mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Retro-Toyota

Retro-Toyota

Czy pamiętacie dosyć dziwny prototyp terenówki Toyoty z 2003 roku? Stworzony przez jednego ze studentów kalifornijskiej szkoły designu, był on raczej swobodną materializacją pomysłów "na temat", a teraz...

Retro-Toyota

...po wtóre okazuje się, że opłaca się marzyć. Toyota bowiem zdecydowała, że FJ Cruiser trafi do produkcji. Co więcej auto będzie tak niewiele zmienione, że trudno jest dostrzec co właściwie zostało poddane retuszowi związanemu z wymaganiami produkcyjnymi. Już za rok, stylizowany na stare off-roady samochód, będzie wytwarzany na platformie 4Runnera. Również z tego SUVa pochodzić będzie zespół napędowy.

Oczywiście na amerykańskim rynku, niezależnie od stylistyki auta musi to być źródło napędu zapewniające osiągi w każdym terenie. W tym przypadku, zapożyczony od starszego brata silnik, to mocna, 245-konna jednostka V6. Czterolitrowiec będzie napędzał tylne lub wszystkie koła za pośrednictwem 5-biegowej, automatycznej skrzyni.

FJ Cruiser 1960Co można wnioskować również po wyglądzie, auto docelowo ma trafić w gusta młodych ludzi. Szefostwo Toyoty chce tym samym wypełnić pewną niszę, jaka pojawiła się po wprowadzeniu marki Scion. SUV odwołuje się do tradycyjnego wyglądu i cech protoplasty Land Cruisera oraz modelu FJ z lat siedemdziesiątych: przystępnej ceny, umiejętności wszędołaza i wytrzymałości klasycznego "woła roboczego". I nie szkodzi mu dodanie młodzieżowego polotu i nieco zadziornego spojrzenia.

Toyota nie widzi również problemu kanibalizmu innego swojego małego SUVa - RAV4. Ten jest bardziej konserwatywny, kompromisowy i trafia w gusta innej klienteli, w tym, w znacznej mierze kobiet. Natomiast prawie nie zmieniona względem prototypu stylistyka FJ, z dodatkowym bagażnikiem, tradycyjnym kształtem świateł i ogólnym wrażeniem toporności, wprost zachęca do zjechania z twardego i "zaorania" pola lub przetrzebienia lasu. Kwintesencja męskiej zabawy terenówką.

Producent ma zamiar sprzedawać 40 tys. modeli FJ Cruiser rocznie. Atrakcyjna wycena (20 tys. dolarów) oraz lepsze niż u konkurencji wyposażenie ma pomóc osiągnąć ten pułap, a jak mówią przedstawiciele Toyoty: "nasze fabryki tylko czekają by produkować ich więcej". Ja osobiście trzymam kciuki i czekam na premierę.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport