mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Nowa Impreza na wolności

Nowa Impreza na wolności

W Nowym Jorku Subaru zaprezentowało właśnie nową Imprezę w wersjach cztero- i pięciodrzwiowej. Samochód będzie miał mniejsze i słabsze silniki, jednak obiecuje duże polepszenie średniego spalania.

Nowa Impreza na wolności
Subaru twierdzi, że nowe auto jest dużo przyjemniejsze w prowadzeniu i bardziej ekonomiczne, a także ma większą ilość miejsca w środku, pomimo prawie takich samych wymiarów nadwozia jak poprzednik.

Rozstaw osi został wydłużony o 25 milimetrów, struktura drzwi została nieco zmieniona, a słupki A wysunięte do przodu o 200 milimetrów - to wszystko skutkuje większą przestrzenią na ramiona i łokcie pasażerów, a także miejscem na nogi pasażerów tylnej kanapy. Bagażnik także się zwiększył - zdaniem Subaru sedan może przewieźć cztery torby golfowe, a hatchback trzy.

Model na rynek amerykański będzie wyposażony w Symmetrical All-Wheel Drive System, czyli symetryczny napęd na wszystkie koła oraz dwulitrowego boksera trzeciej generacji, połączonego z pięciobiegowym manualem bądź nowym automatem Lineartronic Continously Variable Transmission. 148 koni mechanicznych (mniej o 22 od 2,5 litrowego silnika obecnego modelu) i 197 niutonometrów momentu obrotowego to wartości, które mają zapewnić autu wystarczająco dobre osiągi. Średnie spalanie jednostki wynosi 6,5 litra na sto kilometrów, co jest rekordem wśród wszystkich samochodów 4x4, oferowanych w Stanach. Taki wynik udało się osiągnąć poprzez niską masę 1.320 kilogramów, poprawionej aerodynamice oraz standardowymi oponami o niskim oporze toczenia.

Na rynku europejskim dostępny będzie jeszcze 1,6 litrowy bokser, sparowany także z tymi dwoma skrzyniami. Wyższe wersje wyposażenia będą miały do wyboru także sześciobiegową manualną oraz CVT.

Stylistycznie samochód nie powala na kolana, to trzeba przyznać, a w pewnym sensie jego przód przypomina... Nowego Forda Taurusa, m.in. poprzez niemal identyczny kształt grilla. Reflektory mają dość ciekawy design - agresywny, patrzący przed siebie jakby ze złością. Nad linią boczną nie ma się co rozwodzić, bo to po prostu zwykły sedan i hatchback. Tył także nie powala na kolana. Nie dzieje się tutaj nic, o czym można by wspomnieć. Nad tablicą rejestracyjną biegnie chromowana listwa, nad którą znajduje się duży znaczek Subaru. Reflektory są niemal kwadratowe, jednak z dużymi obłościami. W zasadzie, to cały samochód jest... obły. Jego zaokrąglone linie zauważalne są na całym nadwoziua, jedyne ostrości znajdują się na facjacie. Hatchback z tyłu jest nieco ostrzejszy - światła, zderzak, przetłoczenia klapy.

Wnętrze, cóż nie porywa. Ciemno, szaro, nudno - tak można je podsumować, patrząc na zdjęcia wystawionych samochodów. Klasyczna konsola zawiera panel radia ze slotem na CD ora trzy pokrętła sterowania klimatyzacją i ogrzewaniem - koniec. Białe zegary przedzielone są wyświetlaczem komputera pokładowego. Między fotelami biegnie tunel, na którym znajdują się dwa uchwyty na kubki, dźwignia hamulca ręcznego oraz podłokietnik ze schowkiem. Wszystko jest tu poprawne, na swoim miejscu, jednak nawet Niemcy robią dzisiaj o wiele bardziej emocjonujące deski rozdzielcze. Wieje nudą, choć zobaczymy jak będzie z jakością materiałów, użytych do wykończenia kabiny.

Podobne wiadomości:

Subaru Viziv-7 SUV Concept - duży z Japonii

Subaru Viziv-7 SUV Concept - duży z Japonii

Premiery 2016-11-18

Subaru WRX S4 tS - tylko dla Japonii

Subaru WRX S4 tS - tylko dla Japonii

Aktualności 2016-10-06

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport