benzynowy odpowiada w dużej mierze za utrzymywanie większych prędkości.

F Sport
Obie wersje silnikowe dostępne są także w odmianie F Sport, która przede wszystkim wyróżnia się wizualnie od swoich bardziej cywilnych braci. 18-calowe felgi, nieco inna atrapa chłodnicy oraz reflektory LED, a w kabinie zegary do złudzenia przypominające te z LF-A. Mało? Dodajmy jeszcze oryginalną kierownicę, sportowe fotele wykończone bordową skórą, aluminiowe pedały i liczne metaliczne wstawki.

Różnic nie znajdziemy pod maską, jednak drobne różnice w prowadzeniu auta są. Zawdzięczamy je w zmienionym nieco układzie kierowniczym oraz nieco usztywnionym zawieszeniu.

Na nowo zaprojektowana, bardziej sztywna płyta podłogowa Lexusa IS, nowe tylne zawieszenie wielowahaczowe, lepsze dopracowanie pod kątem właściwości aerodynamicznych mają sprawić, że Lexus IS będzie się także bardzo dobrze prowadził. Do tego trzeba też pamiętać o napędzie na koła tylnej osi. Może właśnie dlatego, aby móc to sprawdzić w idealnych do tego warunkach, polska premiera nowego Lexusa odbyła się na Torze Poznań. Podczas szybko pokonywanych zakrętów Lexus IS jest niezwykle stabilny, układ kierowniczy pracuje szybko i precyzyjnie, a za kierownicą można czuć się niesłychanie pewnie. W zależności od naszych upodobań mamy do wyboru tryb Eco, Normal i Sport, a w wersji F Sport także Sport S+, które przełączamy za pomocą selektora na konsoli środkowej.

Wspomniany na początku niewątpliwy sukces sprzedażowy nowego Lexusa IS wynikał w dużej mierze z promocyjnej ceny na wersję hybrydową, która była na identycznym poziomie (134.900 zł), co benzynowy IS250. Jak zdradzili nam przedstawiciele polskiego oddziału Lexusa, mimo wyprzedaży całej przewidzianej na ten rok puli nowych Lexusów IS, polski kierowca nie zostanie odprawiony z pustymi rękami, jeśli będzie chciał nabyć ten model. Niestety, ceny hybrydy podskoczyły już do swojego zakładanego poziomu i zaczynają się od 157.900 zł.

Czy warto? To oczywiście pytanie, na które może być wiele różnych odpowiedzi. Jeśli poruszamy się wyłącznie po segmencie premium i wśród modeli o tej wielkości, to nowy Lexus IS nie będzie ani najdroższy, ale też najtańszy. Choć w rywalizacji z niemieckimi rywalami (klasa C, seria 3 czy też A4) stoi na straconej pozycji, to jednak nie z tego powodu, że jest dużo gorszym autem. Naturalnym ogranicznikiem jest bowiem brak w ofercie diesla (póki co nie ma takich planów) i w ogóle dość uboga oferta silnikowa (czekamy na IS F). Jeśli jednak z jakichś powodów jesteśmy zdecydowani na luksusową hybrydę, która potrafi zapewnić nam sporą dawkę pozytywnych emocji za kierownicą, to Lexus IS wydaje się być jedną z najlepszych opcji. Jeśli nie najlepszą.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Lexus IS
Lexus IS
Cena podstawowa już od: 162 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Lexus IS Wszystko o Lexus
Tematy w artykule: Lexus Lexus IS

Podobne wiadomości:

Wodorowy Lexus już za cztery lata

Wodorowy Lexus już za cztery lata

Technika 2016-11-25

Lexus UX Concept - nietuzinkowe wnętrze

Lexus UX Concept - nietuzinkowe wnętrze

Aktualności 2016-09-23

Komentuj:

olan 2015-10-23

A co myślicie o tym prototypie, który ma zaproponować Lexus na targach Tokyo Motor Show? Chodzi mi o te wszystkie spekulacje na ten temat: http://www.mototarget.pl/news,tajemnicze_coupe_lexusa_w_tokio,20332.html . moim zdaniem zapowiada się coś bardzo innowacyjnego!

~M 2013-08-05

już widzę, jak ten kontyngent jest wysprzedany:)) No chyba, że sprzedawali na pęczki z rabatem 30%. Stylistyka bardzo kontrowersyjna a to znaczy, że się bardzo szpetnie i szybko zestarzeje, silnik R4 2,5 wolnossący to już zupełny anarchizm. W porównaniu z nową bmw 3 328i aut albo 320 d aut (do kupienia właśnie za ok. 140K po rabatach) kupno takiego auta to byłby niesłychanie egzotyczny wybór, zwłaszcza w perspektywie dramatycznego spadku wartości zaraz po wyjeździe z salonu nie mówiąc o każdym kolejnym miesiącu.

~mechanik 2013-07-13

Rozumie Bmw vs Lexus ale Audi z czym do ludzi to to samo co vw szrot najgorsze silniki i trudno znalezc marke zeby miala takie dziadostwo pod maska w stylu 2.0 tdi 2.5 tdi 1.4 tsi itd polecam strone www.vwszrot.pl bmw mercedes lexus ok ale nie audi fiat ma lepsze dizle czy psa o volvo nie wspominajac

~wolfgang 2013-07-12

ładny ten lexus, nie powiem, taki z pazurem, jednak czy lepszy niż np. Audi A4 czy BMW serii 3? eeee chyba jednak wolałbym w takim przypadku któregoś z niemiaszków

~lex 2013-07-12

nie wiem czy tak bardzo żal tego diesla, w tej poprzedniej generacji ISa była to najsłabsza wersja silnikowa, mnie ciekawi również czy jest w planach cabrio, a i coś mi sie obiło o uszy że ma być kombi na bazie IS-a, to by było coś całkowicie nowego u Lexa

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport