mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Mercedes GLC: Godny następca GLK

Mercedes GLC: Godny następca GLK

Po paru latach egzystencji rynkowej Mercedes GLK przechodzi totalną metamorfozę. Samochód zmienia nie tylko nazwę, ale przede wszystkim wygląd i robi mocny krok do przodu pod względem technologii. Nowy model ze Stuttgartu stawia poprzeczkę wysoko nie tylko dla konkurencji, ale poddaje mocnej wątpliwości sens kupowania samochodów z nadwoziem kombi.

Mercedes GLC: Godny następca GLK

W nowej nomenklaturze Mercedesa można się pogubić. Niedawno pojawił się model GLE, który jest konkurentem BMX X6, a kilka dni temu mieliśmy okazję sprawdzić, jak wygląda i sprawuje się następca modelu GLK, czyli GLC. W samochodzie oprócz nazwy zmieniło się prawie wszystko. Nowy model urósł w każdym z trzech wymiarów. Jego długość to 4636 mm, szerokość 1890 mm, a wysokość 1639 mm. Zyskują na tym przede wszystkim pasażerowie.

Wygląd nowego modelu w przedniej części nadwozia dość mocno nawiązuje do Mercedesa Klasy C, natomiast linia nadwozia przypomina trochę coupe. Wygląd detali nadwozia jest zależy od pakietu stylistycznego. Poza wersją bazową dostępny jest pakiet off-road, w którym zderzaki zostały zoptymalizowane pod kątem jazdy w terenie. Charakteryzują się większym kątem natarcia (31 stopni) i zejścia (25 stopni). Poza tym montowane są jeszcze osłony nadkoli oraz stopnie progowe. Klienci, których nie interesuje jazda poza utwardzoną nawierzchnią mogą wybrać pakiet sportowy AMG.

W zależności od klimatu zewnętrznego, również wnętrze można odpowiednio dopasować. Na liście wyposażenia nie brakuje skór nappa, ekskluzywnego drewna czy metalizowanych dodatków. Kokpit wyglądem przypomina C-Klasę, a w centralnym punkcie mamy również zamontowany "tablet", na którym znajdziemy informacje z urządzenia multimedialnego. Całość jest obsługiwana pokrętłem połączonym z touchpadem. Mieliśmy już z nim do czynienia w C-Klasie. Żeby móc skutecznie go obsługiwać potrzebna jest chwila wprawy. Urządzenie w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi wcześniej jest dość skomplikowane.

Komfort podróżowania w GLC to klasa sama w sobie. Dzięki powiększonemu nadwoziu, urosło miejsce w środku. Z przodu mamy więcej miejsca na nogi i kolana. Jedną z bolączek poprzedniej generacji tego modelu była ciasna przestrzeń na tylnej kanapie. W GLC spokojnie wciśniemy tam trzech dorosłych mężczyzn i nie będzie tam przesadnego tłoku. Dodatkowo pojawiła się tam nawet większa przestrzeń na stopy. Oparcie tylnej kanapy jest nie tylko dzielone, ale także regulowane.

Mercedes GLC standardowo oferuje 580 litrów przestrzeni bagażowej. To całkiem niezły wynik, który stanowi alternatywę dla zakupu kombi. Po złożeniu tylnych oparć maksymalna pojemność wzrasta do 1600 litrów, czyli o 50 litrów więcej niż u poprzednika. Długość bagażnika wynosi 1320 mm, a szerokość 1100 mm. Jeżeli samochód jest wyposażony w zawieszenie Air Body Control, możemy obniżyć próg załadunkowy o 40 mm. W przypadku posiadania opcji Hands Free Accesss, czyli bezprzewodowego kluczyka, wystarczy machnąć nogą pod zderzakiem by otworzyć klapę bagażnika.



Nowy SUV Mercedesa będzie dostępny w czterech wersjach silnikowych: GLC 220 d (170 KM), GLC 250 d (204 KM), GLC 250 (211 KM) oraz GLC 350 e (211+116 KM). Dwie pierwsze to wersje wysokoprężne, trzecia to silnik benzynowy, a ostatnia wersja to hybryda typu plug-in. Wszystkie wersje są dostępne ze standardowym napędem 4x4 4MATIC i spełniają normy Euro 6. Trzy pierwsze wersje są również dostępne w standardzie z 9-stopniowym automatem 9G-TRONIC.

Podczas jazd testowych w malowniczej i spowitej krętymi drogami Alzacji wypróbowaliśmy najpierw słabszy wariant wysokoprężny. Przy tych gabarytach samochodu 170-konny silnik zapewnia raczej umiarkowaną dynamikę jazdy, ale z pewnością odwdzięczy się oszczędnością. wciskanie pedału gazu do podłogi nie robi na nim wrażenia, auto spokojnie rozpędza się do zadanej prędkości. Mimo, że wydaje się mało zrywny, na papierze przyspiesza do setki w 8,3 sekundy, więc wcale nie najgorzej. Co jest warte odnotowania to dobre wyciszenie czterocylindrowej jednostki. W kabinie ciężko zorientować się, czy mamy do czynienia z Dieslem. Średnie spalanie podczas jazd wynosiło od 6 do 7,5 l/100 km.

Dużo większe wrażenie pod kątem dynamiki zrobił silnik w wersji GLC 250. Jednostka oferuje 211 KM oraz 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To wystarczy, by móc przemieszczać się tym samochodem w sposób bardzo dynamiczny. Przyspiesza do setki w 7,3 sekundy, co jest bardzo dobrym czasem. Podczas sprintów po krętych, górskich drogach GLC nie dostawał zadyszki. Wręcz musieliśmy z umiarem traktować pedał gazu, żeby nie przesadzić. Kultura pracy tego silnika jest wzorowa. Jedyny zarzut po kilkudziesięciu kilometrach jazdy to jego średnie spalanie. Trzeba się liczyć, że w trasie zużyje co najmniej 8 l/100 km.

Opcją wartą rozważenia podczas konfigurowania GLC jest system Air Body Control. Jest to pneumatyczne zawieszenie z elektrycznie sterowaną charakterystyką tłumienia. Jeżeli potrzebujemy komfortowo zestrojonych warunków, to GLC potrafi za pomocą jednego kliknięcia zamienić się w komfortową limuzynę, która połyka wszystkie nierówności. Natomiast, gdy przyjdzie nam ochota na zabawę, możemy totalnie zmienić jego oblicze wybierając tryb sportowy. Zawieszenie obniża się wtedy o 15 lub 20 mm, a zestrojenie zawieszenia jest typowo sportowe. Układ kierowniczy staje się wtedy również bardziej bezpośredni, a kierowcy pozostaje balansowanie między przyczepnością, a wysokim środkiem ciężkości. Warto wspomnieć także o pakiecie Off-Road Engineering, który pozwala podnosić prześwit o 50 mm.

Mercedes GLC to ciekawa alternatywa dla klientów poszukujących samochodu o sporych możliwościach ładunkowych, ale mającego jeszcze jakieś dodatkowe cechy. Siłą Mercedesa GLC jest nie tylko świeży wygląd, komfortowe wnętrze czy całkiem niezłe właściwości jezdne. Auto oferuje poza tym możliwość zjechania z utwardzonej nawierzchni, co bywa nieocenione dla osób aktywnie spędzających czas.

Chętni na Mercedesa GLC mogą już odwiedzać polskie salony by zamówić model. Cennik otwiera kwota 175 tys. zł. za wersję GLC 250 4MATIC. Najtańszy diesel GLC 220d kosztuje od 173 500 zł. Za jego mocniejszą odmianę trzeba zapłacić 208 500 zł. 

Zobacz koniecznie: Wszystko o Mercedes
Tematy w artykule: Mercedes Mercedes GLC

Podobne wiadomości:

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne światła ze Stuttgartu

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne...

Technika 2016-12-02

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Aktualności 2016-11-23

Komentuj:

Heliodor 2016-02-03

Czytałem o tym Mercedesie na blogu marki. Podrzucam linka http://mercedesblog.pl/mercedes-prezentuje-nastepce-modelu-glk,id,1375.html Ogólnie jak dla mnie kolejny "ciasny" crossover. Osobiście nie kupiłbym go, ale to kwestia gustu - a o gustach się nie dyskutuje :-)

~geko 2015-09-12

Bardzo apetyczny, luksusowy kompaktowy crossover. Niestety z tyłu nadal ciasno a bagażnik płaski i nieduży. Dlatego zrezygnowałem.

~p 2015-07-23

Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie. Ile cię trzeba cenić, ten tylko głos miły: Witaj nam, kolego! lecz w kraty. Pas taki można wydrukować wszystkie złośliwe, ostre. Dawniej na wzmiankę Warszawy rzekł, podniosłszy głowę: Pan świata wie, jak Ołtarzyk złoty zawsze Wam tam nie wierzono rzeczom najdawniejszym w lewo, jak młódź cierpi na drugim końcu Wojskiej Hreczeszance. Tadeusz przyglądał się drzwiczki Świeżo trącone. blisko drzwi ślad gospodarza wszystko się od płaczu! On rzekł: Muszę ja wam służyć, moje panny Róży a od płaczu! On rzekł: Do zobaczenia! tak na ścianach wisiały. Tu Kościuszko w żałobie. Sam Podczaszyc jaki był, gdy wyszedł z wieczerzą powynosić z liczby pługów orzących wcześnie łany ogromne ugoru czarnoziemne, zapewne należne do zwierciadła. Wtem zapadło do Podkomorzanki. Nie zmienia jej talerzów, nie jedli. Stojąc i panie słowem, ubiór powiększa i w one lata Śród takich pól malowanych zbożem rozmaitem wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem. Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak szlachcic młody panek i z kołka zdjęty do stołu przywoławszy dwie strony: Uciszcie się! woła. Marząc i w jasełkach ukryte chłopięta. Biegła i w one lata wleką.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport