mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Mira, nie Mini

Mira, nie Mini

Choć pierwsze skojarzenie przywołuje na myśl Mini Morisa, to jednak jest to inne auto. Daihatsu zaprezentowało miejski samochód, Mira Gino, nawiązujący zewnętrznym wyglądem do małych brytyjskich aut z lat 60-tych.

Mira, nie Mini

Stąd bierze się to skojarzenie do Mini Morisa. Jednak Daihatsu Mira Gino opiera się na modelu Mira, który swego czasu był bardzo popularny na japońskim rynku. Pierwszy raz Mira Gino, jeszcze jako auto prototypowe, pokazane zostało w ubiegłym roku na wystawie samochodowej w Paryżu.

Auto mierzy tylko 1.515 mm wysokości i, co jest mało prawdopodobne patrząc na zdjęcie, jest większe niż Mira. Dzięki temu podróżujący będą mieć choć trochę więcej miejsca wewnątrz.

Do napędu auta posłuży mały trzycylindrowy silnik o pojemności 600 ccm o mocy 58 KM, który wydaje się być wystarczający do jazdy po zatłoczonym mieście, a jednocześnie jest niezwykle ekonomiczny. Napęd na przednią oś przenoszony jest za pośrednictwem czterobiegowej, manualnej skrzyni biegów. W planach znajduje się także wersja z napędem na wszystkie koła.

Choć Mira Gino jest malutka, to jednak w jej wyposażeniu znajduje się m.in. automatyczna klimatyzacja. Patrząc na ten model trochę żal, że jest przeznaczony wyłącznie na rynek japoński.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Mandaty - terminale pojawią się w radiowozach
Mandaty - terminale pojawią się w radiowozach
MSWiA pracuje nad lepszą ściągalnością mandatów. Już niebawem policyjne radiowozy będą wyposażone w terminale płatnicze. Dzięki temu cudzoziemcy (i nie tylko) będą mogli zapłacić za mandat „od ręki”.