mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Nowy Mercedes Klasy G w końcu zadebiutował

Nowy Mercedes Klasy G w końcu zadebiutował

Legendarna "Gelenda" odsłonięta na targach w Detroit.

Nowy Mercedes Klasy G w końcu zadebiutował

Pudełkowate kształty, ostre linie, zawiasy widoczne z zewnątrz - to zaledwie garstka wszystkich cech charakterystycznych Mercedesa Klasy G. Projektanci z niemieckiego koncernu trudzili się przez wiele miesięcy żeby zachować najważniejsze cechy, a przy okazji unowocześnić wygląd "Gelendy". Efekty ich prac można zobaczyć na pierwszych zdjęciach po premierze na salonie motoryzacyjnym w Detroit.

Samochód na pierwszy rzut oka wygląda bardzo podobnie, ale jest to zupełnie nowy model. Nadwozie jest dłuższe o 53 mm i szersze aż o 121 mm. Odczują to pasażerowie na przednich i tylnych fotelach - zwiększyło się miejsce na nogi i łokcie. Na komfort również nie będzie można narzekać - w standardzie są montowane elektrycznie sterowane i podgrzewane fotele w obu rzędach. Za dopłatą można będzie zamówić siedziska Active Multicontour Seat z funkcją masażu.

Nowa Klasa G została mocno odchudzona. W zależności od wersji auto może być lżejsze nawet o 160 kg od poprzednika. To zasługa różnych stopów wysokowytrzymałej stali i aluminium. Nowa rama i konstrukcja jest teraz sztywniejsza aż o 55 proc.

Legendarny model urzekał surowością wnętrza, ale od kilku lat można było zamawiać go w luksusowej odsłonie. Podobnie będzie w nowym modelu - znajdziemy tam rozwiązania stosowane w nowej Klasie E i topowej limuzynie Klasy S. Nie mogło również zabraknąć najnowszego, szklanego kokpitu z dwoma wyświetlaczami o przekątnej 12,3 cala. Takie zegary będą dostępne w nowej wersji jako element wyposażenia opcjonalnego.  Charakterystyczne wloty powietrza w kształcie turbin, skórzana tapicerka i dodatki z włókien węglowych lub szczotkowanego metalu będą dostępne w standardzie.



Pudełkowaty SUV będzie nadal przystosowany do jazdy w trudnym terenie. Inżynierowie Mercedesa poprawili komfort i precyzję prowadzenia na asfalcie, a do tego zdecydowali się pozostawić solidną, drabinkową ramę nośną. Przy okazji zmieniono konstrukcję zawieszenia - zamiast klasycznego sztywnego mostu zastosowano układ wielowahaczowy montowany bezpośrednio do ramy. Z tyłu jest nowa sztywna oś prowadzona na czterech wahaczach, stabilizowana drążkiem Panharda. Standardowy prześwit nowej "Gelendy" to 270 mm. Auto przystosowano do brodzenia w wodzie o głębokości 70 cm. Kąt rampowy wynosi 26 stopni, natomiast kąt natarcia to 31 stopni, a kąt zejścia 30 stopni. Auto poradzi sobie z trawersami o nachyleniu do 35 stopni.

Napęd pozostał praktycznie bez zmian - permanentnie przekazywany na obie osie z trzema blokadami mechanizmów różnicowych. Jedynie reduktor ma teraz krótsze przełożenie (2,1) i można go uruchomić w czasie jazdy z prędkością do 40 km/h. Standardowa przekładnia to 9-biegowy automat 9G-Tronic wyposażony w specjalny konwerter momentu obrotowego, z myślą o terenowych jazdach. Skrzynia rozdzielcza przekazuje napęd w proporcji 40:60 - przewagę ma oś tylna.

Nowością jest tryb jazdy "G-Mode" uruchamiany automatycznie, gdy tylko kierowca uruchomi reduktor lub blokadę dyferencjałów. Elektronika przejmuje kontrolę nad wspomaganym układem kierowniczym, skrzynią biegów i adaptacyjnym zawieszeniem.

Mercedes nie zdradził jeszcze, jakie silniki trafią pod maskę nowej Klasy G. Wiadomo tylko tyle, że cennik nowego modelu startuje od 107 040 euro. To ozancza, że auto zostało wycenione na podobnym poziomie, co poprzednia generacja.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Mercedes Klasa G
Mercedes Klasa G
Cena podstawowa już od: 540 500 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.

Podobne wiadomości:

Nowy Mercedes CLS już dostępny. Znamy polskie ceny

Nowy Mercedes CLS już dostępny. Znamy polskie...

Aktualności 2017-12-19

Mercedes EQC – elektryczny SUV

Mercedes EQC – elektryczny SUV

Premiery 2018-09-04

Komentuj:

~Krzysztof 2018-02-21

Ponadczasowa linia nadwozia i podtrzymywanie historii modelu powodują, że coraz poważniej myślę o spełnieniu swojego marzenia i zakupie Gelendy. Właściwie to jest już przesądzone - czekam tylko na polski cennik. Z tego, co mówili mi pracownicy MB Duda Cars, gdzie kupiłem i serwisuję swojego ML-a, ta powinna być zbliżona do ok 110 tys eur, czyli ceny na rynku niemieckim. Wiadomo, że cena końcowa będzie inna, bo doposażenie swoje kosztuje, ale mam już obiecany rabat. Jak to powiedzieli w Duda Cars, szanują swoich stałych klientów i mam nadzieję, że wywiązą się z obietnicy :). Wszystkim, którzy mają możliwość zakupu i zastanawiają się nad G-klasą polecam już nie odkładać tej decyzji. Na rynku coraz mniej prawdziwych samochodów, które mają duszę.

~PiOtrek 2018-01-18

Podobają mi się nowe modele Mercedesa. Lubię co jakiś czas w Panek wypożyczyć ich nowe modele. Przynajmniej mogę być na bieżąco z technologiami stosowanymi w modelach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Honda NSX po face liftingu
Honda NSX po face liftingu
Honda NSX przeszła face lifting, który wprowadził kilka istotnych zmian w napędzie samochodu. Jest teraz bardziej zwinny na torze, pokonując okrążenie toru testowego szybciej niż dotychczasowy model.