mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Mercedes w Detroit

Mercedes w Detroit

Coraz bliżej do rozpoczęcia salonu samochodowego NAIAS w Detroit, tak więc coraz więcej koncernów samochodowych przedstawia, jakie nowości zaprezentuje w czasie targów.

Mercedes w Detroit

Druga generacja Klasy M zastąpi pierwszą, która na rynku pojawiła się w 1997 roku. Najnowocześniejsza technologia w postaci trzech nowych silników współpracujących z siedmiobiegową, automatyczną skrzynią biegów 7G-TRONIC, super  efektywny układ napędu na cztery koła 4ETS, zawieszenie pneumatyczne AIRMATIC oraz przewidujący system ochrony pasażerów PRE-SAFE mają za zadanie umocnić pozycję Mercedes-Benz jako lidera w szybko rosnącym segmencie. Sprzedaż nowej M-klasy ruszy w Stanach Zjednoczonych wiosną. Do europejskich salonów nowy model Mercedes-Benz wjedzie latem.

Stworzona przez Mercedes-Benz nowa koncepcja Sports Tourer staje się coraz bardziej powszechna. Na salonie samochodowym w Detroit firma ze Stuttgartu zaprezentuje wizję przyszłego samochodu podróżnego w dwóch niezależnych wariantach. Oprócz Grand Sports Tourera "Vision R"  prezentowany jest Compact Sports Tourer "Vision B", który pomimo kompaktowych wymiarów zewnętrznych dziedziczy przestrzeń większych limuzyn i kombi. Idea samochodu Sports Tourer, którą Mercedes-Benz zaprezentował po raz pierwszy w roku 2002, łączy zalety sportowej limuzyny, kombi, vana i SUV-a. W tym roku (2004) oba studyjne modele zostały zaprezentowane na targach motoryzacyjnych w Paryżu.

Nowy Mercedes CLS 55 AMG imponuje głównie parametrami. To unikalne czterodrzwiowe coupe dysponuje teraz niezwykle mocnym doładowanym silnikiem V8 AMG, który generuje 476 KM i 700 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy pojemności 5,5 litra. To się przekłada na naprawdę imponujące osiągi. CLS 55 AMG przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,7 sekundy. Maksymalna prędkość jest ograniczona do 250 km/h.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Geely kupuje markę Proton
Geely kupuje markę Proton
Samochody marki Proton nie są znane w Europie, czego nie można powiedzieć o rynku azjatyckim. Dlatego nie powinien dziwić ruch chińskiego koncernu Gelly, który wszedł w posiadanie marki o sporym potencjale.