mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Skoda Superb: Byle dalej od Octavii

Skoda Superb: Byle dalej od Octavii

Zmieniona stylistyka, ulepszone wnętrze i kolejne próby obniżenia spalania. Według tych kryteriów Skoda postanowiła odmłodzić model Superb. Zmiany te nie miały jednak wywrzeć bezpośredniego nacisku na rywali z klasy, ale przede wszystkim zdecydowanie odróżnić flagową limuzynę z Czech od... Octavii.

Skoda Superb: Byle dalej od Octavii
Idea Skody jest łatwa do wychwycenia. Po tym jak kilkanaście tygodni temu trzecia generacja Octavii z sukcesem zadebiutowała na europejskich rynkach stało się oczywiste, że za moment pod noże stylistów i inżynierów czeskiej marki trafi właśnie Superb. Dlaczego? Octavia III sporo urosła i od Superba dzieli ją już nie 26, a tylko 17 centymetrów długości. Do tego zbiera bardzo dobre opinie w testach i zaczyna denerwować inne modele z grupy Volkswagena: Golfa czy Passata. W Mlada Boleslav postanowiono, że pomiędzy Octavią, a Superbem trzeba postawić bardziej wyrazistą linię.

Tak więc, co nowego znajdziemy w poprawionym wydaniu czeskiej limuzyny? Jeśli chodzi o wygląd, największe zmiany zauważalne są z przodu i z tyłu. W obu częściach nadwozia zaproponowany design zbliżył się do aktualnych trendów panujących w Skodzie. Mamy zatem nowy przedni zderzak, wyraziste przetłoczenia maski z wyeksponowanym logo marki ponad grillem. Nowe są też reflektory, które wzbogacono listwami ze światłami LED do jazdy dziennej. W Superbie są trzy, w Octavii dwie, a w Rapidzie jedna. Oto zabieg, który ma pokazać hierarchię modelową. Podobnie jest z tylnymi lampami, które zespolono z bardziej kanciastą klapą bagażnika.

W kokpicie pojawiło się kilka nowych materiałów tapicerskich. Plastiki są bardziej miękkie i przyjemne w dotyku. Szczególnie nowe, skórzane koło kierownicy zapewnia dobry chwyt i wpływa na przyjemność prowadzenia. Niestety pozostało jeszcze trochę ordynarnego twardego plastiku - w panelu sterowania szybami, klimatyzacją czy schowku na okulary.

Skodzie nie można jednak zarzucić niechlujstwa. Spasowanie elementów stoi na całkiem wysokim poziomie, a popularna beżowa tapicerka wydaje się być teraz bardziej odporna na przetarcia i zabrudzenia. Siedzenia są wygodne i gwarantują solidne trzymanie boczne. Rozplanowanie instrumentów pokładowych pozostało bez zmian. Nie ma wielkiego polotu, ale nadal jest czytelnie i intuicyjnie. Nowoczesne smartfony można połączyć z systemem multimedialnym za pomocą kabla lub technologii Bluetooth. W jednym i drugim przypadku komunikacja pomiędzy urządzeniami, odtwarzanie muzyki lub telefonowanie, nie stanowi żadnego problemu. Po raz pierwszy limuzyna i kombi będą miały najnowszą wersję układu wspomagania parkowania, Automatic Parking Assistant. Nowy jest także parasol schowany w tylnych drzwiach. Szkoda natomiast, że Superb nie dysponuje bardziej obszernymi półkami w tunelu środkowym. Poza dwoma napojami zmieści się tam niewiele.
Skoda Superb po modernizacji nic nie straciła na przestronności. Z przodu i z tyłu miejsca jest od groma, nawet dla mierzących w granicach 1,90 m. Klapa bagażnika w wersji sedan tradycyjnie otwiera się sama albo a'la liftback. W wersji kombi kufer otwiera i zamyka się samoczynnie. Wystarczy nacisnąć przycisk.

Paleta silników pozostała bez zmian, choć od teraz wszystkie jednostki wysokoprężne oraz benzynowa 1.4 TSI 125 KM, standardowo współpracują z systemem Start-Stop i technologią odzyskiwania energii z hamowania. Czesi deklarują, że średnie spalanie w tych wersjach spadło o 19%. Jest jeszcze jedna nowość - możliwość konfiguracji Superba 4x4 z dwusprzęgłową skrzynią DSG w najmocniejszej wersji Diesla 2.0 TDI CR DPF 170 KM. Słabszy, 140-konny wariant tej jednostki z napędem na obie osie nadal będzie współpracował z manualną, sześciostopniową skrzynią biegów.

A teraz cennik. Superb z roku modelowego 2014 dostępny jest w czterech progach wyposażenia. W najtańszej odmianie "Active", wyposażony w silnik 1.4 TSI (125 KM) Start-Stop, został wyceniony na 78 550 zł. W porównaniu z aktualnie jeszcze oferowaną wersją z roku 2008 kosztuje więcej o 1850 zł. Taka sama różnica jest w przypadku najtańszego Diesla 1.6 TDI 105 KM Start-Stop, którego wyceniono na 85 150 zł. Co ciekawe, jeśli w tym samym pakiecie zdecydujemy się na wybór wersji kombi, różnica w cenie będzie przemawiać na korzyść modelu po liftingu - wcześniej 80 700 zł, teraz 79 450 zł (benzyna). Tak samo sytuacja przedstawia się w przypadku wersji wysokoprężnej - wcześniej 87 300 zł, 86 050 zł teraz.

Najdroższe wersje Superba to oczywiście te wyposażone w napęd 4x4, skrzynię DSG, 6-cylindrowy, benzynowy motor 3.6 FSI generujący 260 KM i najbogatszy pakiet wyposażenia "Platinum". Tutaj ceny startują od 175 600 zł.

Przy okazji debiutu poprawionej Skody Superb klienci moga liczyć na dodatkowe upusty - nawet do 7 700 zł oraz atrakcyjne pakiety wyposażenia opcjonalnego w dość korzystnych cenach. Dla przykładu za 2 750 zł do często wybieranych w Polsce wersji "Ambition" Czesi dołożą nawigację satelitarną z mapami Europy Zachodniej, łącze Bluetooth, czujniki parkowania z przodu i podgrzewaną przednią szybę.

CENNIKI:
      

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Superb
Skoda Superb
Cena podstawowa już od: 88 410 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.

Podobne wiadomości:

Skoda dostarczyła 1,12 mln samochodów w 2016 roku

Skoda dostarczyła 1,12 mln samochodów w 2016...

Aktualności 2017-01-18

Skoda gotowa na rajdowy sezon 2017

Skoda gotowa na rajdowy sezon 2017

Aktualności 2017-01-17

Komentuj:

~Idanit 2013-05-30

A do tego passat od skody jest droższy niż passat od VW.

~Rex 2013-05-30

Brzydkie jak noc, nudne jak flaki z olejem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Sportowy Toyota Yaris na horyzoncie
Sportowy Toyota Yaris na horyzoncie
Japoński producent przedstawił szkic Yarisa, który jest zapowiedzią sportowej wersji tego modelu. Na rynku samochód będzie konkurentem m.in. Forda Fiesty ST.