mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Nowy Lexus ES zadebiutował w Szanghaju

Nowy Lexus ES zadebiutował w Szanghaju

Jeśli nie możecie sobie przypomnieć modelu ES z gamy Lexusa to nie oznacza to problemów z pamięcią - nie jest on oferowany na polskim rynku. Jednocześnie to najpopularniejszy sedan tej japońskiej marki na świecie. Czy mamy czego żałować?

Nowy Lexus ES zadebiutował w Szanghaju
Prezentacja nowej generacji Lexusa ES na targach Shanghai International Motor Show to nie przypadek - to właśnie chiński rynek z lubością wchłania duże ilości tego auta. ES popularny jest także w USA, ale już Europa nie patrzy na to auto z pożądaniem.
 
Pod względem technicznym ES jest bardzo bliski Toyocie Camry, która również zniknęła z polskich salonów dobrych parę lat temu. Z kolei pod względem wymiarów można go umieścić gdzieś między sprzedawanymi w Polsce Lexusami IS i GS. Rezultat to duży, elegancki i komfortowy sedan. W nowej odsłonie ma trochę więcej sportowego stylu i jeszcze bardziej luksusowe wnętrze.

Wielkich niespodzianek nie ma - ES przejął styl pozostałych członków rodziny z literą "L" w logo - są specyficzne reflektory diodowe w kształcie "łyżwy", jest olbrzymia atrapa chłodnicy w formie ociekającej chromem klepsydry. Poza tym to klasyczny sedan, czyli typ auta pogardzany przez Europejczyków. Czy słusznie? Tego nie sposób stwierdzić, jednak Lexus ES ma swoje niezaprzeczalne zalety. Jedna z nich to bardzo efektowne wnętrze - pięknie wykończone i bogato wyposażone. Sztandarowy element kabiny Lexusa to drewniane wstawki wykonane w technice Shimamoku - wielowarstwowej, trwającej 38 dni obróbki drewna najwyższej jakości.

Lexus ES otrzymał teraz także wszystkie dobrodziejstwa technologiczne z zakresu aktywnego bezpieczeństwa. Zestaw kamer i radarów dba o to, by kierowca przypadkiem nie uderzył w jadący przed nim samochód lub pojawiającego się znikąd pieszego. Lexus ostrzega, przyhamowuje, a nawet samodzielnie się zatrzymuje w awaryjnych sytuacjach. Potrafi także zapobiegać niezamierzonej zmianie pasa ruchu oraz utrzymywać odstęp od poprzedzającego auta. Czyli zna wszystkie sztuczki niezbędne  w nowoczesnym samochodzie klasy średniej.

Wszystkie te elementy układają się w bardzo atrakcyjną całość, jednak nic nie wskazuje na to, by Lexus zamierzał zaoferować Europejczykom ES-a. Trochę szkoda - Amerykanie mogą go kupić w cenie niewiele większej (o ok. 1000 dolarów) od bardziej sportowego, ale mniejszego IS-a i dużo taniej od podobnego gabarytowo GS-a. Może jeszcze kiedyś w Europie wróci moda na klasyczne sedany?
Zobacz koniecznie: Wszystko o Lexus ES Wszystko o Lexus
Tematy w artykule: Lexus Lexus ES targi w Szanghaju

Podobne wiadomości:

Lexus RX L - 7 osób na pokładzie

Lexus RX L - 7 osób na pokładzie

Premiery 2017-12-05

Lexus LS już w polskich salonach

Lexus LS już w polskich salonach

Aktualności 2017-08-15

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Borgward wraca na rynek europejski
Borgward wraca na rynek europejski
Już niebawem na polskim rynku motoryzacyjnym może się pojawić nowy gracz. Niemiecka marka Borgward po latach wraca do gry. Pierwszym modelem będzie duży SUV – BX7.