mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > Skoda Yeti 1.8 TSI 4x4 DSG - tego jeszcze nie było

Skoda Yeti 1.8 TSI 4x4 DSG - tego jeszcze nie było

Choć Skoda Yeti nie zdobyła jeszcze szczytów w rankingach sprzedaży w segmencie kompaktowych SUV-ów, to jednak dość pokaźne grono kierowców zdecydowało się na wybór tego modelu. Teraz dla miłośników jazdy w umiarkowanym terenie i zwolenników jednostek benzynowych czeski koncern przygotował ciekawą propozycję - przekładnię DSG.

Skoda Yeti 1.8 TSI 4x4 DSG - tego jeszcze nie było
Jak do tej pory dwusprzęgłowa skrzynia DSG w przypadku modelu Yeti dostępna była tylko w dwóch wersjach silnikowych - z 1,2-litrowym silnikiem TSI o mocy 105 KM oraz dwulitrowym dieslem dysponującym mocą 140 koni. I tylko w tym drugim przypadku napęd przekazywany był na obie osie. Jak widać wybór nieco ograniczony, co mogło trochę ograniczać zainteresowanie tym autem. Teraz ma się to zmienić, gdyż automatyczna skrzynia będzie także współpracować z najmocniejszym silnikiem benzynowym i również napędem 4x4.

O przepraszam, nie do końca z najmocniejszym motorem. Wprawdzie pod maską znalazł się znany silnik 1,8 TSI, jednak obniżono w nim moc ze 160 do 152 koni mechanicznych. Identyczny jest za to maksymalny moment obrotowy, wynoszący 250 Nm. Można zapytać, po co takie ceregiele? Tym bardziej, że ta nieznaczna zmiana nie ma większego wpływu na spalanie bądź, niezwykle ważną w dzisiejszych czasach, emisję CO2 (średnio 8,0 l/100 km i 189 g CO2/km). Jak tłumaczą przedstawiciele czeskiej marki, ma to związek z lepszym spasowaniem słabszej jednostki z przekładnią DSG. Ponadto dzięki tej niewielkiej modyfikacji uda się utrzymać normy emisji spalin Euro 5.

Pozostałe elementy w tej konfiguracji Skody Yeti są już bardzo dobrze znane nie tylko mającym do czynienia z autami Skody, ale i innych marek z grupy Volkswagena. Dwusprzęgłowa przekładnia DSG to obecnie chyba najlepsze tego typu rozwiązanie na rynku. Szybka i niemal niezauważalna zmiana biegów odróżnia ją od standardowych automatów. Szkoda tylko, że jest to opcja sześciobiegowa, wersje z jednym przełożeniem więcej zarezerwowane są niemal wyłącznie dla modeli rodem z Wolfsburga (wyjątkiem jest np. Skoda Fabia RS). Drugi ważny element to napęd na 4 koła, wykorzystujący sprzęgło Haldex. W warunkach normalnych 96 proc. momentu trafia na przednią oś, w razie potrzeby do 90 proc. momentu obrotowego może trafić na tył. Jazdę w terenie dodatkowo ułatwia tryb off-road, który dostosowuje charakterystykę pracy silnika i hamulców do jazdy w terenie, a ponadto łączy pięć różnych funkcji - ułatwiających podjeżdżanie i zjazd ze wzniesień oraz systemy ABS, ASR i EDS w wersji offroadowej.

Aby przekonać się, jak w rzeczywistości sprawuje się Yeti w nowym zestawieniu, udaliśmy się aż do Soczi. Czemu aż tak daleko? Być może organizatorzy chcieli się pochwalić swoimi przygotowaniami do zimowych Igrzysk Olimpijskich, jakie już za trzy lata odbędą się w tym rosyjskim kurorcie. Być może również dlatego, że ze względu na ten ogrom przygotowań i słabo przejezdne główne drogi, częściej zmuszeni byliśmy korzystać z dróg, które nawet dla polskiego kierowcy byłyby katastrofalne. Jest i wreszcie trzeci powód, dlaczego pierwsze jazdy tą wersji Yeti odbywały się w największym państwie na globie. Ponoć słabszy silnik lepiej pracuje na paliwie, jakie rosyjscy kierowcy leją do swoich aut. Nie przeszkadza to jednak, aby odmiana ta trafiła i na inne rynki, w tym i do Polski (jak na razie nie znamy jeszcze dokładnego terminu, kiedy będzie ona dostępna, ani ceny, jaką będzie trzeba za nią zapłacić).

Wróćmy jednak do pierwszych kilometrów, jakie mieliśmy okazję pokonać za kierownicą nowej wersji benzynowej uzbrojonej w dodatku w przekładnię DSG. Niezbyt długo trwała jazda po asfaltowej drodze, ale wystarczyło to w zupełności, by się przekonać, że słabszy Yeti niczym nie ustępuje najmocniejszemu wariantowi. I rzeczywiście, auto dynamicznie przyspiesza i ze startu, jak i przy większych prędkościach. Wprawdzie osiągi (9 sek. do setki i 192 km/h maksymalnej prędkości) są nieco gorsze, jednak ta różnica jest niezauważalna dla oka. Na tym odcinku potwierdziliśmy ponownie swoją dobrą opinię na temat przekładni DSG. Delikatne szarpnięcia (ale naprawdę delikatne) były wyczuwalne tylko przy niskich przełożeniach, a przy gwałtownym wciśnięciu pedału gazu skrzynia potrzebowała może ułamka sekundy, by zredukować przełożenie.

Po części asfaltowej przyszedł czas na nieutwardzone nawierzchnie i tu byliśmy świadkami kilku bardzo ciekawych scen. Przede wszystkim okazało się, że tylko dziennikarze z kilku europejskich krajów (biorących udział w prezentacji) przywiązywali większą uwagę do pokonywanych dróg (o ile można je tak nazwać). W tym czasie wyprzedzały nas nie tylko ciężarówki, ale i rejsowe autobusy. Rzadkością z kolei nie były pasące się na środku takiej drogi stada kóz, krów czy koni.

A jak w tych warunkach sprawowało się Yeti? Zarówno szutrowe, piaszczyste, jak i kamieniste odcinki dróg pokonywane były bez większych problemów. Najpoważniejszym, który zmuszał momentami do ostrożniejszej jazdy, był tylko 18-centymetrowy prześwit auta. Problemem nie było pokonanie krótkiego odcinka specjalnego na pobliskim poligonie, gdzie wśród zadań pojawił się przejazd po rampie oraz po krótkim odcinku usłanym belkami. Tryb offroadowy pomagał także zjeżdżać z bardziej stromych wzniesień, podczas których można się było skupić tylko na utrzymaniu właściwego toru jazdy. Specjalną atrakcją okazał się przejazd przez bród górskiej rzeczki. I tu również Yeti w pełni zdał egzamin, choć nie wszyscy w pełni posłuchali rad instruktorów, aby powoli przeprawić się przez rzekę.

Yeti najprawdopodobniej nie zostanie maskotką zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi, jednak z pewnością gdyby sportowcy czy kibice podczas tej imprezy poruszali się SUV-em Skody nie mieliby powodów do narzekań. Wprowadzenie za to nowej wersji tego modelu może przysporzyć mu więcej zwolenników. W końcu skrzynia DSG, napęd 4x4 i mocny silnik benzynowy to mieszanka warta uwagi.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Yeti
Skoda Yeti
Cena podstawowa już od: 72 180 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

~sdf 2011-08-16

AK ale pojechałeś :) Jak to możliwe, że w np. Octavii jest ta sama moc w automacie i manualu?? Otóż pewnie tak, że podawana jest moc silnika (na wale), a nie moc 'na kołach'. W grupie VW akurat straty mocy w napędzie są małe, ale np. w Renault sięgają niekiedy 30%. Skrzynia sama w sobie nie powoduje utraty mocy silnika (do jej zasilenia nie potrzeba wcale tak dużo energii), mogą być straty wynikające z gorszego przeniesienia napędu. Akurat DSG nie ma co o zbyt duże straty podejrzewać, bo generalnie auta z DSG mają lepsze osiągi od swoich manualnych odpowiedników.

marko1 2011-08-13

rzeczywiście, tego jeszcze nie było

~AK 2011-08-13

ten 1 i 2 mają 160, tylko 1 jest z mechaniczną skrzynią a automat pobiera moc i ma 152. najwięcej z mi znanych poborów mocy przez automat, to Mustangi od 1988 do 1994 ok 30 KM mniej w porównaniu z ręczną

~chychak 2011-08-12

ale żeś się wymądrzył, czyli jak mam to rozumieć - bo teraz w ofercie będzie silnik 1,8 TSI 160 oraz 152 KM, czyli ten pierwszy ile ma faktycznie kucy pod maską - 168 ???

~AK 2011-08-12

g. prawda, moc została taka sama 160 KM, tylko DSG, tak jak 99,9% "automatów" musi pobrać moc z silnika do swojej pracy. teraz przynajmniej wiem, że w grupie VW w DSG to 8 KM, nie ile procentowo, tylko 8 KM, niezależnie od mocy silnika (czyli A3 RS 340 KM ma 348KM) i liczymy 160 - (minus) 8 na DSG - 5 KM klima - zła technika jazdy = ok 140 KM. równie dobrze gdyby tam było 80 KM, niewielu by zaskoczyło, że jest aż tak mało :P

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport