mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Lexus LFA - w końcu jest

Lexus LFA - w końcu jest

Mamy dobrą i złą wiadomość dla tych wszystkich, którzy już nie mogli się doczekać produkcyjnej wersji Lexusa LFA. W końcu jest. Jego premiera ma miejsce na rozpoczętej właśnie wystawie w Tokio. Zła wiadomość jest jednak taka, że będzie zaledwie 500 egzemplarzy tego dwumiejscowego supersamochodu.

Lexus LFA - w końcu jest

O to, aby w pełni sobie zasłużyć na miano supersamochodu, dba nowy silnik V10 o pojemności 4,8 litra. Ta wysokoobrotowa jednostka benzynowa (auto przyspiesza aż do 9.000 obr/min) rozwija moc 560 koni mechanicznych (przy 8.700 obr/min) oraz dysponuje maksymalnym momentem obrotowym 480 Nm (6.800 obr/min), zaś 90% maksymalnego momentu osiągana jest w zakresie pomiędzy 3.700 a 9.000 obr/min. Napęd przenoszony jest na koła tylnej osi za pośrednictwem sześciostopniowej sekwencyjnej skrzyni biegów.

Olbrzymim atutem Lexusa LFA jest również jego niewielka masa. Zaledwie 1.480 kg przy 4.505 mm długości, 1.895 mm szerokości i 1.220 mm wysokości to zasługa użytych lekkich materiałów (stopy aluminium, stopy magnezu i stopy tytanu, włókna węglowe) oraz zwartych gabarytów jednostki napędowej (porównywalnej do silników V8). LFA ma również bardzo dobry rozkład masy (przód-tył 48:52), co jest efektem m.in. umiejscowienia za przednią osią silnika, a przed tylną skrzyni biegów i zbiornika na paliwo.

Niezależne, elektronicznie sterowane przepustnice pozwalają precyzyjnie dozować powietrze do każdego z 10 cylindrów, zapewniając natychmiastową reakcję na pedał przyspieszania. Czas reakcji silnika został skrócony do około połowy wartości tego parametru, jaką normalnie uzyskuje się z pojedynczą przepustnicą. Efekt? Do setki Lexus LFA rozpędza się w 3,7 sekundy, maksymalnie zaś jest w stanie pojechać nawet z prędkością 325 km/h. W 2012 roku do podstawowego modelu dołączy także wersja ukierunkowana na tor wyścigowy, ale jak na razie nie są znane żadne dane dotyczące tej odmiany Lexusa LFA.

Zgodnie z planami Japończyków powstanie zaledwie 500 sztuk LFA, a jego cena oscylować będzie w okolicach 375 tys. dolarów. Produkcja ruszy wprawdzie dopiero pod koniec przyszłego roku (zakończona zostanie wraz z końcem 2012 r.), ale już teraz ruszają zapisy na ten model. Wiosną przyszłego roku zostanie wyłonionych 500 szczęśliwców, którzy staną się właścicielami tego modelu.

 


Podobne wiadomości:

Lexusy z zawieszeniem AVS

Lexusy z zawieszeniem AVS

Technika 2016-12-06

Dwa nowe modele Lexusa będą wyposażone standardowo w nowoczesne zawieszenie AVS. Elektroniczny układ monitoruje i dostosowuje siłę tłumienia amortyzatorów w każdym z kół dostosowując je do stanu nawierzchni i preferencji kierowcy.

Wodorowy Lexus już za cztery lata

Wodorowy Lexus już za cztery lata

Technika 2016-11-25

Komentuj:

~artur 2009-11-21

do Bugatti Veyron mu daleko ale do ferarii 599 GTB czy lambo gallardo kto wie mi się podoba

aaa 2009-10-24

Też uważam, że to konkurencja dla ferrari lub lambo. Auto niesamowite, bez żadnych sterydów (doładowań) osiąga moc w najlepszy (dla tego typu samochodu) możliwy sposób. Dla NSX II nie będzie konkurentem (przypomnę, że kiedyś NSX był konkurencją dla ferrari, pomimo mniejszej mocy działał na torze więcej niż F40) bo NSX II honda nigdy nie wypuści.

~escorciarz 2009-10-22

też uważam, że to bezpośredni konkurent dla ferrari. gdybym dysponował taką gotówka to nie ukrywał że miałbym potężny dylemat

~STZaba 2009-10-21

Dlacego twierdzisz ze nie ta połka?? Podobna moc 560Km naped na tył, cena rowniez, przyspieszenie 3,7. Tylko logo nie jak w ferrari11

~ehh 2009-10-21

Ładny, stylizowany na Ferrari. Oczywiście to nie ta półka, ale będzie konkurencja dla NSX II i GT-R

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport