mojeauto.pl > motogazeta > Premiery > TT Quattro Sport

TT Quattro Sport

Na dwudziestopięciolecie napędu na cztery koła w modelach Audi, niemiecki producent wydaje się mieć przygotowane coraz to nowe prezenty dla fanatyków aut z właśnie czterema kółkami na masce.

TT Quattro Sport

Po prezentacji rewelacyjnego RS4 i długim już budowaniu napięcia przed narodzinami pierwszego SUV-a marki w historii, niespodzianką są opublikowe właśnie zdjęcia nowej wersji coupe TT. Auto ma utożsamiać minimalistyczne podejście do jazdy, gdzie kierowca ma skupić się na prowadzeniu i maksymalizować przyjemność. Jednocześnie, TT-ka wyróżnia się z szeregu podobnych sobie niespotykanym zestawem stylizacyjnym. W skrócie: więcej mocy, mniej wagi, lepszy wygląd.

O minimaliźmie nie może być natomiast mowy pod maską auta. Co prawda mamy tu do czynienia ze znaną jednostką 1,8 litra, która występuje również w dwóch słabszych wersjach, ale dzięki wprowadzonym zmianom dysponuje teraz ona mocą 240 KM. Dla porównania, wersja TT Turbo ma ich 180, a TT Turbo Quattro 225. Zmienił się również moment obrotowy, który teraz ma wartość aż 320 Nm, w porównaniu z odpowiednio 235 i 280 Nm w słabszych odmianach.

W ślad za wzrostem potencjału jednostki napędowej, do auta przełożono 6-biegową skrzynię z TT 3,2-litra (250-konna wersja nie jest dostępna na naszym rynku). To, wraz ze znacznym odciążeniem konstrukcji auta daje świetne wyniki. Z TT-ki wyjęto między innymi tylne siedzenia (zastąpione siatką na drobiazgi), a przedni zastąpiono lżejszymi i lepiej trzymającymi od Recaro. Kolejne 12 kilogramów zaoszczędzono na klimatyzacji, którą można dostać jedynie na zamówienie.

Tym samym, wersja TT Quattro Sport waży teraz jedynie 1.390 kilogramów i jest szybsza od 3,2-litrówki, przyśpieszając do 100 km/h w 5,9 sekundy (dla porównania 3,2 Quattro: 1.520 Kg i 6,4 sek.). Podobna będzie jednak cena obu modeli, która na rynkach zachodnioeuropejskich wyniesie odpowiednio 41.600 i 42.600 euro.

Należy również wspomnieć o zewnętrznych atrybutach wersji Quattro Sport. Szczególnie rzuca się w oczy dach auta pomalowany na czarno, co ciekawie kontrastuje z nadwoziem, które może być pomalowane w jeden z dwóch odcieni srebrnego, czerwony, czarny i właśnie niebieski kolor. Ciekawostką jest malowanie tylnej części oparć foteli na ten sam kolor co nadwozie. Z kolei jego elementy pochodzą z pakietu S i zawierają ospoilerowanie, dyfuzor między końcówkami wydechów i 18-calowe, 15-szprychowe koła obute w gumy 235/40 R 18.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Fabryka Mercedesa w Jaworze w 2019 roku
Fabryka Mercedesa w Jaworze w 2019 roku
Dziś w Warszawie premier Beata Szydło i wicepremierem i Minister Rozwoju Mateusz Morawiecki w towarzystwie Markusa Schäfera, członka zarządu Mercedes-Benz Cars oficjalnie ogłosili podpisanie umowy na budowę fabryki silników Mercedesa w Jaworze.