mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Nowy GT-R

Nowy GT-R

No, może nie do końca nowy, a poprawiony - Nissan wprowadza szybsze i mocniejsze GT-R do swojej oferty na 2011 rok.

Nowy GT-R

Auto będzie mocniejsze o 50 koni mechanicznych (ma teraz 530KM) i będzie miało podniesiony moment obrotowy do 612 niutonometrów, jednocześnie obniżono zużycie paliwa i emisję szkodliwych gazów do atmosfery. Wnętrze auta zyskało lepsze materiały i nieco odświeżony look, podobnie jak i nadwozie, które teraz ma poprawione detale i jest bardziej aerodynamiczne. Nissan poprawił także obsługe posprzedażną właścicieli, przez co zakup GT-Ra wydaje się być teraz nieco bardziej kuszacy.

Kompletna gama modeli GT-R na 2011 rok obejmuje wersje Black Edition, Premium Edition, Club Track i EGOIST. Dwie ostatnie z nich zostały nowo dodane - pierwsza jest przeznaczona wyłącznie na tor, natomiast druga jest ultraekskluzywna, podpasowywana precyzyjnie pod indywidualne potrzeby każdego z klientów.

Sprzedaż samochodu w Japonii rozpocznie się 17 listopada. Do Europy i Ameryki Północnej auto trafi w okolicach lutego 2011 roku.

 

 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Nissan GT-R
Nissan GT-R
Cena podstawowa już od: 510 000 PLN brutto
Dostępne nadwozia: coupe-2dr.

Podobne wiadomości:

ProPILOT Park - Nissan Leaf automatycznie zaparkuje

ProPILOT Park - Nissan Leaf automatycznie...

Technika 2017-07-06

Nissan Qashqai po liftingu - poznaj polskie ceny

Nissan Qashqai po liftingu - poznaj polskie...

Aktualności 2017-07-06

Komentuj:

~Kac 2010-10-22

Wóz cholernie mocny, świetny napęd 4x4, skrzynia DSG - prawie ideał, ale DLACZEGO ON TAKI BRZYDKI ??? 370z jest piękny, a GT-R to nędza jeśli chodzi o styl.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Zakaz rejestracji Porsche Cayenne w Szwajcarii
Zakaz rejestracji Porsche Cayenne w Szwajcarii
Afera "dieselgate" odbija się czkawką u kolejnych producentów należących do grupy VW. Tym razem ucierpi z tego powodu Porsche, które nie może sprzedawać niektórych swoich produktów na terenie Szwajcarii.
Austria. Czas na oddech Austria. Czas na oddech