mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Podwójnie wysokie C

Podwójnie wysokie C

Mieliśmy okazję oglądać go po raz pierwszy na Salonie w Detroit. Zafascynował nas swoim designem i nie były to odczucia osamotnione. Nowe 4-drzwiowe coupè bezbłędnie odnalazło drogę do pozytywnych emocji osób z branży, jak i szerokich rzesz zwykłych kierowców.

Podwójnie wysokie C

Passat CC jest modelem, który jest manifestacją możliwości i symbolem przyszłości marki, ale także jasnym potwierdzeniem strategii handlowej Volkswagena. Tu niezależnie od nowej sytuacji właścicielskiej z rodziną Porsche na mostku kapitańskim koncernu, niemiecka grupa celuje bezpośrednio w cel: sprzedać 8 milionów samochodów rocznie. Temu ma służyć co najmniej dwanaście nowości, jakie nas czekają w ciągu najbliższych trzech lat. I choć to zapewne Golf VI będzie liderem sprzedaży, nowy Passat CC może stać się kamieniem milowym na drodze do odmłodzenia i stworzenia bardziej emocjonalnego wizerunku Volkswagena.

Tu plany sprzedaży mówią o 300 tysiącach samochodów rocznie. Po dwudniowym teście jestem skłonny przyznać, że cel ten jest zdecydowanie realny. Z szerokiej gamy, która była przez producenta przedstawiona do dyspozycji, ja skupiłem się na modelu, który najprawdopodobniej nie będzie liderem sprzedaży, ale bez wątpliwości obiecuje największe emocje. To CC pchane do przodu przez benzynowe V6 FSI wyposażone w bezpośredni wtrysk paliwa, z 300 KM pod maską. Całość okraszona napędem na cztery koła 4Motion. Już to wystarczało, aby wzbudzić moje prawdziwe zainteresowanie. Ale technicy z Wolfsburga nie oszczędzali się i przygotowali wiele innych, równie przyjemnych niespodzianek. To niewątpliwie znana już, ale wciąż wzbudzająca miłe uczucia skrzynia biegów DSG z podwójnym sprzęgłem. W tym modelu ma 6 biegów, ale dla tych modeli, którzy mają silniki z momentem obrotowym do 250 Nm, istnieje także w wersji z 7 przełożeniami. Bardzo ciekawe jest system DDC (Dynamic Drive Control). Wiemy wszyscy, jak trudno jest połączyć różne wymagania i oczekiwania kierowców, a szczególnie widoczne jest to wtedy, gdy rozmawiamy o zawieszeniu. Chcemy mieć samochód wygodny, kiedy szukamy komfortu, i jednocześnie twardy, gdy chcemy prowadzić w sposób sportowy. Volkswagen rozsądza ten spór nowym urządzeniem, które pozwala zmienić reakcję amortyzatorów (elektronicznie) i układu kierowniczego, według naszych poleceń. Ale nowości jest tyle, że pozwólcie, iż opowiem o nich w trakcie pierwszego, 400-kilometrowego testu, który odbyłem na południu Bawarii.CC jest dowodem na to, że naprawdę można poprawić dobre. Niewątpliwie bazując na normalnym Passacie, styliści tchnęli w sylwetkę nowego modelu powiew nowoczesności i elegancji. Ten samochód nie aspiruje do klasy Premium, on wygląda jak jej stały bywalec. Linia boczna jest jednocześnie o niebo bardziej dynamiczna. Sport i prestiż. Tak miało być, i tak właśnie jest.

 

Otwieram drzwi. Pierwsze 10 sekund jest najważniejsze, początkowe wrażenie jest bowiem najbardziej szczere. Uderza, ale nie zaskakuje, bo to przecież Volkswagen, bardzo wysoka jakość i piękna stylizacja. Podobnie jak na zewnątrz, doskonale łączy podwójną naturę tego samochodu: limuzyny i sportowego coupè. Gdyby nie trochę zbyt mało miejsca nad głowami w tylnym rzędzie (ach ta linia boczna!) i tylko cztery miejsca, CC rozmiarami i przestronnością nie ustępuje ani o jotę normalnemu Passatowi. Design jest za to zdecydowanie bardziej urzekający. Naprawdę udana jest deska rozdzielcza, tak samo, jak centralna konsola, gdzie umieszczony jest nowy system multimedialny RSN510, który debiutował w Tiguanie. Zwraca uwagę pedantyczna wręcz dbałość o szczegóły. Popatrzcie na panele drzwiowe: sterowniki szyb nie byłyby nie na miejscu nawet w samochodach zdecydowanie wyższej klasy. Stylu dodaje panoramiczny szklany dach, niestety tylko uchylany. Podsufitka tez jest znakomitej jakości. Wolfsburg potwierdza kolejny raz, że jakość i dobre wrażenie są wysoko na liście priorytetów. Fotele są znakomicie, anatomicznie wyprofilowane, pokryte świetną skórą (nawet dwukolorową, kontrastową) lub alcantarą. Kropką nad przysłowiowym „i” jest niby drobny, ale jakże ważny szczegół: pokryte specjalną tkaniną uchwyty klamry pasów, tak, aby w razie kontaktu z tunelem środkowym po prostu nie stukały.

W trakcie prezentacji, ludzie z marketing Volkswagena, podkreślali bardzo mocno nowy system Line Assist. System ten rozpoznaje czy przekraczamy pasy i czy jest to manewr zamierzony (czy włączony jest kierunkowskaz czy też nie). W przeciwieństwie do znanych już rozwiązań, takich jak wibracje fotela, kierownicy czy też po prostu głośne „beep”, tutaj odczuwalna jest automatyczna korekta toru jazdy. Oczywiście nie jest na tyle silna, aby nie móc na kole kierownicy jej przemóc. Może to i jest użyteczne, ja jednak, może jako natura z założenia przekorna, w trakcie wszystkich jazd testowych miałem ten system wyłączony. I cały czas miałem odczucie, że równie gorąco mogliby podkreślać po prostu radość z jazdy, bo ta z kolei, towarzyszyła mi cały czas.

W rygorystycznych Niemczech, jeśli nie śmigamy akurat odcinkiem autostrady nie ograniczonej jeszcze coraz bardziej wszędobylskimi znakami, lepiej nie przesadzać, bo najmniejszą karą, jaka może nas spotkać, jest prawdziwie srogi wzrok innych użytkowników drogi. Mimo tego, prowadzenie CC na normalnej, jednopasmowej drodze, było dla mnie prawdziwą przyjemnością. Silnik zapewnia więcej niż dobre osiągi, udanie łącząc elastyczność w niskim zakresie obrotów z entuzjastycznym zrywem w okolicach 7000 rpm. Duża pojemność (3.6 litra) i nowoczesny system wtrysku paliwa, czynią ten silnik naprawdę świetną propozycją. Równie dobrze spisuje się skrzynia biegów DSG. Zastosowanie podwójnego sprzęgła sprawia, że moment obrotowy jest zawsze do naszej dyspozycji, a same zmiany biegów odbywają się szybko, ale i łagodnie. W trybie manualnym, sterowanym manetkami przy kole kierownicy, zabawa jeszcze się rozkręca.

Zaawansowane systemy kontroli amortyzatorów są coraz popularniejsze, nie możemy nie pochwalić pracy inżynierów z Volkswagena. W trybie Comfort reakcja amortyzatorów jest bardzo łagodna i chociaż na niemieckich asfaltach nierówności są równie rzadkie, jak odcinki bez takowych w Polsce, jestem pewien, że i na naszych drogach będzie on działał znakomicie. W trybie Sport ten sedan zachowuje się w sposób prawdziwie zaskakujący. Nawet jadąc ze znaczną szybkością po dość mocnych łukach, pomimo wilgotnego asfaltu, nigdy nie traciłem uczucia panowania nad przednim mostem. Nie można zapominać, że to samochód z napędem na wszystkie koła, tylny most wobec tego zapewnia znakomitą równowagę. I gdyby tylko układ kierowniczy były trochę bardziej bezpośredni, ogólny obraz byłby wręcz perfekcyjny. Układ hamulcowy jest wydajny i zapewnia krótką drogę hamowania, jak i dobre wyczucie niezbędnej do zatrzymania siły. Jak zwykle na wysokim poziomie jest elektronika w kabinie i klimatyzacja. Jeżeli dodamy, że bagażnik wcale nie jest mały, mogę w pełni zrozumieć optymizm ludzi z VW.

Ostatnie uwagi dotyczą spalania. Mimo tego, że nie jechałem jak na popołudniowej przejażdżce z teściową, komputer pokładowy nie wskazywał zatrważających danych. Realne,  średnie spalanie plasuje się miedzy 11 a 12 litrów na 100 km, i uzyskać je można bez problemu i wyrzeczeń. Niestety, cena super 98 niemal sięga 5 zł za litr. Poczucie bezsilności wobec nieugiętych szejków sprawia, że przesiadam się na 2-litrowego diesla ze 160 KM. To też naprawdę udany samochód. Może dać również sporą satysfakcję, ale - wybaczcie - po tylu kilometrach za kierownicą wersji 3.6 FSI, porównanie jest bezlitosne, choćby nie było politycznie poprawne. W każdym bądź razie i w tym dieslu wysoki moment obrotowy i niski poziom hałasu pozwalają na relaksującą jazdę. Tu jeszcze bardziej niż na wersji benzynowej, skrzynia automatyczna jest bezwzględnie preferowana. W CC dostępne są też nowe, 4-cylindrowe silniki Common Rail, które demonstrowały już swoje możliwości pod maską Iguana. One także świetnie pracują z automatyczną skrzynią biegów.

Dwa dni minęły szybko. Wracam do redakcji z miłymi wrażeniami i jedną nadzieją: że cena CC nie będzie znacząco odbiegać od normalnej wersji Passata (maksymalnie 10.000 złotych to było w sam raz). Mam nadzieję, że przewidywania te znajdą spełnienie w rzeczywistości.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Volkswagen Passat
Volkswagen Passat
Cena podstawowa już od: 94 190 PLN brutto
Dostępne nadwozia: coupe-4dr. kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

~emil 2008-05-11

i zgadzam sie z gregiem tylko pomysł zabrali dla koreanczyków a cdi tez jest dobrego zdania a cena to bedzie taka jak za nowego merca wiec jak nie chcecie przepłacac to vectra jest idealna nie tak jak te gówno(sory zawyrazenia)

~emil 2008-05-11

passat??ha ha ha !!! toc to jest byle co tylko ze na blachah i tak wogóle to mi sie zaden volkswagen nie podoba vectra opc jest juz o wiele lepsza i tańsza ja przynajmniej tak uwazam

~kynio 2008-05-10

ciekawe jaka bedzie cena

~endru 2008-05-08

Iguan czy raczej Tiguan? Niezly ten CC

~cdi 2008-05-08

2-litrowego diesla ze 160 KM - nie ma takiego silnaka w CC.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport