mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Lotus Evora 400 ląduje w Genewie

Lotus Evora 400 ląduje w Genewie

Po pierwszych zapowiedziach w zeszłym miesiącu Lotus zaprezentował w Genewie swoją najnowszą produkcję, czyli model Evora 400.

Lotus Evora 400 ląduje w Genewie
W ostatnim czasie brytyjski producent przechodzi mały kryzys, ale to nie oznacza, że nie ma nic ciekawego do zaprezentowania. Na targach w Szwajcarii pojawił się model Evora wyposażony w mocniejszą jednostkę.

Pod maską pracuje silnik V6 o pojemności 3,5 litra. Jednostka wspomagana przez sprężarkę generuje 400 KM oraz 410 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Brytyjski producent twierdzi, że jest to najmocniejszy samochód, jaki kiedykolwiek wyprodukował.

Lotus Evora 400 rozpędza się do setki w 4,2 sekundy. Jego prędkość maksymalna wynosi 300 km/h. Za przekazywanie napędu odpowiada sześciobiegowa skrzynia manualna lub 6-biegowy automat. Inżynierowie Lotusa poprawili aluminiową płytę podłogową, która jest teraz lżejsza o 22 kg. Auto zostało także wyposażone w wydajniejszy układ hamulcowy, mechanizm różnicowy, nową deskę rozdzielczą oraz oprzyrządowanie. Miało się przy tym poprawić wykonanie wnętrza.


Auto pojawi się w Europie dopiero jesienią. Po europejskim debiucie trafi na rynek amerykański.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Lotus Evora Wszystko o Lotus
Tematy w artykule: Lotus Lotus Evora

Podobne wiadomości:

Lotus 3-Eleven pojawi się w Goodwood

Lotus 3-Eleven pojawi się w Goodwood

Aktualności 2015-06-10

Targi Motoryzacyjne Genewa 2015: Lotus Evora...

auto motor i sport 2015-03-04

Wyglądem przypomina obecny model i faktycznie jest na nim oparta. Ale to najmocniejszy i najszybszy Lotus w historii. Oto nowa Evora 400 prosto z oficjalnej prezentacji w Genewie.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
6 sprawdzonych patentów na zimę.
6 sprawdzonych patentów na zimę.
Zamarznięte szyby i czapa śniegu na dachu mogą być niebezpieczne dla Ciebie, otoczenia i Twojego portfela. Podpowiadamy, jak szybko odśnieżyć auto, a dzięki temu uniknąć 3 pkt. karnych i 500 zł mandatu, a przy okazji pospać nawet kwadrans dłużej.